Pinto zadowolony ze swojej postawy
Golkiper wczorajszego spotkania, José Manuel Pinto, dzisiejszego popołudnia odpowiadał na pytania dziennikarzy. Cieszył się ze swoich interwencji, które uchroniły Barçę od straty bramki. "Jestem dumny i szczęśliwy z mojej postawy", oświadczył.
Bilans straconych bramek Pinto mógł wyglądać jeszcze lepiej, gdyby nie stracone gole z Ceutą i Athletic Bilbao. To jednak wszystkie wpuszczone gole rezerwowego bramkarza Barcelony, który na boisku w tym sezonie pojawiał się siedmiokrotnie. "Czuję się dobrze. Ważne, by zachować czyste konto w dwumeczu. Świetnie to wpływa na moją pewność siebie i pokazuje, że drużyna ma świetną obronę", oznajmił Pinto.
Betis
Mimo iż wczoraj podopieczni Pepe Mela przegrali aż 0:5, Pinto chwalił Andaluzyjczyków. "To jeden z zespołów, który niezwykle utrudniał nam grę. Wyszli na boisko przygotowani i stworzyli wiele okazji strzeleckich. Mamy świetną zaliczkę w następnym spotkaniu, lecz piłka nożna nieraz pokazała, że wszystko może się zdarzyć".
Pinto wyraził również swoją ochotę występu w meczu rewanżowym, jako powód podając: "Mam tam [w Sewilli] wiele przyjaciół. Spędziłem tam pięć lat. Na dodatek Sewilla jest blisko miejscowości, w której się urodziłem [Puerto de Santa Maria - przyp. red.]".
Przedłużenie kontraktu
Kontrakt rezerwowego bramkarza Barçy wygasa 30 czerwca bieżącego roku. Podczas konferencji oświadczył dziennikarzom, że nie martwi się o jego przedłużony pobyt w stolicy Katalonii. "Każdego roku, odkąd tu przybyłem, mój kontrakt wygasał latem. Teraz minie trzy i pół roku odkąd tu jestem. Koncentruję się na każdym dniu, lecz to Pep zadecyduje, czy pozostanę na dłużej, czy też nie. Jestem tu szczęśliwy i chciałbym pozostać, lecz póki co, nie zamartwiam się przyszłością".
Afellay
Na koniec José Manuel Pinto wypowiedział się na temat nowego kolegi z drużyny, który przybył podczas zimowego okienka transferowego, czyli Ibrahim Afellaya. "Jest wszystkim podekscytowany. Szybko załapał hiszpański, co jest bardzo ważne. Komunikacja to podstawa. Miło ze strony kibiców, że oklaskiwali jego kontakt z piłką, to zawsze czyni cię silniejszym", zakończył golkiper.
[źródło: FCBarcelona.com]
Bilans straconych bramek Pinto mógł wyglądać jeszcze lepiej, gdyby nie stracone gole z Ceutą i Athletic Bilbao. To jednak wszystkie wpuszczone gole rezerwowego bramkarza Barcelony, który na boisku w tym sezonie pojawiał się siedmiokrotnie. "Czuję się dobrze. Ważne, by zachować czyste konto w dwumeczu. Świetnie to wpływa na moją pewność siebie i pokazuje, że drużyna ma świetną obronę", oznajmił Pinto.
Betis
Mimo iż wczoraj podopieczni Pepe Mela przegrali aż 0:5, Pinto chwalił Andaluzyjczyków. "To jeden z zespołów, który niezwykle utrudniał nam grę. Wyszli na boisko przygotowani i stworzyli wiele okazji strzeleckich. Mamy świetną zaliczkę w następnym spotkaniu, lecz piłka nożna nieraz pokazała, że wszystko może się zdarzyć".
Pinto wyraził również swoją ochotę występu w meczu rewanżowym, jako powód podając: "Mam tam [w Sewilli] wiele przyjaciół. Spędziłem tam pięć lat. Na dodatek Sewilla jest blisko miejscowości, w której się urodziłem [Puerto de Santa Maria - przyp. red.]".
Przedłużenie kontraktu
Kontrakt rezerwowego bramkarza Barçy wygasa 30 czerwca bieżącego roku. Podczas konferencji oświadczył dziennikarzom, że nie martwi się o jego przedłużony pobyt w stolicy Katalonii. "Każdego roku, odkąd tu przybyłem, mój kontrakt wygasał latem. Teraz minie trzy i pół roku odkąd tu jestem. Koncentruję się na każdym dniu, lecz to Pep zadecyduje, czy pozostanę na dłużej, czy też nie. Jestem tu szczęśliwy i chciałbym pozostać, lecz póki co, nie zamartwiam się przyszłością".
Afellay
Na koniec José Manuel Pinto wypowiedział się na temat nowego kolegi z drużyny, który przybył podczas zimowego okienka transferowego, czyli Ibrahim Afellaya. "Jest wszystkim podekscytowany. Szybko załapał hiszpański, co jest bardzo ważne. Komunikacja to podstawa. Miło ze strony kibiców, że oklaskiwali jego kontakt z piłką, to zawsze czyni cię silniejszym", zakończył golkiper.
[źródło: FCBarcelona.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)