Vilanova: Aby sprostać Arsenalowi, trzeba najpierw pokonać Saragossę
Oczy kibiców powoli zwracają się w stronę wtorkowego rewanżu z Arsenalem w Lidze Mistrzów. Tito Vilanova, asystent nieobecnego z powodu choroby Josépa Guardioli, przypomina jednak, że zespół czeka jeszcze jeden ważny mecz, który może mieć wpływ na postawę we wtorek. "Bardzo bym chciał, aby wszyscy teraz myśleli o spotkaniu z Saragossą. Mecze z drużynami, które nie są w czołówce zawsze wzbudzają u mnie niepokój", powiedział Vilanova podczas przedmeczowej konferencji prasowej.
Z uwagi na dyskopatię, na którą cierpi od kilku dni Guardiola, Tito Vilanova po raz trzeci z rzędu musiał pojawić się na spotkaniu z dziennikarzami. "Z Pepem jest już o wiele lepiej, niż po powrocie z Walencji, kiedy bardzo źle zniósł podróż. Myślę, że będzie robił wszystko, by być na meczu, natomiast wiadomo, że w tej sytuacji najważniejsze będzie jego zdrowie", wyjaśnił asystent pierwszego trenera Barcelony.
Odnosząc się do dzisiejszego spotkania na Camp Nou, Vilanova ostrzegł przed lekceważeniem zespołu Javiera Aguirre. "Ludzie mają teraz w głowach tylko rewanż z Arsenalem. Tymczasem czeka nas taki mecz, którego się mocno obawiam, dlatego koniecznie trzeba będzie go wygrać, by później móc w pełni sprostać rywalom we wtorek", podkreślił. "Mimo, że Saragossa znajduje się w dole tabeli i jest osłabiona absencjami, nie będzie zespołem łatwym do pokonania", dodał.
"Po ciężkim meczu, jaki mieliśmy w Walencji, osiągnięcie zwycięstwa nie musi być wcale takie proste. Z drugiej strony to właśnie wynik spotkania z Aragończykami pokaże, czy wygrana na Mestalla miała jakąś wartość. Bo jeśli okaże się, że u siebie nie damy rady, środowe zwycięstwo pójdzie na marne", stwierdził Tito Vilanova. "Ja zdecydowanie bardziej obawiam się właśnie takich spotkań, niż tych z drużynami z czołówki", podkreślił.
"Drużyna w środku tygodnia miała wyczerpujący i bardzo trudny mecz na Mestalla, dlatego tym bardziej nie powinniśmy lekceważyć Saragossy. Owszem, już niebawem czeka nas spotkanie z Arsenalem, ale w tym momencie myślenie o tym, co będzie we wtorek jest nie na miejscu. Ze wszystkich tych pojedynków bardzo ważny będzie ten dzisiejszy", stwierdził Vilanova, który nie ukrywał również zadowolenia z powrotu do drużyny Víctora Valdésa.
"Nie mogę na razie powiedzieć, czy zagra z Saragossą. Víctor jest gotowy do gry, pokazał to na pierwszych treningach. Zarówno rano jak i po południu podczas sesji spisywał się świetnie", dodał asystent Guardioli, odnosząc się również do stanu zdrowia Carlesa Puyola. "Wraca do pełni sprawności i wszystko idzie dobrze. Uczestniczył w treningu i zobaczymy co dalej. Nie chcemy na siłę obciążać gracza, który jest świeżo po urazie", zakończył Vilanova.
[źródło: FCBarcelona.cat]
Z uwagi na dyskopatię, na którą cierpi od kilku dni Guardiola, Tito Vilanova po raz trzeci z rzędu musiał pojawić się na spotkaniu z dziennikarzami. "Z Pepem jest już o wiele lepiej, niż po powrocie z Walencji, kiedy bardzo źle zniósł podróż. Myślę, że będzie robił wszystko, by być na meczu, natomiast wiadomo, że w tej sytuacji najważniejsze będzie jego zdrowie", wyjaśnił asystent pierwszego trenera Barcelony.
Odnosząc się do dzisiejszego spotkania na Camp Nou, Vilanova ostrzegł przed lekceważeniem zespołu Javiera Aguirre. "Ludzie mają teraz w głowach tylko rewanż z Arsenalem. Tymczasem czeka nas taki mecz, którego się mocno obawiam, dlatego koniecznie trzeba będzie go wygrać, by później móc w pełni sprostać rywalom we wtorek", podkreślił. "Mimo, że Saragossa znajduje się w dole tabeli i jest osłabiona absencjami, nie będzie zespołem łatwym do pokonania", dodał.
"Po ciężkim meczu, jaki mieliśmy w Walencji, osiągnięcie zwycięstwa nie musi być wcale takie proste. Z drugiej strony to właśnie wynik spotkania z Aragończykami pokaże, czy wygrana na Mestalla miała jakąś wartość. Bo jeśli okaże się, że u siebie nie damy rady, środowe zwycięstwo pójdzie na marne", stwierdził Tito Vilanova. "Ja zdecydowanie bardziej obawiam się właśnie takich spotkań, niż tych z drużynami z czołówki", podkreślił.
"Drużyna w środku tygodnia miała wyczerpujący i bardzo trudny mecz na Mestalla, dlatego tym bardziej nie powinniśmy lekceważyć Saragossy. Owszem, już niebawem czeka nas spotkanie z Arsenalem, ale w tym momencie myślenie o tym, co będzie we wtorek jest nie na miejscu. Ze wszystkich tych pojedynków bardzo ważny będzie ten dzisiejszy", stwierdził Vilanova, który nie ukrywał również zadowolenia z powrotu do drużyny Víctora Valdésa.
"Nie mogę na razie powiedzieć, czy zagra z Saragossą. Víctor jest gotowy do gry, pokazał to na pierwszych treningach. Zarówno rano jak i po południu podczas sesji spisywał się świetnie", dodał asystent Guardioli, odnosząc się również do stanu zdrowia Carlesa Puyola. "Wraca do pełni sprawności i wszystko idzie dobrze. Uczestniczył w treningu i zobaczymy co dalej. Nie chcemy na siłę obciążać gracza, który jest świeżo po urazie", zakończył Vilanova.
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)