Oceny za mecz z Racingiem
Przypominamy zasady, jakimi kierujemy się podczas wystawiania not: kryterium oceny graczy.
Pamiętajcie, że przekonująca argumentacja może wpłynąć na zmianę ocen. Jednocześnie pragniemy zaznaczyć, że słowa "przekonująca" i "argumentacja" nie jest równoznaczne z "dla mnie Xavi 7, a Messi 5.5".
Oceniający:Challenger, SZUMI
Valdés - 7 - Tradycyjnie dla siebie nie miał wiele pracy i najczęściej widoczny był przy rozgrywaniu piłki i wyjściach na przedpole. Jednak w kluczowych momentach przy interwencjach po strzałach Rosenberga i Adriana pokazał najwyższą światową klasę. Dlatego tym razem wystawiamy Valdésowi ocenę wyższą niż zwykle.
Adriano - 6 - Wypadł lepiej niż w Sewilli, skuteczniej wspomagając kolegów w ofensywie i pokazując kilka ciekawych akcji z Messim i Pedro. W obronie częściej przerywał akcje rywali niż puszczał ich wolno, choć najgroźniejsza akcja Rosenberga miała miejsce po tym, jak Adriano zbyt długo wracał w swoją strefę obronną. Fakt, tracił mało piłek (3 w całym meczu), ale ani w obronie, ani w ataku pod żadnym względem nie zanotował wielkiego meczu; stąd ocena nie jest wyższa.
Abidal - 6 - Tym razem nie sprawiał wrażenie spokojnej i pewnej ostoi defensywy. Raz po raz zdarzały mu się błędy w ustawieniu, zostawiał rywalom za dużo przestrzeni. Częściowo odpowiada za różne groźne sytuacje pod bramką Valdésa, gdyż akcje te przeważnie "wjeżdżały" w obronę Barçy po stronie Francuza. W kilku innych sytuacjach zachował się jednak nad wyraz skutecznie, kolekcjonując aż 9 odbiorów. Summa summarum, ocena delikatnie na plus.
Puyol - 6 - Trudno mówić o jakichś istotnych błędach "Kapitana Jaskiniowca", ale Puyi nie pokazał tym razem ani swojej legendarnej skuteczności, ani jakiejś szczególnej determinacji. Nie uszło to uwadze Guardioli, który postanowił dać odpocząć w tym meczu obu podstawowym środkowym obrońcom po równo i w drugiej odsłonie zobaczyliśmy na boisku Piqué.
Maxwell - 6 - Chyba najsłabszy zawodnik spośród wszystkich obrońców Barçy w tym meczu. Dość frywolnie podchodził do swoich obowiązków w obronie, za łatwo i za często pozwalając skrzydłowym gości na wycieczki swoją stroną boiska. Ocenę ratuje mu aktywność w ofensywie, gdzie wielokrotnie tworzył liczebną przewagę i w granicach swoich umiejętności wspomagał akcje partnerów. Musimy tu jednak zaznaczyć sporą ilość strat - aż 9. Słaba, ale wciąż "6".
Busquets - 7 - Statystyki praktycznie odwrotne do Maxwella: 9 przechwytów i 2 straty. To dobry prognostyk na przyszłość po ostatnich meczach Busiego "w kratkę". Gdyby tylko wyzbył się raz i na zawsze maniery kładzenia się na boisko przy agresywnie atakującym piłkę rywalu. Dało to Racingowi najlepszą okazję na zdobycie bramki w drugiej połowie, a Busi był ostatnim z drużyny, który wrócił na swoją połowę, bynajmniej nie z powodu kontuzji. Gdyby grał w MU, z pewnością poznałby po meczu na własnej skórze "suszarkę" Sir Aleksa Fergusona. Poza tym nieomal w pojedynkę zdemotywował rozgrywających Racingu do walki w środku pola.
Xavi - 7 - Dyrygent kolejny raz czuwał, by orkiestra nie fałszowała. Bez wielkich fajerwerków, ale na bardzo wysokim poziomie.
Iniesta - 8 - W sumie opis jego gry mógłby być kalką Xaviego. Z tą różnicą, że zdobył bramkę i bliżej podchodził z piłką do napastników. Kolejny efektowny występ Andrésa.
Villa -7 - Po błyskotliwej akcji nie pozostawił sędziemu wyboru przy odgwizdaniu bądź nie faulu w polu karnym w 32. minucie, co chwilę później za sprawą Messiego dało wynik 2:0. Absolutnie spełniał swoją rolę, ale po zawodniku tej klasy oczekuje się na boisku jeszcze więcej. Tym bardziej, że minął już dla Villi "okres ochronny", tj. połowa sezonu. Angażował się w akcje ofensywne, biegał, podawał i wychodził na pozycję, ale dzisiejszy David Villa wciąż szuka skuteczności z afrykańskiego Mundialu. Oby znalazł ją przed decydującą fazą sezonu. Tak czy owak- reżyser dwóch filmów bramkowych.
Messi - 8 - Był znakomity jak zwykle, dając drużynie niemierzalną lekkość gry. Pomimo kilku szans na powiększenie swojego bramkowego dorobku w tym meczu urodziny Mami okrasił tylko bramką z rzutu karnego... "Tylko"? Aż! To już jego 19. ligowy gol w sezonie (!), z których żaden nie pozostawia wątpliwości, kto go zdobył.Argentyński crack także w Nowym Roku nie przestaje nas zadziwiać, raz po raz pokazując na boisku szczyptę magii.
Pedro - 8 - I znów znalazł się we właściwym miejscu o właściwym czasie. Niesamowite! Dało to zespołowi spokój i bezpieczeństwo, którego Racing nie zmącił, a dalszy przebieg meczu tylko wzmocnił. Fenomenalna asysta do Iniesty w stylu Henki Larssona z pamiętnego finału w Paryżu daje mu co najmniej jedną ocenę w górę.
Rezerwowi:
Piqué - 7 - Zagrał nad wyraz efektywnie: ogromna ilość aż 10 odbiorów w 45 minut i postawa bliska bezbłędności. Dodajmy tylko, że wszedł trochę na "gotowe", gdy wynik pierwszej połowy lekko zdemotywował Racing do dalszych starań. Ocena nie może być zatem wyższa.
Keita - 6 - W niecałe 25 minut dał drużynie skuteczność w defensywie (4 odbiory) i pracowitość na całym boisku. Dobra zmiana, pozwalająca drużynie bardzo dobry wynik bez większego wysiłku dowieźć do końca.
Bojan -bez oceny - Kilka zrywów i 3 straty. Nie pokazał wiele i grał za krótko, by zasłużyć na ocenę.
Pamiętajcie, że przekonująca argumentacja może wpłynąć na zmianę ocen. Jednocześnie pragniemy zaznaczyć, że słowa "przekonująca" i "argumentacja" nie jest równoznaczne z "dla mnie Xavi 7, a Messi 5.5".
Oceniający:Challenger, SZUMI
Valdés - 7 - Tradycyjnie dla siebie nie miał wiele pracy i najczęściej widoczny był przy rozgrywaniu piłki i wyjściach na przedpole. Jednak w kluczowych momentach przy interwencjach po strzałach Rosenberga i Adriana pokazał najwyższą światową klasę. Dlatego tym razem wystawiamy Valdésowi ocenę wyższą niż zwykle.
Adriano - 6 - Wypadł lepiej niż w Sewilli, skuteczniej wspomagając kolegów w ofensywie i pokazując kilka ciekawych akcji z Messim i Pedro. W obronie częściej przerywał akcje rywali niż puszczał ich wolno, choć najgroźniejsza akcja Rosenberga miała miejsce po tym, jak Adriano zbyt długo wracał w swoją strefę obronną. Fakt, tracił mało piłek (3 w całym meczu), ale ani w obronie, ani w ataku pod żadnym względem nie zanotował wielkiego meczu; stąd ocena nie jest wyższa.
Abidal - 6 - Tym razem nie sprawiał wrażenie spokojnej i pewnej ostoi defensywy. Raz po raz zdarzały mu się błędy w ustawieniu, zostawiał rywalom za dużo przestrzeni. Częściowo odpowiada za różne groźne sytuacje pod bramką Valdésa, gdyż akcje te przeważnie "wjeżdżały" w obronę Barçy po stronie Francuza. W kilku innych sytuacjach zachował się jednak nad wyraz skutecznie, kolekcjonując aż 9 odbiorów. Summa summarum, ocena delikatnie na plus.
Puyol - 6 - Trudno mówić o jakichś istotnych błędach "Kapitana Jaskiniowca", ale Puyi nie pokazał tym razem ani swojej legendarnej skuteczności, ani jakiejś szczególnej determinacji. Nie uszło to uwadze Guardioli, który postanowił dać odpocząć w tym meczu obu podstawowym środkowym obrońcom po równo i w drugiej odsłonie zobaczyliśmy na boisku Piqué.
Maxwell - 6 - Chyba najsłabszy zawodnik spośród wszystkich obrońców Barçy w tym meczu. Dość frywolnie podchodził do swoich obowiązków w obronie, za łatwo i za często pozwalając skrzydłowym gości na wycieczki swoją stroną boiska. Ocenę ratuje mu aktywność w ofensywie, gdzie wielokrotnie tworzył liczebną przewagę i w granicach swoich umiejętności wspomagał akcje partnerów. Musimy tu jednak zaznaczyć sporą ilość strat - aż 9. Słaba, ale wciąż "6".
Busquets - 7 - Statystyki praktycznie odwrotne do Maxwella: 9 przechwytów i 2 straty. To dobry prognostyk na przyszłość po ostatnich meczach Busiego "w kratkę". Gdyby tylko wyzbył się raz i na zawsze maniery kładzenia się na boisko przy agresywnie atakującym piłkę rywalu. Dało to Racingowi najlepszą okazję na zdobycie bramki w drugiej połowie, a Busi był ostatnim z drużyny, który wrócił na swoją połowę, bynajmniej nie z powodu kontuzji. Gdyby grał w MU, z pewnością poznałby po meczu na własnej skórze "suszarkę" Sir Aleksa Fergusona. Poza tym nieomal w pojedynkę zdemotywował rozgrywających Racingu do walki w środku pola.
Xavi - 7 - Dyrygent kolejny raz czuwał, by orkiestra nie fałszowała. Bez wielkich fajerwerków, ale na bardzo wysokim poziomie.
Iniesta - 8 - W sumie opis jego gry mógłby być kalką Xaviego. Z tą różnicą, że zdobył bramkę i bliżej podchodził z piłką do napastników. Kolejny efektowny występ Andrésa.
Villa -7 - Po błyskotliwej akcji nie pozostawił sędziemu wyboru przy odgwizdaniu bądź nie faulu w polu karnym w 32. minucie, co chwilę później za sprawą Messiego dało wynik 2:0. Absolutnie spełniał swoją rolę, ale po zawodniku tej klasy oczekuje się na boisku jeszcze więcej. Tym bardziej, że minął już dla Villi "okres ochronny", tj. połowa sezonu. Angażował się w akcje ofensywne, biegał, podawał i wychodził na pozycję, ale dzisiejszy David Villa wciąż szuka skuteczności z afrykańskiego Mundialu. Oby znalazł ją przed decydującą fazą sezonu. Tak czy owak- reżyser dwóch filmów bramkowych.
Messi - 8 - Był znakomity jak zwykle, dając drużynie niemierzalną lekkość gry. Pomimo kilku szans na powiększenie swojego bramkowego dorobku w tym meczu urodziny Mami okrasił tylko bramką z rzutu karnego... "Tylko"? Aż! To już jego 19. ligowy gol w sezonie (!), z których żaden nie pozostawia wątpliwości, kto go zdobył.Argentyński crack także w Nowym Roku nie przestaje nas zadziwiać, raz po raz pokazując na boisku szczyptę magii.
Pedro - 8 - I znów znalazł się we właściwym miejscu o właściwym czasie. Niesamowite! Dało to zespołowi spokój i bezpieczeństwo, którego Racing nie zmącił, a dalszy przebieg meczu tylko wzmocnił. Fenomenalna asysta do Iniesty w stylu Henki Larssona z pamiętnego finału w Paryżu daje mu co najmniej jedną ocenę w górę.
Rezerwowi:
Piqué - 7 - Zagrał nad wyraz efektywnie: ogromna ilość aż 10 odbiorów w 45 minut i postawa bliska bezbłędności. Dodajmy tylko, że wszedł trochę na "gotowe", gdy wynik pierwszej połowy lekko zdemotywował Racing do dalszych starań. Ocena nie może być zatem wyższa.
Keita - 6 - W niecałe 25 minut dał drużynie skuteczność w defensywie (4 odbiory) i pracowitość na całym boisku. Dobra zmiana, pozwalająca drużynie bardzo dobry wynik bez większego wysiłku dowieźć do końca.
Bojan -bez oceny - Kilka zrywów i 3 straty. Nie pokazał wiele i grał za krótko, by zasłużyć na ocenę.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)