Navarro, MVP miesiąca w Eurolidze
Popularny La Bomba po wyleczeniu kontuzji poprowadził Barcelonę do zwycięstw w trzech spotkaniach z rzędu. Pierwszym z nich był pojedynek z najlepszą drużyną sezonu regularnego, Maccabi Tel-Awiw, zakończony wysokim zwycięstwem Katalończyków 81:71. W tamtym spotkaniu Navarro dzięki 24-punktowej zdobyczy, wskoczył na drugie miejsce w klasyfikacji najlepszych strzelców w historii Euroligi, przyczyniając się do przerwania niesamowitej serii 9 wygranych z rzędu ekipy z Izraela.
Na początku tamtego pojedynku, rzucający obrońca Barcelony przywitał ekipę Maccabi Electra trzema trafieniami za trzy już w pierwszej kwarcie. Trzeci z tych rzutów pozwolił Katalończykowi przekroczyć barierę 2500 punktów w karierze i uplasować się na drugim miejscu za Marcusem Brownem w klasyfikacji wszech czasów Euroligi. Spotkanie z mistrzami Izraela Navarro zakończył z 24 punktami, 5 asystami i ogólnym bilansem +27, jego najwyższym w obecnym sezonie.
W kolejnym meczu, tydzień później Regal Barça ze swoim liderem Navarro zakończyła serię meczów bez porażki innego rywala, tym razem Olimpiji Lublana. Do spotkania z Katalończykami nowa hala Stožice Arena w stolicy Słowenii pozostawała niezdobyta przez żadną inną drużynę. La Bomba i jego koledzy musieli się mocno natrudzić, by wywieźć z trudnego terenu zwycięstwo - ostatecznie udało się to dzięki Navarro, którego rzut w ostatnich sekundach zdecydował o wygranej 68:67.
O ile w spotkaniu z Maccabi Katalończyk zdobywał punkty dzięki rzutom za trzy i trafieniom z wolnych, o tyle tydzień później w Lublanie obrał inną drogę. Navarro w meczu z Olimpiją popisał się stuprocentową skutecznością ‘za dwa', trafiając we wszystkich siedmiu próbach i ostatecznie notując w całym meczu 27 punktów. Był to jego czwarty najlepszy wynik strzelecki we wszystkich swoich 190 spotkaniach w Eurolidze rozegranych od 2000 roku. Co więcej, bohater Blaugrany w obu spotkaniach spędził na parkiecie więcej niż 35 minut, co w kolejnych następujących po sobie meczach Euroligi nie zdarzyło mu się od przeszło dekady.
Przy okazji trzeciego triumfu Barcelony w najlepszej szesnastce z Lottomaticą Rzym w zeszły czwartek, podopieczni Xaviego Pascuala pozostali jedną z trzech niepokonanych drużyn na półmetku tej fazy. Wśród zawodników, którzy nie zaznali jeszcze smaku porażki, z największą ilością punktów (64), najlepszą skutecznością rzutów wolnych i bilansem statystycznym evaluation* (+21) wyróżnia się właśnie popularny La Bomba. Navarro wykazywał się również ponadprzeciętną zdolnością zdobywania punktów zza linii 6,75, będąc przy tym drugim najlepszym asystentem w Top-16.
W ostatnim pojedynku przeciwko rzymianom Xavi Pascual nie chciał zbytnio forsować swojego lidera i potrzebował go jedynie na 24 minuty. Navarro w tym czasie ugrał 13 punktów i 5 asyst, które pomogły wyśrubować wysoką wygraną 80:56. Średnia La Bomby po trzech kolejkach wynosi 21,3 punkta - na tym etapie Top 16 wciągu dziewięciu sezonów, tylko trzech graczy miało bilans lepszy od niego.
W wieku 30 lat, Navarro jest jednym z najbardziej utytułowanych koszykarzy. Mając na swoim koncie tytuły MVP Euroligi, a także czterokrotnie będąc wybieranym do najlepszej piątki sezonu, koszykarz Barcelony po raz trzeci w karierze został wybrany najlepszym graczem miesiąca. Poprzednie otrzymał w styczniu 2006 oraz w kwietniu zeszłego roku, w fazie play-off, w której ostatecznie poprowadził drużynę do finału i triumfu w najlepszych rozgrywkach europejskich.
Navarro wygrywał Euroligę dwukrotnie - poprzednio w 2003 roku, również w barwach Dumy Katalonii. Pięciokrotnie z tym samym klubem zdobywał mistrzostwo Hiszpanii, a wraz z reprezentacją zdobywał olimpijskie srebro w Pekinie, mistrzostwo świata w 2006 roku w Japonii oraz mistrzostwo Europy 2009.
W obecnym sezonie, po pierwszych trzech pojedynkach w fazie Top 16 Euroligi pokazał swoim kibicom, kolegom z drużyny i przeciwnikom, że zamierza poprowadzić ekipę Regal Barçy po raz trzeci z rzędu do finałowej czwórki. Determinacja będzie o tyle większa, iż wiosną tego roku Final Four gościć będzie hala Palau Sant Jordi w Barcelonie. Jest to miejsce, gdzie niespełna 8 lat temu Katalończycy na czele z Navarro święcili swój
Komentarze (0)