Co dalej z Bojanem?
W środę Barça wywalczyła awans do półfinału Pucharu Kóla, ale po porażce w Sewilli niesmak pozostał. Rezerwowi zaprezentowali się słabo i o ile Pinto, Milito, Adriano nie są zawodnikami, którzy występują regularnie, o tyle Bojan zagrał już w tym sezonie 1000 minut.
Bojan Krkić zadebiutował w pierwszej drużynie mając 16 lat. Teraz ma 20 i trudno oprzeć się wrażeniu, że na początku kariery rozwijał się lepiej i więcej wnosił do zespołu, niż obecnie. Pod koniec ubiegłego sezonu, gdy posadził na ławce Zlatana Ibrahimovicia i strzelał ważne bramki, wydawało się, że przyszło przełamanie. W połowie obecnego sezonu widać jednak, jak daleko od wyjściowej jedenastki jest ten młody napastnik. Od sierpnia zdobył tylko 4 bramki.
Te liczby rozczarowują. Bojanowi brakuje ciągłości, regularnej gry, dlatego mówi się już, że to talent, który nigdy nie pokaże pełni swoich możliwości. A warto przypomnieć, że w 2008 roku zadebiutował w reprezentacji Hiszpanii. Teraz o powołaniu nie ma nawet co marzyć.
Przyczyn tej stagnacji jest co najmniej kilka. Trzeba pamiętać, że Bojan to środkowy napastnik, typowy "egzekutor", który praktycznie nie gra na swojej pozycji. Miejsce w składzie skutecznie blokuje mu Villa, który na dodatek zaadaptował się do gry na skrzydle. Krkić wydaje się zniechęcony i nie czerpie z gry żadnej przyjemności. "Osobiście jestem zadowolony, pomogłem w obronie i nie traciłem piłek", powiedział po meczu z Betisem.
Guardiola zawsze chronił piłkarza przed atakami mediów, ale ostatnio i on dał do zrozumienia, że oczekuje od niego więcej. "Nie spocznę, dopóki Bojan nie stanie się lepszym piłkarzem", wyznał.
W grudniu zawodnik przedłużył kontrakt do 2015 roku. On sam musi stawić czoła problemom, z jakimi się boryka.
[źródło: Mundo Deportivo/FCBarca.com]
Bojan Krkić zadebiutował w pierwszej drużynie mając 16 lat. Teraz ma 20 i trudno oprzeć się wrażeniu, że na początku kariery rozwijał się lepiej i więcej wnosił do zespołu, niż obecnie. Pod koniec ubiegłego sezonu, gdy posadził na ławce Zlatana Ibrahimovicia i strzelał ważne bramki, wydawało się, że przyszło przełamanie. W połowie obecnego sezonu widać jednak, jak daleko od wyjściowej jedenastki jest ten młody napastnik. Od sierpnia zdobył tylko 4 bramki.
Te liczby rozczarowują. Bojanowi brakuje ciągłości, regularnej gry, dlatego mówi się już, że to talent, który nigdy nie pokaże pełni swoich możliwości. A warto przypomnieć, że w 2008 roku zadebiutował w reprezentacji Hiszpanii. Teraz o powołaniu nie ma nawet co marzyć.
Przyczyn tej stagnacji jest co najmniej kilka. Trzeba pamiętać, że Bojan to środkowy napastnik, typowy "egzekutor", który praktycznie nie gra na swojej pozycji. Miejsce w składzie skutecznie blokuje mu Villa, który na dodatek zaadaptował się do gry na skrzydle. Krkić wydaje się zniechęcony i nie czerpie z gry żadnej przyjemności. "Osobiście jestem zadowolony, pomogłem w obronie i nie traciłem piłek", powiedział po meczu z Betisem.
Guardiola zawsze chronił piłkarza przed atakami mediów, ale ostatnio i on dał do zrozumienia, że oczekuje od niego więcej. "Nie spocznę, dopóki Bojan nie stanie się lepszym piłkarzem", wyznał.
W grudniu zawodnik przedłużył kontrakt do 2015 roku. On sam musi stawić czoła problemom, z jakimi się boryka.
[źródło: Mundo Deportivo/FCBarca.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)