Guardiola: Wierzę w tych zawodników bardziej niż inni
Trener Barcelony mocno wierzy w swoich zawodników i nie ma dla niego znaczenia to, że w meczu z Mallorką jego zespół zagra bez czterech podstawowych piłkarzy.
Pep Guardiola wie, że w walce o tytuły liczy się cała kadra drużyny, a nie tylko podstawowa jedenastka. Barça uda się na Majorkę bez Valdésa, Puyola, Xaviego i Alvesa, ale trener nie szuka wymówek: "Udajemy się na to spotkanie z piłkarzami jakich mamy do dyspozycji. Sadzę, że dużo bardziej wierzę w tych graczy, niż inni... Jesteśmy kim jesteśmy i jestem przekonany, że właściwie odpowiemy".
Guardiola zdaje sobie sprawę, że kontuzje są częścią futbolu: "W trakcie sezonu zawsze są takie sytuacje. To nie zdarza się pierwszy raz w tym roku". Wyznał, że gdy tylko dowiedział się, że niektórzy zawodnicy nie będą mogli zagrać z Mallorką, wyrzucił ich ze swojej głowy i zastąpił innymi.
Trener Barcelony jak zawsze komplementował przeciwnika: "Z nimi zawsze ciężko się gra. Mają świetny zespół, wystarczająco dobry, aby występować w Europie, gdy grają u siebie. Na swoim stadionie są bardzo mocni".
Kontuzjowanego Valdésa zastąpi jutro Pinto, którego pracę i umiejętności Guardiola bardzo ceni: "To niekwestionowany profesjonalista. Trenuje, aby grać i akceptuje swoją rolę w drużynie".
Trener zapewnił, że losy sezonu nie zależą od tego, co stanie się w kolejnych piętnastu dniach. "Nie odczuwam tego w ten sposób. Ale gramy o Ligę Mistrzów", powiedział. Zapytany o niespodzianki w pierwszych meczach 1/8 finału, odparł: "To pokazuje, ile warci są moim zawodnicy. W tym roku ponownie wyzwaniem jest awans do ćwierćfinału".
Na przestrzeni kolejnych dwóch tygodni Barçę czekają trudne mecze w lidze, m.in. wyjazdowe z Valencią i Sevillą. "Do końca zostało jeszcze czternaście kolejek, jest do zdobycia wiele punktów", stwierdził Guardiola, który nie zgodził się jednak, że przed jego drużyną jest teraz najtrudniejszy okres jeśli chodzi o terminarz spotkań. "Najtrudniej jest w listopadzie, grudniu i styczniu", powiedział.
Zapytany o Miquela Torala, który przeniósł się do Arsenalu, ze spokojem odpowiedział: "Miał pełne prawo, by odejść. Życzę mu szczęścia".
[źródło: FCBarcelona.cat]
Pep Guardiola wie, że w walce o tytuły liczy się cała kadra drużyny, a nie tylko podstawowa jedenastka. Barça uda się na Majorkę bez Valdésa, Puyola, Xaviego i Alvesa, ale trener nie szuka wymówek: "Udajemy się na to spotkanie z piłkarzami jakich mamy do dyspozycji. Sadzę, że dużo bardziej wierzę w tych graczy, niż inni... Jesteśmy kim jesteśmy i jestem przekonany, że właściwie odpowiemy".
Guardiola zdaje sobie sprawę, że kontuzje są częścią futbolu: "W trakcie sezonu zawsze są takie sytuacje. To nie zdarza się pierwszy raz w tym roku". Wyznał, że gdy tylko dowiedział się, że niektórzy zawodnicy nie będą mogli zagrać z Mallorką, wyrzucił ich ze swojej głowy i zastąpił innymi.
Trener Barcelony jak zawsze komplementował przeciwnika: "Z nimi zawsze ciężko się gra. Mają świetny zespół, wystarczająco dobry, aby występować w Europie, gdy grają u siebie. Na swoim stadionie są bardzo mocni".
Kontuzjowanego Valdésa zastąpi jutro Pinto, którego pracę i umiejętności Guardiola bardzo ceni: "To niekwestionowany profesjonalista. Trenuje, aby grać i akceptuje swoją rolę w drużynie".
Trener zapewnił, że losy sezonu nie zależą od tego, co stanie się w kolejnych piętnastu dniach. "Nie odczuwam tego w ten sposób. Ale gramy o Ligę Mistrzów", powiedział. Zapytany o niespodzianki w pierwszych meczach 1/8 finału, odparł: "To pokazuje, ile warci są moim zawodnicy. W tym roku ponownie wyzwaniem jest awans do ćwierćfinału".
Na przestrzeni kolejnych dwóch tygodni Barçę czekają trudne mecze w lidze, m.in. wyjazdowe z Valencią i Sevillą. "Do końca zostało jeszcze czternaście kolejek, jest do zdobycia wiele punktów", stwierdził Guardiola, który nie zgodził się jednak, że przed jego drużyną jest teraz najtrudniejszy okres jeśli chodzi o terminarz spotkań. "Najtrudniej jest w listopadzie, grudniu i styczniu", powiedział.
Zapytany o Miquela Torala, który przeniósł się do Arsenalu, ze spokojem odpowiedział: "Miał pełne prawo, by odejść. Życzę mu szczęścia".
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)