Thiago: Kiedy gram, jestem szczęśliwy
Przegrana w ostatnim spotkaniu Barcelony B nie zraża Thiago Alcantary. Piłkarz zapewnia, że czuje się szczęśliwy w barwach Dumy Katalonii.
Po kilku tygodniach spędzonych w pierwszej drużynie, Thiago Alcantara powrócił do Barcelony B. Tą decyzją Pep Guardiola postanowił wzmocnić siłę drugiej drużyny Barçy, której ostatnio nie wiodło się najlepiej w lidze. Jednocześnie piłkarz otrzymał zapewnienie, że od nowego sezonu zostanie włączony do składu pierwszego zespołu.
Spotkania z Rayo Vallecano pomocnik nie może zaliczyć do udanych. Choć podopieczni Luisa Enrique przegrali, Alcantara podkreśla, że jest szczęśliwy w Barcelonie: "Nie grałem zbyt dobrze, ale pomimo porażki, jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Zasłużyliśmy w tym meczu na więcej, ale futbol to unikalny sport, w którym możesz zagrać źle i wygrać, a jednocześnie zagrać dobrze i ponieść porażkę". Dla piłkarza powrót do Barcelony B nie jest problemem, wręcz przeciwnie: "Jestem piłkarzem drugiej drużyny, gram z moim zespołem, to normalne". Dla Alcantary priorytetem jest jak największa ilość minut spędzonych na boisku: "Powrót do gry jest wspaniały, jestem szczęśliwy kiedy mogę grać. Gdybym miał wybrać obecność w pierwszej drużynie i brak gry, a występy w Barcelonie B, wybrałbym to drugie".
Teraz piłkarz ma szansę, by zrealizować swoje cele. Co więcej, w drugim zespole coraz lepiej radzi sobie jego brat Rafinha, który zaliczył właśnie trzeci kolejny występ w Barcelonie B. Sobotni występ dla obu braci był wyjątkowy. "To było wspaniałe, bo nieczęsto się to zdarza. To zaszczyt grać z nim", komplementował brata Thiago. "To było imponujące, na boisku obaj czuliśmy się jak w domu", Rafinha nie pozostał dłużny. Thiago odniósł się również do kwestii powołania na Mistrzostwa Świata, które uniemożliwiłoby mu przygotowania do sezonu z pierwszym zespołem: "Żyję z dnia na dzień. Sprawy toczą się dla mnie krok po kroku".
[źródło: Sport]
Po kilku tygodniach spędzonych w pierwszej drużynie, Thiago Alcantara powrócił do Barcelony B. Tą decyzją Pep Guardiola postanowił wzmocnić siłę drugiej drużyny Barçy, której ostatnio nie wiodło się najlepiej w lidze. Jednocześnie piłkarz otrzymał zapewnienie, że od nowego sezonu zostanie włączony do składu pierwszego zespołu.
Spotkania z Rayo Vallecano pomocnik nie może zaliczyć do udanych. Choć podopieczni Luisa Enrique przegrali, Alcantara podkreśla, że jest szczęśliwy w Barcelonie: "Nie grałem zbyt dobrze, ale pomimo porażki, jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Zasłużyliśmy w tym meczu na więcej, ale futbol to unikalny sport, w którym możesz zagrać źle i wygrać, a jednocześnie zagrać dobrze i ponieść porażkę". Dla piłkarza powrót do Barcelony B nie jest problemem, wręcz przeciwnie: "Jestem piłkarzem drugiej drużyny, gram z moim zespołem, to normalne". Dla Alcantary priorytetem jest jak największa ilość minut spędzonych na boisku: "Powrót do gry jest wspaniały, jestem szczęśliwy kiedy mogę grać. Gdybym miał wybrać obecność w pierwszej drużynie i brak gry, a występy w Barcelonie B, wybrałbym to drugie".
Teraz piłkarz ma szansę, by zrealizować swoje cele. Co więcej, w drugim zespole coraz lepiej radzi sobie jego brat Rafinha, który zaliczył właśnie trzeci kolejny występ w Barcelonie B. Sobotni występ dla obu braci był wyjątkowy. "To było wspaniałe, bo nieczęsto się to zdarza. To zaszczyt grać z nim", komplementował brata Thiago. "To było imponujące, na boisku obaj czuliśmy się jak w domu", Rafinha nie pozostał dłużny. Thiago odniósł się również do kwestii powołania na Mistrzostwa Świata, które uniemożliwiłoby mu przygotowania do sezonu z pierwszym zespołem: "Żyję z dnia na dzień. Sprawy toczą się dla mnie krok po kroku".
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)