Barça B powalczy o punkty z Las Palmas
Dziś o godzinie 18.00 rezerwy Barcelony rozegrają swój pierwszy mecz w tym roku. Zmierzą się oni na wyjeździe z ekipą Las Palmas, zajmującą obecnie trzynastą pozycję w Segunda A. Będzie to okazja do przełamania trwającej od 6 listopada serii sześciu meczów bez zwycięstwa.
Końcówka roku 2010 nie była zbyt udana dla podopiecznych Luisa Enrique. Po ostatnim zwycięstwie nad rezerwami Villarrealu przyszła dotkliwa porażka w Grenadzie (4:1). W kolejnych pięciu kolejkach Barça B remisowała z Recreativo (1:1), Realem Valladolid (0:0), Betisem Sevilla (2:2), Albacete (2:2) oraz Ponferradiną (1:1). Słabsze wyniki spowodowały, że rezerwy Barcelony przesunęły się z czwartej na szóstą pozycję w tabeli.
Rywal przeżywający trudny okres
Zespół z Gran Canaria od powstania w roku 1949 większość sezonów spędził w La Liga. Ostatnie dwie dekady były jednak niezbyt udane. Tylko w latach 2000-2002 ekipa z Wysp Kanaryjskich miała okazję występować w najwyższej klasie rozgrywkowej. Pozostałe sezony zawodnicy Las Palmas walczyli częściej o utrzymanie w Segunda A, co również nie zawsze się udawało.
Wyniki te kontrastują z tymi uzyskiwanymi w latach 60-tych i 70-tych. Właśnie wtedy bowiem zespół z Gran Canaria święcił swoje największe triumfy. W sezonie 1967/68 Las Palmas zajęło trzecią lokatę, a rok później zakończyło rozgrywki jako wicemistrz Hiszpanii. Poza tymi sukcesami ekipa z Wysp Kanaryjskich wielokrotnie kończyła sezon w pierwszej dziesiątce i raz dotarła do finału Pucharu Króla. Nic nie zapowiada jednak, aby kibice mogli się w najbliższych latach cieszyć z podobnych sukcesów.
Obecnie podopieczni Francisco Jémeza, byłego reprezentanta Hiszpanii, zajmują dopiero trzynastą pozycję w tabeli Segunda A, a w trzech ostatnich kolejkach ligowych schodzili z boiska pokonani. Nic zatem nie wskazuje na to, aby los się odwrócił i ekipa Las Palmas powróciła do La Liga.
Barça B znów osłabiona
Luis Enrique ponownie będzie zmuszony przemeblować skład. Na Wyspy Kanaryjskie nie udało się bowiem kilku ważnych zawodników. W przygotowaniach pierwszego zespołu do meczu z Levante uczestniczyli Marc Bartra, Thiago oraz Víctor Vázquez. Ponadto z różnych przyczyn przeciwko Las Palmas nie zagrają Olazábal, Muniesa, Planas, Carmona oraz Benja. Na szczęście trenerzy Barçy B na wąską kadrę narzekać nie mają prawa.
Jednym z zawodników którzy mogą dostać szansę gry w obliczu licznych absencji jest Saúl Berjón. Napastnik ten zanim dołączył tego lata do rezerw Barcelony, dwa sezony spędził właśnie w Gran Canaria, reprezentując barwy Las Palmas. Dla Barçy B grał on już w dziesięciokrotnie, spędzając na boisku 337 minut i zdobywając dwie bramki.
Transmisji telewizyjnej nie będzie
Podopieczni Luisa Enrique wybiegną na boisko w tym samym czasie, w którym swoją walkę o punkty rozpoczną zawodnicy Pepa Guardioli. Dla kibiców Dumy Katalonii nie będzie zatem tym razem wielkim rozczarowanie fakt, że żadna ze stacji telewizyjnych nie będzie transmitować pojedynku rezerw Barcelony z Las Palmas. Podsumowanie tego meczu pojawi się na łamach naszego serwisu późnym wieczorem lub jutro.
[źródło: FCBarcelona.cat/Własne]
Końcówka roku 2010 nie była zbyt udana dla podopiecznych Luisa Enrique. Po ostatnim zwycięstwie nad rezerwami Villarrealu przyszła dotkliwa porażka w Grenadzie (4:1). W kolejnych pięciu kolejkach Barça B remisowała z Recreativo (1:1), Realem Valladolid (0:0), Betisem Sevilla (2:2), Albacete (2:2) oraz Ponferradiną (1:1). Słabsze wyniki spowodowały, że rezerwy Barcelony przesunęły się z czwartej na szóstą pozycję w tabeli.
Rywal przeżywający trudny okres
Zespół z Gran Canaria od powstania w roku 1949 większość sezonów spędził w La Liga. Ostatnie dwie dekady były jednak niezbyt udane. Tylko w latach 2000-2002 ekipa z Wysp Kanaryjskich miała okazję występować w najwyższej klasie rozgrywkowej. Pozostałe sezony zawodnicy Las Palmas walczyli częściej o utrzymanie w Segunda A, co również nie zawsze się udawało.
Wyniki te kontrastują z tymi uzyskiwanymi w latach 60-tych i 70-tych. Właśnie wtedy bowiem zespół z Gran Canaria święcił swoje największe triumfy. W sezonie 1967/68 Las Palmas zajęło trzecią lokatę, a rok później zakończyło rozgrywki jako wicemistrz Hiszpanii. Poza tymi sukcesami ekipa z Wysp Kanaryjskich wielokrotnie kończyła sezon w pierwszej dziesiątce i raz dotarła do finału Pucharu Króla. Nic nie zapowiada jednak, aby kibice mogli się w najbliższych latach cieszyć z podobnych sukcesów.
Obecnie podopieczni Francisco Jémeza, byłego reprezentanta Hiszpanii, zajmują dopiero trzynastą pozycję w tabeli Segunda A, a w trzech ostatnich kolejkach ligowych schodzili z boiska pokonani. Nic zatem nie wskazuje na to, aby los się odwrócił i ekipa Las Palmas powróciła do La Liga.
Barça B znów osłabiona
Luis Enrique ponownie będzie zmuszony przemeblować skład. Na Wyspy Kanaryjskie nie udało się bowiem kilku ważnych zawodników. W przygotowaniach pierwszego zespołu do meczu z Levante uczestniczyli Marc Bartra, Thiago oraz Víctor Vázquez. Ponadto z różnych przyczyn przeciwko Las Palmas nie zagrają Olazábal, Muniesa, Planas, Carmona oraz Benja. Na szczęście trenerzy Barçy B na wąską kadrę narzekać nie mają prawa.
Jednym z zawodników którzy mogą dostać szansę gry w obliczu licznych absencji jest Saúl Berjón. Napastnik ten zanim dołączył tego lata do rezerw Barcelony, dwa sezony spędził właśnie w Gran Canaria, reprezentując barwy Las Palmas. Dla Barçy B grał on już w dziesięciokrotnie, spędzając na boisku 337 minut i zdobywając dwie bramki.
Transmisji telewizyjnej nie będzie
Podopieczni Luisa Enrique wybiegną na boisko w tym samym czasie, w którym swoją walkę o punkty rozpoczną zawodnicy Pepa Guardioli. Dla kibiców Dumy Katalonii nie będzie zatem tym razem wielkim rozczarowanie fakt, że żadna ze stacji telewizyjnych nie będzie transmitować pojedynku rezerw Barcelony z Las Palmas. Podsumowanie tego meczu pojawi się na łamach naszego serwisu późnym wieczorem lub jutro.
[źródło: FCBarcelona.cat/Własne]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)