Piqué: Messi jest kluczowy, Ronaldo spektakularny
Obrońca Barcelony, Gerard Piqué, wypowiedział się na temat dwóch graczy uważanych w chwili obecnej za najlepszych na świecie, a są nimi Leo Messi i Cristiano Ronaldo. Według Katalończyka, "obaj są niesamowicie silni", lecz pierwszy z nich jest kluczowy dla zespołu, natomiast "drugi jest spektakularny".
"Messi potrafi więcej. Istotne jest to, że Ronaldo gra widowiskowo, świetnie drybluje i doskonale spisuje się w powietrznej walce, jednak Leo rządzi piłką. W każdej akcji zmierza do zdobycia kolejnego gola", powiedział defensor Dumy Katalonii w opublikowanym dziś wywiadzie dla magazynu L'Equipe. Dodał również, że "obaj są kreatywni w ofensywie, jednak Cristiano jest nieco łatwiejszy do powstrzymania niż Leo".
"Trzeba szczególnie uważać na jego lewą nogę, która jest lepsza od prawej. Następnie wypychać do linii bocznej, gdyż w środku potrafi stworzyć ogromne zagrożenie", powiedział Piqué o swoim klubowym koledze.
Obrońca Barçy zaznajomił nas także z odczuciami, jakie nurtowały wszystkich po przybyciu młodego Argentyńczyka do stolicy Katalonii. "Był mały i słaby. Nie wiedzieliśmy, czego możemy się spodziewać po tak filigranowym graczu. Jak się okazało na naszym pierwszym, wspólnym treningu, Leo był nie do zatrzymania, nadal taki jest. Niestety jego słabością były warunki fizyczne. Już w swoim drugim meczu doznał poważnej kontuzji, złamał nogę".
Z doświadczenia, jakiego nabył podczas występów na wyspach brytyjskich, wywnioskował, że "trzeba użyć masy własnego ciała w walce jeden na jeden, dlatego tak istotne są warunki fizyczne".
Powiedział również, iż różnice między Alexem Fergusonem, a jego obecnym trenerem, Pepem Guardiolą nie są tak znaczące, jak mogłoby się wydawać. "Mister potrafi wrzeszczeć tak głośno, jak Ferguson, lecz rzadko to wykorzystuje. Zawsze szuka dialogu między sobą i zawodnikami, stara się wytłumaczyć, co jest dobre, a co nie. Menedżer Manchesteru jest bardziej impulsywny", powiedział obrońca Dumy Katalonii, dodając również, że "obaj potrafią nadzwyczajnie zmotywować swoich podopiecznych".
Gerard wspomniał też o swoim występie na mundialu w RPA, oraz o finale, do którego nie przygotowywał się w specjalny sposób i traktował go jak "normalny mecz". Pamięta, że tego popołudnia udało mu się nawet zdrzemnąć przed meczem.
Piqué nadmienił także kilka słów na temat swojego życia prywatnego. Twierdzi, że w trakcie sezonu nie zdarza mu się wychodzić na drinka, a nawet często odmawia kolacji z przyjaciółmi. "Latem zdarza mi się pójść na drinka, jednak nawet w czasie wakacji, nie czynię tego zbyt często", zakończył obrońca Barçy.
[źródło: Mundo Deportivo]
"Messi potrafi więcej. Istotne jest to, że Ronaldo gra widowiskowo, świetnie drybluje i doskonale spisuje się w powietrznej walce, jednak Leo rządzi piłką. W każdej akcji zmierza do zdobycia kolejnego gola", powiedział defensor Dumy Katalonii w opublikowanym dziś wywiadzie dla magazynu L'Equipe. Dodał również, że "obaj są kreatywni w ofensywie, jednak Cristiano jest nieco łatwiejszy do powstrzymania niż Leo".
"Trzeba szczególnie uważać na jego lewą nogę, która jest lepsza od prawej. Następnie wypychać do linii bocznej, gdyż w środku potrafi stworzyć ogromne zagrożenie", powiedział Piqué o swoim klubowym koledze.
Obrońca Barçy zaznajomił nas także z odczuciami, jakie nurtowały wszystkich po przybyciu młodego Argentyńczyka do stolicy Katalonii. "Był mały i słaby. Nie wiedzieliśmy, czego możemy się spodziewać po tak filigranowym graczu. Jak się okazało na naszym pierwszym, wspólnym treningu, Leo był nie do zatrzymania, nadal taki jest. Niestety jego słabością były warunki fizyczne. Już w swoim drugim meczu doznał poważnej kontuzji, złamał nogę".
Z doświadczenia, jakiego nabył podczas występów na wyspach brytyjskich, wywnioskował, że "trzeba użyć masy własnego ciała w walce jeden na jeden, dlatego tak istotne są warunki fizyczne".
Powiedział również, iż różnice między Alexem Fergusonem, a jego obecnym trenerem, Pepem Guardiolą nie są tak znaczące, jak mogłoby się wydawać. "Mister potrafi wrzeszczeć tak głośno, jak Ferguson, lecz rzadko to wykorzystuje. Zawsze szuka dialogu między sobą i zawodnikami, stara się wytłumaczyć, co jest dobre, a co nie. Menedżer Manchesteru jest bardziej impulsywny", powiedział obrońca Dumy Katalonii, dodając również, że "obaj potrafią nadzwyczajnie zmotywować swoich podopiecznych".
Gerard wspomniał też o swoim występie na mundialu w RPA, oraz o finale, do którego nie przygotowywał się w specjalny sposób i traktował go jak "normalny mecz". Pamięta, że tego popołudnia udało mu się nawet zdrzemnąć przed meczem.
Piqué nadmienił także kilka słów na temat swojego życia prywatnego. Twierdzi, że w trakcie sezonu nie zdarza mu się wychodzić na drinka, a nawet często odmawia kolacji z przyjaciółmi. "Latem zdarza mi się pójść na drinka, jednak nawet w czasie wakacji, nie czynię tego zbyt często", zakończył obrońca Barçy.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)