Decydujące starcie; Barcelona - Arsenal; 20:45
16 lutego na Emirates Stadium, w nieszczęśliwych okolicznościach FC Barcelona uległa Arsenalowi 1:2. Była to pierwsza w historii porażka Barçy z londyńczykami. Teraz, podopieczni Pepa Guardioli nie mają wyjścia - jeśli poważnie myślą o awansie do ćwierćfinału Champions League, na Camp Nou muszą pokonać ekipę z północnego Londynu.
Sytuacje kadrowe
Obie drużyny w rewanżu nie zagrają w swoich najmocniejszych składach. Arsène Wenger ma w zespole prawdziwy szpital. Ze względu na kontuzje, na Camp Nou w drużynie Arsenalu na pewno nie zobaczymy Łukasza Fabiańskiego (nie zagra już w tym sezonie), Thomasa Vermaelena (kontuzja ścięgna Achillesa - pauzuje od początku września), Theo Walcotta (zwichnięta kostka) oraz Alexa Songa Billonga, który ma problem z kolanem. Wspaniałą wiadomością dla Bossa jest jednak powrót do składu kapitana, Ceska Fàbregasa oraz Robina van Persiego, który cudownie ozdrowiał w przeddzień meczu i jak donosi oficjalna strona Arsenalu, "trenował na pełnych obrotach". Pep Guardiola poza bólem pleców, jaki dokucza mu od ponad tygodnia, ma również niezły ból głowy spowodowany brakami kadrowymi. Na mecz z Arsenalem, trener Dumy Katalonii stracił dwóch podstawowych środkowych obrońców: Carlesa Puyola oraz Gerarda Piqué. Kapitan Blaugrany nie zdążył wyleczyć urazu, którego nabawił się jeszcze w styczniu, natomiast Piqué jest zawieszony za kartki. Jedyną pozytywną informacją dla Guardioli jest powrót do składu Víctora Valdésa, który grał już w ostatnim meczu ligowym z Saragossą i jest gotowy by stanąć pomiędzy słupkami w meczu z Anglikami.
Leo - bohater sprzed roku
Mecze Barçy z Kanonierami zawsze dostarczają mnóstwo emocji. Nie brakowało ich też niecałe 12 miesięcy temu, kiedy obie ekipy mierzyły się ze sobą w ćwierćfinale zeszłorocznej edycji najbardziej elitarnych rozgrywek w Europie. Jak wszyscy doskonale pamiętamy, górą była wówczas Duma Katalonii, jednak awans do półfinału piłkarzom Guardioli wcale nie przyszedł łatwo. O tryumfie Katalończyków zadecydował przede wszystkim genialny Leo Messi, który w rewanżu na Camp Nou wpakował Almunii 4 gole. Teraz, również wiele będzie zależało od dyspozycji argentyńskiego cracka Blaugrany. Przed trzema tygodniami zabrakło mu zimnej krwi m.in. w sytuacji sam na sam z Wojciechem Szczęsnym. Najlepszy piłkarz globu ma więc coś do udowodnienia i bez wątpienia zrobi wszystko, co w jego mocy, by przechylić szalę zwycięstwa na korzyść Barçy i w tym roku.
Bukmacherzy w roli faworyta stawiają gospodarzy. Za każdą złotówkę postawioną na zwycięstwo gości można otrzymać prawie 10 złotych.
Na krajowych podwórkach
W rozgrywkach ligowych zdecydowanie mniej zmartwień mają piłkarze ze stolicy Katalonii, którzy pewnie zmierzają po kolejne mistrzostwo kraju, wyprzedzając drugi Real Madryt na 11 kolejek przed końcem sezonu o 7 punktów. Kanonierzy zajmują obecnie drugą pozycję w ligowej tabeli i kontynuują pościg za liderującym Manchesterem United, który utrzymuje nad nimi 3-punktową przewagę (Arsenal ma do rozegrania zaległy mecz z Tottenhamem Hotspur). W potyczkach ligowych, poprzedzających rewanżowe spotkanie, Barça wygrała z Realem Saragossą 1:0 po bramce Seydou Keity, natomiast Anglicy na własnym boisku tylko bezbramkowo zremisowali z Sunderlandem.
Garść statystyk
FC Barcelona i Arsenal Londyn do tej pory rozegrały między sobą 6 spotkań: 3 razy górą była Duma Katalonii, odnotowano 2 remisy i jedno zwycięstwo piłkarzy Wengera. Na Camp Nou zostały rozegrane dwa pojedynki Barçy z Arsenalem, z których żaden nie skończył się porażką Blaugrany. W 1999 roku po golach Luisa Enrique i Nwankwo Kanu padł remis 1:1, a przed rokiem Barça wygrała 4:1.
Bilans bramkowy w konfrontacjach z Arsenalem wynosi 14:9 na korzyść Katalończyków.
Historia spotkań:
16.02.2011 Arsenal - FC Barcelona 2:1
06.04.2010 FC Barcelona - Arsenal 4:1
31.03.2010 Arsenal - FC Barcelona 2:2
17.05.2006 FC Barcelona - Arsenal 2:1*
19.10.1999 Arsenal - FC Barcelona 2:4
29.09.1999 FC Barcelona - Arsenal 1:1
*Finał Ligi Mistrzów (mecz rozegrany na Stade de France w Paryżu)
W Dzień Kobiet podopiecznych Pepa Guardioli czeka ciężki test, od którego zależeć będzie przyszłość Barcelony w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Po porażce w pierwszym meczu, nie ma już miejsca na potknięcie i tylko zwycięstwo urządza Guardiolę, zawodników Barçy oraz culés na całym świecie.
Arsenal dojrzał, jest zespołem silniejszym niż przed rokiem i konfrontację z londyńczykami trzeba potraktować bardzo poważnie. Nam, kibicom pozostaje mieć nadzieję, że Mister odpowiednio zmotywuje swoich podopiecznych, a dyspozycja dnia, jaką zaprezentują nam 8 marca 2011, nie będzie odstawała od tej, jaką zachwycili nas 6 kwietnia ubiegłego roku...
Przypuszczalne składy:
FC Barcelona: Valdés; Alves, Busquets, Abidal, Maxwell/Adriano; Mascherano; Xavi, Iniesta; Messi, Villa, Pedro
Arsenal: Szczęsny; Sagna, Djourou, Koscielny, Clichy; Diaby, Wilshere; Nasri, Fàbregas, Arszawin; Van Persie/Bendtner
Ku pokrzepieniu serc - Leo Messi Show:
Obejrzyj ten mecz na żywo i za darmo na bet-at-home.com! Kliknij tutaj...
Sytuacje kadrowe
Obie drużyny w rewanżu nie zagrają w swoich najmocniejszych składach. Arsène Wenger ma w zespole prawdziwy szpital. Ze względu na kontuzje, na Camp Nou w drużynie Arsenalu na pewno nie zobaczymy Łukasza Fabiańskiego (nie zagra już w tym sezonie), Thomasa Vermaelena (kontuzja ścięgna Achillesa - pauzuje od początku września), Theo Walcotta (zwichnięta kostka) oraz Alexa Songa Billonga, który ma problem z kolanem. Wspaniałą wiadomością dla Bossa jest jednak powrót do składu kapitana, Ceska Fàbregasa oraz Robina van Persiego, który cudownie ozdrowiał w przeddzień meczu i jak donosi oficjalna strona Arsenalu, "trenował na pełnych obrotach". Pep Guardiola poza bólem pleców, jaki dokucza mu od ponad tygodnia, ma również niezły ból głowy spowodowany brakami kadrowymi. Na mecz z Arsenalem, trener Dumy Katalonii stracił dwóch podstawowych środkowych obrońców: Carlesa Puyola oraz Gerarda Piqué. Kapitan Blaugrany nie zdążył wyleczyć urazu, którego nabawił się jeszcze w styczniu, natomiast Piqué jest zawieszony za kartki. Jedyną pozytywną informacją dla Guardioli jest powrót do składu Víctora Valdésa, który grał już w ostatnim meczu ligowym z Saragossą i jest gotowy by stanąć pomiędzy słupkami w meczu z Anglikami.
Leo - bohater sprzed roku
Mecze Barçy z Kanonierami zawsze dostarczają mnóstwo emocji. Nie brakowało ich też niecałe 12 miesięcy temu, kiedy obie ekipy mierzyły się ze sobą w ćwierćfinale zeszłorocznej edycji najbardziej elitarnych rozgrywek w Europie. Jak wszyscy doskonale pamiętamy, górą była wówczas Duma Katalonii, jednak awans do półfinału piłkarzom Guardioli wcale nie przyszedł łatwo. O tryumfie Katalończyków zadecydował przede wszystkim genialny Leo Messi, który w rewanżu na Camp Nou wpakował Almunii 4 gole. Teraz, również wiele będzie zależało od dyspozycji argentyńskiego cracka Blaugrany. Przed trzema tygodniami zabrakło mu zimnej krwi m.in. w sytuacji sam na sam z Wojciechem Szczęsnym. Najlepszy piłkarz globu ma więc coś do udowodnienia i bez wątpienia zrobi wszystko, co w jego mocy, by przechylić szalę zwycięstwa na korzyść Barçy i w tym roku.
Bukmacherzy w roli faworyta stawiają gospodarzy. Za każdą złotówkę postawioną na zwycięstwo gości można otrzymać prawie 10 złotych.
Na krajowych podwórkach
W rozgrywkach ligowych zdecydowanie mniej zmartwień mają piłkarze ze stolicy Katalonii, którzy pewnie zmierzają po kolejne mistrzostwo kraju, wyprzedzając drugi Real Madryt na 11 kolejek przed końcem sezonu o 7 punktów. Kanonierzy zajmują obecnie drugą pozycję w ligowej tabeli i kontynuują pościg za liderującym Manchesterem United, który utrzymuje nad nimi 3-punktową przewagę (Arsenal ma do rozegrania zaległy mecz z Tottenhamem Hotspur). W potyczkach ligowych, poprzedzających rewanżowe spotkanie, Barça wygrała z Realem Saragossą 1:0 po bramce Seydou Keity, natomiast Anglicy na własnym boisku tylko bezbramkowo zremisowali z Sunderlandem.
Garść statystyk
FC Barcelona i Arsenal Londyn do tej pory rozegrały między sobą 6 spotkań: 3 razy górą była Duma Katalonii, odnotowano 2 remisy i jedno zwycięstwo piłkarzy Wengera. Na Camp Nou zostały rozegrane dwa pojedynki Barçy z Arsenalem, z których żaden nie skończył się porażką Blaugrany. W 1999 roku po golach Luisa Enrique i Nwankwo Kanu padł remis 1:1, a przed rokiem Barça wygrała 4:1.
Bilans bramkowy w konfrontacjach z Arsenalem wynosi 14:9 na korzyść Katalończyków.
Historia spotkań:
16.02.2011 Arsenal - FC Barcelona 2:1
06.04.2010 FC Barcelona - Arsenal 4:1
31.03.2010 Arsenal - FC Barcelona 2:2
17.05.2006 FC Barcelona - Arsenal 2:1*
19.10.1999 Arsenal - FC Barcelona 2:4
29.09.1999 FC Barcelona - Arsenal 1:1
*Finał Ligi Mistrzów (mecz rozegrany na Stade de France w Paryżu)
W Dzień Kobiet podopiecznych Pepa Guardioli czeka ciężki test, od którego zależeć będzie przyszłość Barcelony w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Po porażce w pierwszym meczu, nie ma już miejsca na potknięcie i tylko zwycięstwo urządza Guardiolę, zawodników Barçy oraz culés na całym świecie.
Arsenal dojrzał, jest zespołem silniejszym niż przed rokiem i konfrontację z londyńczykami trzeba potraktować bardzo poważnie. Nam, kibicom pozostaje mieć nadzieję, że Mister odpowiednio zmotywuje swoich podopiecznych, a dyspozycja dnia, jaką zaprezentują nam 8 marca 2011, nie będzie odstawała od tej, jaką zachwycili nas 6 kwietnia ubiegłego roku...
Przypuszczalne składy:
FC Barcelona: Valdés; Alves, Busquets, Abidal, Maxwell/Adriano; Mascherano; Xavi, Iniesta; Messi, Villa, Pedro
Arsenal: Szczęsny; Sagna, Djourou, Koscielny, Clichy; Diaby, Wilshere; Nasri, Fàbregas, Arszawin; Van Persie/Bendtner
Ku pokrzepieniu serc - Leo Messi Show:
Obejrzyj ten mecz na żywo i za darmo na bet-at-home.com! Kliknij tutaj...
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)