Villa: Jeszcze nie wygraliśmy ligi
David Villa jest roztropny. Pomimo powiększenia przewagi, nad Madrytem do ośmiu punktów, Hiszpan przypomniał, że "dzisiaj, liga nie została jeszcze wygrana". Dodał, że: "To znaczna różnica, ale nazywanie nas mistrzami to tylko słowa".
Historia dowodzi, że lider z ośmiopunktową przewagą na osiem kolejek do końca, jeszcze nie stracił takiej przewagi. David Villa nie ukrywa, że obecna sytuacja FC Barcelony w lidze, jest dobra, ale utrzymuje ogólny ton charakteryzujący Barçę: "Musimy być realistami i wiemy, że sytuacja jest dobra. Jest to znacząca różnica, ale nie możemy popełnić błędu i uważać się za mistrzów. W tej chwili losy ligi zależą tylko od nas".
Wygrać pozostałe mecze
Villa stwierdził, że wolą piłkarzy jest wygranie wszystkich pozostałych ośmiu meczów, do zakończenia sezonu ligowego. "Pomimo przewagi musimy dalej zbierać punkty i chcemy wygrać wszystkie mecze do końca sezonu".
Sporting mnie uszczęśliwił
Villa dokonał także oceny minionego, dobrego dla Barçy, weekendu. Wspominał o zaskakującym zwycięstwie Sportingu. Dla "siódemki" Dumy Katalonii radość była podwójna. "Nigdy nie ukrywałem mojej sympatii dla Gijón. To bardzo dobry i ważny wynik dla Sportingu. Dzięki temu oddalili się od strefy spadkowej, a nam pozwoliło na zwiększenie przewagi na drugim w tabeli do ośmiu punktów", powiedział napastnik.
Priorytetem Liga Mistrzów
Teraz nadeszła pora by skupić się i zaangażować w starcie z Szachtarem Donieck, w ramach rozgrywek Ligi Mistrzów. "Czy po zwycięstwie czy po porażce, trzeba myśleć o następnym meczu. Trzeba postarać się o dobrą grę, wygrać i uzyskać wynik, który pozwoli nam na spokojną grę w rewanżu", kontynuował Villa. Hiszpan przyznał, że jest podekscytowany walką o półfinał, w którym nigdy nie grał.
Spokój i praca
Villa od sześciu spotkań nie zdobył bramki. Napastnik zdaje sobie sprawę, że nie jest to komfortowa sytuacja, ale pozostaje "spokojny i pracuje" nad odblokowaniem. "Gdy nie trafiasz do siatki, to jesteś trochę zmartwiony. Ale jestem spokojny. Wiem, że mam kilka meczów bez bramki, ale jedynym sposobem, by to zakończyć jest ciężka praca na treningach i w meczach", zakończył.
[źródło: FCBarcelona.cat]
Historia dowodzi, że lider z ośmiopunktową przewagą na osiem kolejek do końca, jeszcze nie stracił takiej przewagi. David Villa nie ukrywa, że obecna sytuacja FC Barcelony w lidze, jest dobra, ale utrzymuje ogólny ton charakteryzujący Barçę: "Musimy być realistami i wiemy, że sytuacja jest dobra. Jest to znacząca różnica, ale nie możemy popełnić błędu i uważać się za mistrzów. W tej chwili losy ligi zależą tylko od nas".
Wygrać pozostałe mecze
Villa stwierdził, że wolą piłkarzy jest wygranie wszystkich pozostałych ośmiu meczów, do zakończenia sezonu ligowego. "Pomimo przewagi musimy dalej zbierać punkty i chcemy wygrać wszystkie mecze do końca sezonu".
Sporting mnie uszczęśliwił
Villa dokonał także oceny minionego, dobrego dla Barçy, weekendu. Wspominał o zaskakującym zwycięstwie Sportingu. Dla "siódemki" Dumy Katalonii radość była podwójna. "Nigdy nie ukrywałem mojej sympatii dla Gijón. To bardzo dobry i ważny wynik dla Sportingu. Dzięki temu oddalili się od strefy spadkowej, a nam pozwoliło na zwiększenie przewagi na drugim w tabeli do ośmiu punktów", powiedział napastnik.
Priorytetem Liga Mistrzów
Teraz nadeszła pora by skupić się i zaangażować w starcie z Szachtarem Donieck, w ramach rozgrywek Ligi Mistrzów. "Czy po zwycięstwie czy po porażce, trzeba myśleć o następnym meczu. Trzeba postarać się o dobrą grę, wygrać i uzyskać wynik, który pozwoli nam na spokojną grę w rewanżu", kontynuował Villa. Hiszpan przyznał, że jest podekscytowany walką o półfinał, w którym nigdy nie grał.
Spokój i praca
Villa od sześciu spotkań nie zdobył bramki. Napastnik zdaje sobie sprawę, że nie jest to komfortowa sytuacja, ale pozostaje "spokojny i pracuje" nad odblokowaniem. "Gdy nie trafiasz do siatki, to jesteś trochę zmartwiony. Ale jestem spokojny. Wiem, że mam kilka meczów bez bramki, ale jedynym sposobem, by to zakończyć jest ciężka praca na treningach i w meczach", zakończył.
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)