Guardiola ostrzega: Racing gra podobnie jak Betis
"Racing może nam sprawić poważne problemy, jeśli nie zagramy maksymalnie skoncentrowani", powiedział na wczorajszej konferencji prasowej Josep Guardiola. Ponadto trener Barçy zajął stanowisko w sprawie kontraktu Daniego Alvesa deklarując, że Brazylijczyk "podpisze umowę". Szkoleniowiec zapewnił również, że do końca rozgrywek Copa del Rey, Pinto będzie mieć zapewnione miejsce w wyjściowym składzie.
Podczas spotkania z dziennikarzami, poprzedzającego dzisiejszy pojedynek, Guardiola ostrzegł przed możliwym zagrożeniem ze strony drużyny z Kantabrii. "Jeżeli od pierwszego gwizdka nie zaprzyjaźnimy się z piłką, czekają nas kłopoty. Racing prezentuje się w sposób podobny do Betisu i Málagi, opierając grę na solidnej strukturze defensywnej i znakomitych skrzydłowych. Bardzo dobrze znam ten zespół i tych piłkarzy - z uwagą obserwowałem ich ostatnie spotkania", podkreślił trener Barcelony.
Nie obeszło się również bez refleksji po środowej porażce z Betisem. "Widziałem, co mój zespół robił dobrze, a co nie. Z zawodnikami jeszcze o tym nie rozmawialiśmy. Być może podyskutujemy o tym przed meczem albo w przyszłym tygodniu. W każdym razie porażka, która nie niesie za sobą większych konsekwencji, może wyjść na dobre. Dyskusja na temat przegranej w Sewilli i tak, wcześniej czy później, będzie miała miejsce", stwierdził.
Wobec wciąż trwających negocjacji Daniego Alvesa z klubem w sprawie nowego kontraktu, Guardiola pozostaje optymistą. "O ile wiem, nic nie zostało przesądzone i mam przeczucie, że Dani będzie piłkarzem Barçy przez następne lata. Nie wydaje mi się natomiast, że obecna sytuacja go dekoncentruje. Jeśliby do tego doszło, pomożemy mu, jednak jego forma wcale na to nie wskazuje. Odkąd rozpoczął negocjacje, Alves gra na takim samym poziomie", podkreślił.
Podczas konferencji prasowej Guardiola zajął stanowisko w sprawie Bojana, który po przegranej z Betisem znalazł się w ogniu krytyki. "Jestem bardzo zadowolony z jego postawy w ostatnim meczu i on dobrze o tym wie. W trakcie spotkania cztery albo pięć razy pokazywał się na dobrych pozycjach, jednak koledzy nie zauważali go w odpowiednich momentach. Niestety istnieje tendencja do poszukiwania winnego porażki, a ja powtarzam, że za sukcesy i za niepowodzenia odpowiedzialny jest zespół", dodał.
Po meczu w Sewilli niepochlebne opinie krążyły również o bramkarzu, który ma zapewnione miejsce w składzie w spotkaniach o Puchar Króla. Pep Guardiola po raz kolejny dał wyraz pełnego zaufania wobec swojego podopiecznego. "Pinto nadal będzie w wyjściowej jedenastce i jeśli dotrzemy do finału - również w nim zagra. Na razie mogę zapewnić, że w najbliższych półfinałach nic się pod tym względem nie zmieni. José zasługuje na to, bo jest fantastycznym bramkarzem. Zawsze prezentował najwyższy poziom i w meczu z Betisem, także", podkreślił.
Guardiola wyraził również ubolewanie w związku z kontuzją Jeffréna, która wyeliminowała młodego zawodnika na najbliższe pięć tygodni. "To dla nas zła wiadomość. W czwartek czuł się fatalnie, ale następnego dnia było już lepiej. Niewielu jest takich jak on, a w defensywie jest co najmniej tak dobry, jak Pedro. To gracz wybuchowy, który na treningach ma wielkie pragnienie wygrywania walki o pozycję, co nie zawsze wydaje się potrzebne - jest jednak w zespole nie bez powodu. Teraz jednak staramy się patrzeć w przyszłość i nie rozpamiętywać", zakończył.
[źródło: FCBarcelona.cat]
Podczas spotkania z dziennikarzami, poprzedzającego dzisiejszy pojedynek, Guardiola ostrzegł przed możliwym zagrożeniem ze strony drużyny z Kantabrii. "Jeżeli od pierwszego gwizdka nie zaprzyjaźnimy się z piłką, czekają nas kłopoty. Racing prezentuje się w sposób podobny do Betisu i Málagi, opierając grę na solidnej strukturze defensywnej i znakomitych skrzydłowych. Bardzo dobrze znam ten zespół i tych piłkarzy - z uwagą obserwowałem ich ostatnie spotkania", podkreślił trener Barcelony.
Nie obeszło się również bez refleksji po środowej porażce z Betisem. "Widziałem, co mój zespół robił dobrze, a co nie. Z zawodnikami jeszcze o tym nie rozmawialiśmy. Być może podyskutujemy o tym przed meczem albo w przyszłym tygodniu. W każdym razie porażka, która nie niesie za sobą większych konsekwencji, może wyjść na dobre. Dyskusja na temat przegranej w Sewilli i tak, wcześniej czy później, będzie miała miejsce", stwierdził.
Wobec wciąż trwających negocjacji Daniego Alvesa z klubem w sprawie nowego kontraktu, Guardiola pozostaje optymistą. "O ile wiem, nic nie zostało przesądzone i mam przeczucie, że Dani będzie piłkarzem Barçy przez następne lata. Nie wydaje mi się natomiast, że obecna sytuacja go dekoncentruje. Jeśliby do tego doszło, pomożemy mu, jednak jego forma wcale na to nie wskazuje. Odkąd rozpoczął negocjacje, Alves gra na takim samym poziomie", podkreślił.
Podczas konferencji prasowej Guardiola zajął stanowisko w sprawie Bojana, który po przegranej z Betisem znalazł się w ogniu krytyki. "Jestem bardzo zadowolony z jego postawy w ostatnim meczu i on dobrze o tym wie. W trakcie spotkania cztery albo pięć razy pokazywał się na dobrych pozycjach, jednak koledzy nie zauważali go w odpowiednich momentach. Niestety istnieje tendencja do poszukiwania winnego porażki, a ja powtarzam, że za sukcesy i za niepowodzenia odpowiedzialny jest zespół", dodał.
Po meczu w Sewilli niepochlebne opinie krążyły również o bramkarzu, który ma zapewnione miejsce w składzie w spotkaniach o Puchar Króla. Pep Guardiola po raz kolejny dał wyraz pełnego zaufania wobec swojego podopiecznego. "Pinto nadal będzie w wyjściowej jedenastce i jeśli dotrzemy do finału - również w nim zagra. Na razie mogę zapewnić, że w najbliższych półfinałach nic się pod tym względem nie zmieni. José zasługuje na to, bo jest fantastycznym bramkarzem. Zawsze prezentował najwyższy poziom i w meczu z Betisem, także", podkreślił.
Guardiola wyraził również ubolewanie w związku z kontuzją Jeffréna, która wyeliminowała młodego zawodnika na najbliższe pięć tygodni. "To dla nas zła wiadomość. W czwartek czuł się fatalnie, ale następnego dnia było już lepiej. Niewielu jest takich jak on, a w defensywie jest co najmniej tak dobry, jak Pedro. To gracz wybuchowy, który na treningach ma wielkie pragnienie wygrywania walki o pozycję, co nie zawsze wydaje się potrzebne - jest jednak w zespole nie bez powodu. Teraz jednak staramy się patrzeć w przyszłość i nie rozpamiętywać", zakończył.
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)