Ironiczny Mascherano: Barça zawsze wygrywa dzięki sędziom
Jeden z bohaterów wczorajszej wygranej, Javier Mascherano nie ukrywał zadowolenia z powodu awansu swojego zespołu do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Argentyńczyk był jednym z najlepszych zawodników na boisku, co potwierdził w 86 minucie popisując się niesamowitą interwencją.
Były piłkarz Liverpoolu nie kryje też rozgoryczenia z powodu wypowiedzi Arsena Wengera i Robina Van Persiego, którzy zwalają winę za porażkę na sędziego: "Barça nigdy nie wygrywa dzięki podaniom, grze, posiadaniu piłki czy zdobywanym bramkom. Wygrywamy dzięki pomocy arbitrów", mówił Argentyńczyk, który po chwili dodał: "Awans Arsenalu byłby nieuczciwy, nie da się przejść dalej nie oddając żadnego strzału na bramkę i Wenger o tym wie."
"Cały zespół wykonał to, czego od nas oczekiwano. Wygraliśmy jako drużyna, nie jednostki dlatego nie czuję się bohaterem. Nie pozwoliliśmy Arsenalowi oddychać, to był klucz do wygranej", mówił Javier.
"Barça to wyjątkowy zespół, który zawsze zachowuje swoją tożsamość. Zagraliśmy po swojemu i mogliśmy zwyciężyć co najmniej 5:1", dodał.
Mascherano, który zyskuje coraz większy szacunek wśród katalońskich fanów docenia swoich kolegów z drużyny z którymi walczy o miejsce w składzie: "Xavi, Iniesta, Busquets to wspaniali piłkarze. Byłbym głupcem gdybym narzekał na to, że gram za mało. Kocham grać, ale wiem, że nie zawsze mogę wyjść w pierwszym składzie. To normalne, taka jest piłka".
Argentyńczyk bronił także Érica Abidala, który w jednym z wywiadów powiedział, iż chciałby zagrać z Lyonem ponieważ to oznaczałoby odpadnięcie Realu: "Woli grać z Lyonem, bo jest byłym zawodnikiem tego klubu, mówił to z uśmiechem na twarzy", stwierdził pivot Barçy.
[źródło: Sport]
Były piłkarz Liverpoolu nie kryje też rozgoryczenia z powodu wypowiedzi Arsena Wengera i Robina Van Persiego, którzy zwalają winę za porażkę na sędziego: "Barça nigdy nie wygrywa dzięki podaniom, grze, posiadaniu piłki czy zdobywanym bramkom. Wygrywamy dzięki pomocy arbitrów", mówił Argentyńczyk, który po chwili dodał: "Awans Arsenalu byłby nieuczciwy, nie da się przejść dalej nie oddając żadnego strzału na bramkę i Wenger o tym wie."
"Cały zespół wykonał to, czego od nas oczekiwano. Wygraliśmy jako drużyna, nie jednostki dlatego nie czuję się bohaterem. Nie pozwoliliśmy Arsenalowi oddychać, to był klucz do wygranej", mówił Javier.
"Barça to wyjątkowy zespół, który zawsze zachowuje swoją tożsamość. Zagraliśmy po swojemu i mogliśmy zwyciężyć co najmniej 5:1", dodał.
Mascherano, który zyskuje coraz większy szacunek wśród katalońskich fanów docenia swoich kolegów z drużyny z którymi walczy o miejsce w składzie: "Xavi, Iniesta, Busquets to wspaniali piłkarze. Byłbym głupcem gdybym narzekał na to, że gram za mało. Kocham grać, ale wiem, że nie zawsze mogę wyjść w pierwszym składzie. To normalne, taka jest piłka".
Argentyńczyk bronił także Érica Abidala, który w jednym z wywiadów powiedział, iż chciałby zagrać z Lyonem ponieważ to oznaczałoby odpadnięcie Realu: "Woli grać z Lyonem, bo jest byłym zawodnikiem tego klubu, mówił to z uśmiechem na twarzy", stwierdził pivot Barçy.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)