Zaległe oceny za mecz z Almeríą
Przypominamy zasady, jakimi kierujemy się podczas wystawiania not: kryterium oceny graczy.
Pamiętajcie, że przekonująca argumentacja może wpłynąć na zmianę ocen. Jednocześnie pragniemy zaznaczyć, że słowa "przekonująca" i "argumentacja" nie są równoznaczne z "dla mnie Xavi 7, a Messi 5.5".
Oceniający: challenger
Valdés 6 - Niewiele można powiedzieć o grze bramkarza w takim meczu... Przez większość czasu pełnił rolę widza, brakowało mu tylko krzesełka. Poza banalnymi i pojedynczymi wyjaśnieniami sytuacji po stałych fragmentach gry, zupełnie nie miał co robić. Wyjątki to interwencja po strzale Piattiego z samego początku meczu (6') i wybronienie jeszcze groźniejszego uderzenia tego zawodnika pół-wolejem z 58. minuty. Spokojny mecz Valdésa.
Alves 6 - Dobrze współpracował z Messim, pełniąc przy niegroźnej tego dnia Almeríi częściej rolę nadprogramowego skrzydłowego niż pomocnika. W kadrze kamery gościł jednak rzadziej niż zwykle, zaliczając 2 dwójkowe akcje z Messim (8' i 32') godne wyróżnienia. W obronie mogła się podobać jego interwencja z 72. minuty, zanotował łącznie 6 przechwytów przy 3 stratach. Dobrze wypełniał swoje obowiązki, ale nie dał tym razem podstaw, by jakoś szczególnie go wyróżnić.
Puyol 7 - Choć Almería nie zawiesiła poprzeczki wysoko, to kapitan Barçy spisał się bardzo solidnie i z łatwością wyjaśniał każdą groźniejszą sytuację. Krótko krył rywali i nie zostawiał wątpliwości przy stałych fragmentach gry. Tuż po rozpoczęciu meczu na wszelki wypadek sprawdził czujność Valdésa...
Fontás 7 - Almería nie utrudniła młodemu obrońcy ważnego testu, ale trzeba przyznać, że spisał się on nad wyraz optymistycznie. W początkowej fazie meczu brakowało mu trochę pewności, co na tle Puyola było widoczne, ale później było już znacznie lepiej. Dobrze się ustawiał, nie patyczkował się z graczami ofensywnymi rywali (7 odbiorów), precyzyjnie podawał i wyprowadzał piłki ze strefy obronnej Barçy (jedynie 2 straty). Fenomenalna, wyborna asysta do Pedro! Czekamy na jego kolejny występ.
Maxwell 6 - Stracił niemal dwa razy więcej piłek niż wszyscy jego koledzy z defensywy razem wzięci, bo aż 9! Kilka z nich było, fakt, pośrednim skutkiem tego, że starał się być bardzo aktywny z przodu, co przełożyło się na jedną bramkę (samobój Asaciete) i kilka okazji kolegów (oskrzydlająca akcja w 4', Iniesta w 13', Villa w 48', rajd solo w 84'). Mniej widoczny w obronie, ale pojedyncze interwencje (np. 60') nie pozwoliły Almeríi, dosłownie i nie dosłownie, rozwinąć skrzydeł.
Mascherano 7 - Bardzo dobrze dbał o tempo akcji Barçy i spokój formacji defensywnej. Kilkakrotnie i czysto przerywał akcje gospodarzy, co przy ledwie 1 stracie przez 90 minut wystawia mu bardzo dobre świadectwo.
Xavi 6 - Biorąc pod uwagę systematycznie rosnący wynik, nie może dziwić, że nie grał na pełnię swoich możliwości. Choć nie zaliczył żadnej bezpośredniej asysty, to uzbierał kilka kluczowych podań, kreujących - we wcześniejszym lub późniejszym stadium - akcje kolegów. Zebrało się to razem na mocną "6". Wielkość Xaviego polega m.in. na tym, że nigdy nie schodzi poniżej swojego, wysokiego poziomu. Gdyby tylko dał się kiedyś sklonować...
Iniesta 7 - Rozegrał podobny mecz, jak Xavi z tą małą różnicą, że zdobył bramkę. Mając ciężki orzech do zgryzienia uznałem, że powinno mieć to odbicie w ocenach obu piłkarzy... Don Andrés brał mniejszy niż zwykle udział w rozgrywaniu, ale gdy miał piłkę przy nodze - absolutnie nie dawał jej powąchać rywalom. Kilkoma krzyżowymi podaniami starał się uruchomić Villę, Pedro lub Messiego, ale nie było z tego bramek.
Pedro 8 - Ta ocena byłaby pewnie niższa, gdyby to, co pokazał w tym meczu, zajęło mu 90 minut. Tymczasem zszedł w 56'... Wykończona z zimną krwią akcja na 0:4 (już dawno nie dziwi nas, że Pedro takim piłkom marnować się nie daje) i wyśmienita asysta do Messiego 2 minuty później, to z pewnością najjaśniejsze momenty jego występu. Ale na tym nie koniec - notował przecież częste klepki z Messim i Villą, tradycyjnie dla siebie nie dawał żadnych podstaw do posądzenia go o boiskowy egoizm, chętnie i często szukał piłek na swojej połowie. Trzeba przyznać, że z Pedro wyrasta powoli na jednego z największych pracusiów na swojej pozycji. I to nie tylko w wymiarze La Liga...
Messi 10 - Szósty w tym roku hat-trick Argentyńczyka. Precyzyjnie kończył akcje kolegów, ale paradoksalnie to pozostałe jego poczynania na boisku zadecydowały, że otrzymuje tak wyjątkową ocenę. Był motorem napędowym wszystkiego, co tego dnia działo się w ofensywie Barçy. Podczas, gdy mniej forsowali grę Xavi i Iniesta, a Thiago i Keita nie byli od nich bardziej widoczni - to Messi przez 90 minut pełnił funkcję najbardziej kreatywnego i efektywnego piłkarza Barçy.
Często zaczynał akcje w okolicy linii środkowej boiska, błyskawicznie przemieszczając się pomiędzy liniami pomocy i ataku. Kilka momentów (szczególnie akcja na 0:5) sprawiało wrażenie, jakby Leo podczas jednej akcji dysponował cudowną umiejętnością bycia w obu formacjach jednocześnie. Po wejściu Keity pełnił u boku Thiago rolę rozgrywającego pełną gębą, choć wciąż równie często widywany był "w przodzie". Prócz gola, okrasił tę połowę dwoma niebanalnej urody asystami przy golach Bojana; z czego tę drugą, po solowym rajdzie z własnej połowy, nazwać należy po prostu MAJ-STER-SZTY-KIEM!
Trzy bramki strzelone, asysty przy dwóch kolejnych plus znakomita gra przez pełne 90 minut w każdym sektorze boiska na granicy dwóch formacji - "coś więcej niż bezbłędny występ" to niemożliwość? Skądże, po prostu takie występy zdarzają się niezmiernie rzadko. To był jeden z nich i właśnie na takie okazje zachowujemy ocenę "10". Chapeau bas!
Villa 7 - Asysta palce lizać do Messiego przy bramce na 0:1; dające wynik 0:3 znakomite poczekanie na Maxwella z idealnym wypuszczeniem na obieg; silny strzał zza pola karnego, który Messi zamienił na bramkę nr 7. Każde jego dotknięcie piłki dawało korzyść zespołowi, bardzo bliski kolejnych bezpośrednich asyst w 33. i 70. minucie. Ponadto, mocno podkreślić należy jego aktywność bez piłki, dającą więcej miejsca Messiemu, Inieście, Pedro i Bojanowi. Nieskuteczność pod bramką gospodarzy sprawia, że niestety nie można wystawić mu wyższej oceny. Swoich okazji na gole miał kilka (m.in. 3', 48', 80'), ale tego dnia nie udało mu się wykorzystać żadnej z nich. Efektywny występ, ale liczymy na odblokowanie w kolejnych meczach.
Rezerwowi:
Thiago 6 - Swoimi świeżymi siłami wniósł trochę ożywienia do gry Barçy po przerwie. Jego wpływ na mecz można porównać ze skalą dokonań Xaviego z pierwszej połowy. Bezzwłocznie zapewniał piłce transport z linii obrony do napastników. Niektóre jego zagrania z pewnością mogły się podobać. Stracił kilka niepotrzebnych piłek, a kilku jego akcjom brakowało skuteczności wystarczającej do tego, by ocena była wyższa.
Keita - 6 - Malijczyk wszedł na boisko, by przy szalejących z przodu napastnikach wzmocnić argumenty Barçy w środku pola. Dobrze spełnił to zadanie (co zapewniło mu najniższą ocenę pozytywną), choć przygaszeni wynikiem rywale nie sprawiali mu wielu kłopotów. Wspomagał od czasu do czasu ofensywę, lecz jego podaniom brakowało dokładności i za często tracił piłkę.
Bojan - 8 - Jego gra, odkąd wszedł na boisko, wyglądała, jakby przebywał na nim od pierwszych minut. To kolosalna odmiana po wielu spotkaniach w tym sezonie, gdy "wejście w mecz" zabierało mu o wiele za dużo... Tym razem momentalnie zaczął uczestniczyć w akcjach kolegów i nękać obronę Almeríi solowymi zrywami. Taka postawa już po sześciu minutach dała efekt. Po rajdzie Bojana lewym skrzydłem, padła trzecia bramka Messiego. Należy go równie mocno pochwalić za zdobyte w nieoczywistych sytuacjach dwie bramki, a po jego akcji w 80. minucie powinno być 0:9. I choć kilku jego akcjom jednak brakowało pomysłu lub precyzji (6 strat w pół godziny to sporo nawet jak na napastnika; dla porównania: 4 miał Villa, a 5 Messi - który, jak już zostało wspomniane, niemal nie rozstawał się w tym meczu z piłką), to tak wyjątkowa skuteczność w niewiele ponad pół godziny zasługuje na stosowną do zasług ocenę. Obyśmy częściej widywali takiego Bojana!
Pamiętajcie, że przekonująca argumentacja może wpłynąć na zmianę ocen. Jednocześnie pragniemy zaznaczyć, że słowa "przekonująca" i "argumentacja" nie są równoznaczne z "dla mnie Xavi 7, a Messi 5.5".
Oceniający: challenger
Valdés 6 - Niewiele można powiedzieć o grze bramkarza w takim meczu... Przez większość czasu pełnił rolę widza, brakowało mu tylko krzesełka. Poza banalnymi i pojedynczymi wyjaśnieniami sytuacji po stałych fragmentach gry, zupełnie nie miał co robić. Wyjątki to interwencja po strzale Piattiego z samego początku meczu (6') i wybronienie jeszcze groźniejszego uderzenia tego zawodnika pół-wolejem z 58. minuty. Spokojny mecz Valdésa.
Alves 6 - Dobrze współpracował z Messim, pełniąc przy niegroźnej tego dnia Almeríi częściej rolę nadprogramowego skrzydłowego niż pomocnika. W kadrze kamery gościł jednak rzadziej niż zwykle, zaliczając 2 dwójkowe akcje z Messim (8' i 32') godne wyróżnienia. W obronie mogła się podobać jego interwencja z 72. minuty, zanotował łącznie 6 przechwytów przy 3 stratach. Dobrze wypełniał swoje obowiązki, ale nie dał tym razem podstaw, by jakoś szczególnie go wyróżnić.
Puyol 7 - Choć Almería nie zawiesiła poprzeczki wysoko, to kapitan Barçy spisał się bardzo solidnie i z łatwością wyjaśniał każdą groźniejszą sytuację. Krótko krył rywali i nie zostawiał wątpliwości przy stałych fragmentach gry. Tuż po rozpoczęciu meczu na wszelki wypadek sprawdził czujność Valdésa...
Fontás 7 - Almería nie utrudniła młodemu obrońcy ważnego testu, ale trzeba przyznać, że spisał się on nad wyraz optymistycznie. W początkowej fazie meczu brakowało mu trochę pewności, co na tle Puyola było widoczne, ale później było już znacznie lepiej. Dobrze się ustawiał, nie patyczkował się z graczami ofensywnymi rywali (7 odbiorów), precyzyjnie podawał i wyprowadzał piłki ze strefy obronnej Barçy (jedynie 2 straty). Fenomenalna, wyborna asysta do Pedro! Czekamy na jego kolejny występ.
Maxwell 6 - Stracił niemal dwa razy więcej piłek niż wszyscy jego koledzy z defensywy razem wzięci, bo aż 9! Kilka z nich było, fakt, pośrednim skutkiem tego, że starał się być bardzo aktywny z przodu, co przełożyło się na jedną bramkę (samobój Asaciete) i kilka okazji kolegów (oskrzydlająca akcja w 4', Iniesta w 13', Villa w 48', rajd solo w 84'). Mniej widoczny w obronie, ale pojedyncze interwencje (np. 60') nie pozwoliły Almeríi, dosłownie i nie dosłownie, rozwinąć skrzydeł.
Mascherano 7 - Bardzo dobrze dbał o tempo akcji Barçy i spokój formacji defensywnej. Kilkakrotnie i czysto przerywał akcje gospodarzy, co przy ledwie 1 stracie przez 90 minut wystawia mu bardzo dobre świadectwo.
Xavi 6 - Biorąc pod uwagę systematycznie rosnący wynik, nie może dziwić, że nie grał na pełnię swoich możliwości. Choć nie zaliczył żadnej bezpośredniej asysty, to uzbierał kilka kluczowych podań, kreujących - we wcześniejszym lub późniejszym stadium - akcje kolegów. Zebrało się to razem na mocną "6". Wielkość Xaviego polega m.in. na tym, że nigdy nie schodzi poniżej swojego, wysokiego poziomu. Gdyby tylko dał się kiedyś sklonować...
Iniesta 7 - Rozegrał podobny mecz, jak Xavi z tą małą różnicą, że zdobył bramkę. Mając ciężki orzech do zgryzienia uznałem, że powinno mieć to odbicie w ocenach obu piłkarzy... Don Andrés brał mniejszy niż zwykle udział w rozgrywaniu, ale gdy miał piłkę przy nodze - absolutnie nie dawał jej powąchać rywalom. Kilkoma krzyżowymi podaniami starał się uruchomić Villę, Pedro lub Messiego, ale nie było z tego bramek.
Pedro 8 - Ta ocena byłaby pewnie niższa, gdyby to, co pokazał w tym meczu, zajęło mu 90 minut. Tymczasem zszedł w 56'... Wykończona z zimną krwią akcja na 0:4 (już dawno nie dziwi nas, że Pedro takim piłkom marnować się nie daje) i wyśmienita asysta do Messiego 2 minuty później, to z pewnością najjaśniejsze momenty jego występu. Ale na tym nie koniec - notował przecież częste klepki z Messim i Villą, tradycyjnie dla siebie nie dawał żadnych podstaw do posądzenia go o boiskowy egoizm, chętnie i często szukał piłek na swojej połowie. Trzeba przyznać, że z Pedro wyrasta powoli na jednego z największych pracusiów na swojej pozycji. I to nie tylko w wymiarze La Liga...
Messi 10 - Szósty w tym roku hat-trick Argentyńczyka. Precyzyjnie kończył akcje kolegów, ale paradoksalnie to pozostałe jego poczynania na boisku zadecydowały, że otrzymuje tak wyjątkową ocenę. Był motorem napędowym wszystkiego, co tego dnia działo się w ofensywie Barçy. Podczas, gdy mniej forsowali grę Xavi i Iniesta, a Thiago i Keita nie byli od nich bardziej widoczni - to Messi przez 90 minut pełnił funkcję najbardziej kreatywnego i efektywnego piłkarza Barçy.
Często zaczynał akcje w okolicy linii środkowej boiska, błyskawicznie przemieszczając się pomiędzy liniami pomocy i ataku. Kilka momentów (szczególnie akcja na 0:5) sprawiało wrażenie, jakby Leo podczas jednej akcji dysponował cudowną umiejętnością bycia w obu formacjach jednocześnie. Po wejściu Keity pełnił u boku Thiago rolę rozgrywającego pełną gębą, choć wciąż równie często widywany był "w przodzie". Prócz gola, okrasił tę połowę dwoma niebanalnej urody asystami przy golach Bojana; z czego tę drugą, po solowym rajdzie z własnej połowy, nazwać należy po prostu MAJ-STER-SZTY-KIEM!
Trzy bramki strzelone, asysty przy dwóch kolejnych plus znakomita gra przez pełne 90 minut w każdym sektorze boiska na granicy dwóch formacji - "coś więcej niż bezbłędny występ" to niemożliwość? Skądże, po prostu takie występy zdarzają się niezmiernie rzadko. To był jeden z nich i właśnie na takie okazje zachowujemy ocenę "10". Chapeau bas!
Villa 7 - Asysta palce lizać do Messiego przy bramce na 0:1; dające wynik 0:3 znakomite poczekanie na Maxwella z idealnym wypuszczeniem na obieg; silny strzał zza pola karnego, który Messi zamienił na bramkę nr 7. Każde jego dotknięcie piłki dawało korzyść zespołowi, bardzo bliski kolejnych bezpośrednich asyst w 33. i 70. minucie. Ponadto, mocno podkreślić należy jego aktywność bez piłki, dającą więcej miejsca Messiemu, Inieście, Pedro i Bojanowi. Nieskuteczność pod bramką gospodarzy sprawia, że niestety nie można wystawić mu wyższej oceny. Swoich okazji na gole miał kilka (m.in. 3', 48', 80'), ale tego dnia nie udało mu się wykorzystać żadnej z nich. Efektywny występ, ale liczymy na odblokowanie w kolejnych meczach.
Rezerwowi:
Thiago 6 - Swoimi świeżymi siłami wniósł trochę ożywienia do gry Barçy po przerwie. Jego wpływ na mecz można porównać ze skalą dokonań Xaviego z pierwszej połowy. Bezzwłocznie zapewniał piłce transport z linii obrony do napastników. Niektóre jego zagrania z pewnością mogły się podobać. Stracił kilka niepotrzebnych piłek, a kilku jego akcjom brakowało skuteczności wystarczającej do tego, by ocena była wyższa.
Keita - 6 - Malijczyk wszedł na boisko, by przy szalejących z przodu napastnikach wzmocnić argumenty Barçy w środku pola. Dobrze spełnił to zadanie (co zapewniło mu najniższą ocenę pozytywną), choć przygaszeni wynikiem rywale nie sprawiali mu wielu kłopotów. Wspomagał od czasu do czasu ofensywę, lecz jego podaniom brakowało dokładności i za często tracił piłkę.
Bojan - 8 - Jego gra, odkąd wszedł na boisko, wyglądała, jakby przebywał na nim od pierwszych minut. To kolosalna odmiana po wielu spotkaniach w tym sezonie, gdy "wejście w mecz" zabierało mu o wiele za dużo... Tym razem momentalnie zaczął uczestniczyć w akcjach kolegów i nękać obronę Almeríi solowymi zrywami. Taka postawa już po sześciu minutach dała efekt. Po rajdzie Bojana lewym skrzydłem, padła trzecia bramka Messiego. Należy go równie mocno pochwalić za zdobyte w nieoczywistych sytuacjach dwie bramki, a po jego akcji w 80. minucie powinno być 0:9. I choć kilku jego akcjom jednak brakowało pomysłu lub precyzji (6 strat w pół godziny to sporo nawet jak na napastnika; dla porównania: 4 miał Villa, a 5 Messi - który, jak już zostało wspomniane, niemal nie rozstawał się w tym meczu z piłką), to tak wyjątkowa skuteczność w niewiele ponad pół godziny zasługuje na stosowną do zasług ocenę. Obyśmy częściej widywali takiego Bojana!
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (20)