Oceny za mecz z Villarreal

SZUMI

5 kwietnia 2011, 00:01

Brak komentarzy
Przypominamy zasady, jakimi kierujemy się podczas wystawiania not: kryterium oceny graczy.
Pamiętajcie, że przekonująca argumentacja może wpłynąć na zmianę ocen. Jednocześnie pragniemy zaznaczyć, że słowa "przekonująca" i "argumentacja" nie jest równoznaczne z "dla mnie Thiago 3, a Bojan 5,5".

Oceniający: Challenger, SZUMI

Valdés - 9 - W znakomitym stylu obronił obie sytuacje Rossiego na samym początku meczu. Pod jego koniec - uchronił zespół przed zmianą wyniku dzięki fenomenalnej paradzie, przywodzącej na myśl pojedynek Dudka z Szewczenką... Interwencja kolejki, ale przyznać trzeba, że pewnie by jej nie było gdyby mniej niechlujne wybicie Víctora chwilę wcześniej. Nie wyolbrzymiajmy jednak tego błędu, bo poza nim koncentracja Valdésa była od początku do końca wzorcowa, a prócz interwencji nogami i dłońmi - bardzo podobały się nam dwa mądre (zwróćmy uwagę, jak wysoko portero Barçy podbijał piłkę by zyskać więcej czasu na powrót między słupki) wybicia głową. Bohater kluczowego meczu sezonu!

Dani Alves - 7 - Trudno rozpisywać się o jego występie. Zagrał na standardowym poziomie dla najlepszego piłkarz świata na swojej pozycji. Bardzo widoczny nie tylko w ofensywie, ale też pod własną bramką, gdzie miał kilka ważnych interwencji.

Piqué - 8 - Obrońca wywiązujący się ze swych zadań defensywnych i zdobywający jedyną bramkę w tak ważnym wyjazdowym meczu - czy można chcieć więcej? Może można, ale nie wypada, zwłaszcza wobec słabszej ostatnio dyspozycji Gerarda. Przy atakach gospodarzy spisywał się generalnie bez zarzutu (5 przechwytów), nie popełnił błędów indywidualnych i bardzo dobrze zabezpieczał Busquetsa. Gdyby dokładniej krył Rossiego - ocena byłaby wyższa. Ale mecz z Villarreal w wykonaniu Piqué to i tak kolosalna różnica jakościowa wobec jego postawy w marcu. Oby taką dyspozycję utrzymał do końca sezonu!

Busquets - 7 - Wyśmienicie uzupełniał się z Piqué i to on częściej przerywał akcje rywali (9 odbiorów przy 3 stratach). Na pewno trzeba go wyróżnić za udane wycieczki w strefę pomocy, gdzie z pożytkiem dla drużyny pomagał w rozgrywaniu. Jego mała zwrotność jako środkowego obrońcy pozwoliła gospodarzom na kilka groźnych akcji, ale lepszy refleks przyjdzie dopiero po wielu meczach Busiego na tej pozycji. Na koniec nie może zabraknąć wzmianki o asyście przy golu kolegi z formacji. Bardzo dobry mecz.

Adriano - 7 - Doskonale spełnił swoją rolę, na przemian kursując z Alvesem po całej szerokości boiska. Gdy Alves tkwił na połowie rywala - Adriano konsekwentnie zabezpieczał tyły (5 odbiorów), a gdy rodak udzielał się w defensywie - Adriano ruszał w przód. Tych ostatnich akcji było więcej w drugiej połowie, a dwoma udanymi sprintami z tej części gry (pierwszy na 60 metrów, a drugi na ok. 50) wprawił w osłupienie komentatorów i kibiców na całym świecie.

Mascherano 8 - Czy tego faceta cokolwiek może powstrzymać? Jeśli nie rozorane korkami i krwawiące kolano, to prawdopodobnie nic... W kolejnym meczu z rzędu stanowił skałę w środku pola. Wszelkimi możliwymi środkami ograniczał poczynania ofensywnych graczy Villarreal, notując 9 przechwytów, parę znakomitych interwencji pod własnym polem karnym i perfekcyjny wślizg z drugiej połowy, żywcem wyjęty z podręcznika futbolu. Jednocześnie, nie brakowało mu energii by skutecznie podłączać się do akcji ofensywnych (m.in. ładna piłka do Villi w 49'). Większa precyzja (pamiętamy o niefortunnym podaniu, które pozwoliło rywalom na groźny kontratak) pozwoliłaby wystawić mu wyższą ocenę, ale nawet pomimo tego spokojnie można ogłosić, że Jefecito spisał się znakomicie. Podziw dla jego występu rośnie tym bardziej, gdy przypomnimy sobie o jego urazie z początku meczu...

Keita - 6 - Ponownie aktor drugiego planu wypełniający swe obowiązki poza kadrem kamery. Należy go wyróżnić za pressing, opóźniał akcje rywali i uniemożliwiał im precyzyjne dogrania do napastników. Trzeba go też pochwalić za trochę ostrzejszą niż zwykle grę - bardzo zasadną wobec nieprzebierających w środkach podczas początkowej fazy meczu gospodarzy. Jego pracowitość w destrukcji mogła wynagrodzić kompletną nieobecność w ofensywie. Ponadto (co bardzo ważne), ubezpieczał Busquetsa, gdy ten włączał się w rozgrywanie. Solidny mecz.

Thiago - 7 - W kluczowym meczu sezonu, młody pomocnik absolutnie nie odstawał od poziomu prezentowanego przez podstawowych graczy 1. i 3. drużyny La Liga. Najmocniej należy pochwalić go za pierwsze 45 minut, gdy niemal każda akcja przechodziła przez niego, a ponadto co chwilę imponował znakomitym panowaniem nad piłką i "techniką użytkową". Delikatnie spuścił z tonu w drugiej odsłonie, ale wciąż panował nad poczynaniami ofensywnymi drużyny, notując kilka ładnych zagrań (m.in. asysta przy strzale Afellaya w 66'). Bardzo, bardzo ważny test dla Thiago, którego niewątpliwie udany wynik może świadczyć o tym, że pewien gracz Arsenalu nie zawita na Camp Nou tego lata. Tak jednoznaczne pomeczowe pochwały nie zdarzają się Guardioli często.

Iniesta - 7 - Don Andrés tym razem pomiędzy liniami, nawet częściej w środku pola niż na skrzydle, gdzie teoretycznie został ustawiony przez Pepa. Wciąż kontynuuje passę rozegranych spotkań w Primiera Divison, a jeśli w kolejnych ośmiu pojedynkach również zamelduje się na murawie, będzie można mówić o olbrzymim wyczynie. Rzadko zdarza się, aby zawodnik z pola wystąpił we wszystkich ligowych spotkaniach sezonu, a tym bardziej cieszy to w wykonaniu "szklanego" wcześniej bladolicego pomocnika Barcelony. Kolejny swój występ naznaczył niezliczoną ilością podań, przerzutów oraz niestandardowych rozwiązań akcji.

Villa - 2 - Bardzo słaby występ Villi, który po spotkaniu na kartoflisku w Kownie na murawie El Madrigal kompletnie nie potrafił się odnaleźć. Jedyna godna wzmianki akcja z jego udziałem, to 49. minuta, gdy po prostopadłym podaniu Mascherano nie trafił do bramki. Skoro w meczach, w których Villa sytuacje miał, ale je marnował - wystawialiśmy mu już "tróje", to musimy być konsekwentni i za mecz, w którym okazji bramkowych praktycznie nie miał, a co więcej był kompletnie niewidoczny, z przykrością musimy wystawić mu notę odpowiednio niższą. Oby słabsze spotkanie było jedynie preludium do wspaniałych występów w Gran Derbi.

Afellay - 7 - Choć po występie nowego nabytku Blaugrany, culés mogą mieć mieszane uczucia, to niewątpliwie był to ciekawy eksperyment Guardioli by sprawdzić młodego Holendra od pierwszych minut w równie ważnym meczu sezonu. Afellay nie zawiódł i widać, że jego gra coraz lepiej komponuje się z zespołem. Można się czepiać o pojedyncze błędy, ale akcja z drugiej połowy, gdy do zagranej ze środka pola piłki wystrzelił jak z procy w samotnym rajdzie na bramkę Diego Lópeza - wskazuje, że Barça będzie miała z jego talentu jeszcze sporo pożytku. Należy też wyróżnić dogranie do Iniesty (47') i doskonałą piłkę wszerz pola karnego sprzed przerwy, która skończyłaby się golem, gdyby koledzy nadążyli za jego akcją. Takie sytuacje pokazują, że wciąż brakuje mu od nich trochę zaufania, ale z czasem (np. po pełnym okresie przygotowawczym) z pewnością będzie lepiej.

Rezerwowi:

Bojan - 5 - Naprawdę niezły występ w porównaniu do dyspozycji Krkicia ostatnimi czasy. Dobrze dostrzegał partnerów i nie bał się zrobić kilku kroków z piłką pod presją rywali... Choć miał okres, w którym nie zanotował żadnego przechwytu w paru znacznie dłuższych występach - tym razem miał aż 2 w 23 minuty (przy 1 stracie). Wiele to mówi o jego aktywności i determinacji w tym meczu, choć do wyższej oceny zabrakło więcej podobnych "konkretów".

Messi - 7 - Rozruszał barcelońską ofensywę, ale co bardzo ważne - nie brał piłki tylko dla siebie. Umiejętnie rozkładał siły na akcje indywidualne i "towarzyskie", wbijając się jak klin w defensywę gospodarzy, testując Lópeza (82') lub efektownie kreując kolegów (m.in. Alvesa w 83'). Bardzo efektownie wracał sie pod linię środkową boiska przez co był mniej widoczny niż potrafi być, ale taka "gra dla zespołu" stanowiła skuteczną receptę na ambitnie broniących się gospodarzy.

Jonathan dos Santos - bez oceny - Grał za krótko by zapracować na ocenę, ale dla pomijanego niemal cały sezon przy ustalaniu składu wychowanka to z pewnością ważny występ z psychologicznego punktu widzenia.
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze