Pinto: Niebawem przedłużę kontrakt

makaj

24 lutego 2011, 16:28

Brak komentarzy
Bramkarz FC Barcelony, José Manuel Pinto, potwierdził dzisiaj, że w najbliższym czasie przedłuży kontrakt z Klubem. "Zgadzamy się prawie we wszystkim" - przyznał Hiszpan.

Od kilku tygodni z Barcelony płyną sygnały, że drużyna pragnie mieć w swoich szeregach Pinto na następny sezon. Sekretarz techniczny Barçy, Andoni Zubizarreta i Juan Marave, agent piłkarza, odbyli kilka spotkań i są na jak najlepszej drodze do osiągnięcia porozumienia.

Chociaż urodzony w Kadyksie piłkarz wolałby przedłużyć umowę na dwa sezony, Barcelona oferuje mu dwunastomiesięczną prolongatę. Najważniejsze jest jednak, że Pinto jest "bardzo szczęśliwy" w stolicy Katalonii. "Gdybym miał jakiekolwiek wątpliwości, nie decydowałbym się na taki krok" - stwierdził 35-letni bramkarz.

Pinto czuje się w Barcelonie jak w domu i cieszy się poparciem zarówno kolegów, jak i samego Pepa Guardioli. "Początkowo, w styczniu 2008 roku, byłem tylko wypożyczony na pół roku. Cieszę się, że moją pracą zdobyłem zaufanie kolegów i sztabu szkoleniowego, co zaowocowało nową umową" - powiedział Pinto.

Wspomnienie Pucharu Króla

Pep Guardiola, który określił obecność Pinto w pucharowych meczach jako "kluczową i fundamentalną dla zespołu", potwierdził, że w finałowym spotkaniu Pucharu Króla przeciwko Realowi Madryt między słupkami zobaczymy właśnie Pinto. Dodatkowo doświadczony Hiszpan dostanie swoją szansę na wykazanie się także w rozgrywkach ligowych, gdzie zastąpi kontuzjowanego Víctora Valdésa.

Już w sobotę Pinto wróci na Son Moix, gdzie przed dwoma laty zatrzymał Mallorcę i wprowadził Barçę do finału rozgrywek, wygranych zresztą przez piłkarzy Guardioli. "To miejsce, z którego posiadam tylko miłe wspomnienia. Mam nadzieję, że tak pozostanie" - przyznał Pinto, stwierdzając jednocześnie, że kiedy podczas ostatniej ligowej kolejki całe Camp Nou skandowało jego nazwisko, "włosy stanęły mi dęba".

Obserwując ostatnie występy Pinto można powiedzieć, że z jego poczynań zniknęła nerwowość, chociaż sam Hiszpan niezbyt przejmuje się krytyką. "Moi koledzy, z którymi spędzam każdy dzień, darzą mnie pełnią zaufania".

Na końcu wypowiedzi Pinto skomentował doniesienia medialne na temat związku jego kolegi z drużyny, Gerarda Piqué, z kolumbijską piosenkarką Shakirą. "Sam jestem zakochany, w moim przypadku tą jedyną jest moja żona. To najlepsze uczucie, ponieważ sprawia wiele radości. I właśnie takiego - niezwykle szczęśliwego - widzimy teraz Piqué" - zakończył Pinto.


[źródło: Mundo Deportivo/Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze