Oceny za spotkanie z Almeríą

SZUMI

12 kwietnia 2011, 01:25

Brak komentarzy
Przypominamy zasady, jakimi kierujemy się podczas wystawiania not: kryterium oceny graczy.
Pamiętajcie, że przekonująca argumentacja może wpłynąć na zmianę ocen. Jednocześnie pragniemy zaznaczyć, że słowa "przekonująca" i "argumentacja" nie jest równoznaczne z "dla mnie Xavi 7, a Messi 5.5".

Oceniający:SZUMI, Hering


Tytułem wstępu:

Spotkanie z Almeríą nie było spotkaniem ciekawym, a jego jedynym celem było zwycięstwo jak najmniejszym nakładem sił. Można wręcz rzec, iż długimi fragmentami mecz był nudny. Z tego powodu, pomimo ważnego zwycięstwa, oceny nasze będą równie "średnie", jak gra naszych ulubieńców.

Pinto - 6 - Nie zawinił przy straconej bramce, więcej szans wykazania się od rywali po prostu nie dostał, musiał tylko wyłapać dwie piłki (20' i 90+1'). Szybka orientacja pozwoliła mu uchronić Piqué przed strzeleniem gola samobójczego (14'). Znowu niezbyt pewnie grał nogami, ale nie popełnił żadnego rażącego błędu. Średnio, co znajduje odzwierciedlenie w ocenie.

Alves - 7 - Tym razem bez statystycznego wkładu w ofensywne poczynania drużyny, za to z kilkoma ważnymi interwencjami w obronie (28', 35', 89'). Bardzo aktywny w ofensywie, rozgrywał akcje w duecie z Messim, częściej niż zwykle schodzącym w sobotni wieczór do prawej strony. Wielokrotnie toczył mniej lub bardziej nieprzepisowe pojedynki z Ortizem. Próbował strzałów z dystansu (34', 86'), był jednak blokowany. Jak zwykle popełnił największą ilość sprintów oraz zrywów spośród przebywających na boisku zawodników Barcelony.

Piqué - 4 - Wielokrotnie udawało mu się zatrzymywać "małego Messiego", jednak w najważniejszej akcji z jego udziałem pozwolił sobie na zbyt głębokie wyjście do przodu, co uniemożliwiło mu powrót na czas przy szybkiej kontrze. W 14. minucie był bliski strzelenia bramki samobójczej. Rywale nie stworzyli mu zbyt wielu okazji do rehabilitacji.

Milito - 6 - Trudno winić go za stratę bramki, ponieważ pilnował swojej pozycji i zrobił co mógł, by zablokować graną przez Piattiego piłkę. Nie ustrzegł się drobnych błędów, ale miał ogromny wkład w wywalczenie rzutu karnego, gdyż to po jego odważnej szarży środkiem boiska i świetnym przerzucie w poszukiwaniu Villi sędzia wskazał na ‘wapno'. Dwie minuty później dość zaskakująco zmieniony przez Pedro.

Maxwell - 5 - Zanotował kilka interwencji w defensywie (13', 18', 36'), ale to jego stroną przeszła bramkowa kontra Almeríi. Kilkakrotnie próbował podłączać się pod akcje ofensywne (np. 21'), ale precyzja jego dośrodkowań wciąż woła o pomstę do nieba. W 33. minucie jego pierwszy strzał został zablokowany, drugi był już niecelny. Na plus należy mu policzyć ładne minięcie dwóch rywali chwilę później. Bilans zysków i strat oscyluje wokół "piątki", taką też ocenę finalnie wystawiamy.

Mascherano - 5 - Spełnił swoje zadanie, ale odkąd w 19. minucie otrzymał żółty kartonik za faul na szarżującym prawym skrzydłem Crusacie, był zdecydowanie mniej aktywny, co przełożyło się na niską ilość przechwytów (4) i niepotrzebne straty, z których była szczególnie niebezpieczna. Trudno się w sumie dziwić, ponieważ to napomnienie definitywnie eliminuje go z pierwszych w tym roku Gran Derbi. Ze zmiennym szczęściem wspierał rozgrywanie piłki. Przy dramatycznie rzadko przebywającym przy piłce przeciwniku (posiadanie piłki momentami wynosiło 85% do 15% dla Barcelony, finalnie zatrzymując się na 74%) jego największe zalety nie były eksponowane. Stąd słabsza niż ostatnimi czasy ocena, będąca raczej pokłosiem defensywnej gry przyjezdnych niż złej gry Javiera.

Thiago - 6 - W 16. minucie ładnie podłączył się do akcji Bojana, uderzył jednak nad bramką. Ci z obecnych w sobotę na murawie zawodników Almeríi, którzy występowali również w rewanżowym spotkaniu Copa del Rey, musieli przeżyć swoiste déjà vu. Niby piłkę dośrodkowywał inny zawodnik Blaugrany, niby ze stałego fragmentu gry i niby z drugiej strony boiska, jednak strzał głową młodego pomocnika do złudzenia przypominał ten sprzed ponad dwóch miesięcy. Oprócz gola dużo mniej widoczny niż w spotkaniu z Villarreal, być może z powodu obecności Xaviego.

Xavi - 6 - Tym razem Generałowi nie udało się wymiernie wpłynąć na wynik zespołu. Nawet jeśli zagrywał piłki ze swoją zwykłą precyzją, zawodzili partnerzy. Należy zaznaczyć, że to kolejny już mecz, w którym rywale obchodzą się z Xavim dość brutalnie. W 39. minucie oddał niecelny strzał z dystansu. Mogło być dużo lepiej, gdyby większą skutecznością wykazywali się Messi czy Iniesta. Olbrzymia przewaga w posiadaniu piłki była jego oraz Thiago zasługą, choć trzeba jednocześnie zauważyć, iż niewiele z tego dla Barcelony wynikało. Ot po prostu pozwoliło względnie spokojnie przebrnąć przez mecz, który trzeba było wygrać na drodze do mistrzostwa Hiszpanii.

Iniesta- 5 - Najsłabsze od dłuuugiego czasu spotkanie w wykonaniu Andrésa. W 27. minucie oddał strzał, który nieznacznie minął lewy słupek bramki Alvesa. Akcje rozgrywane w duecie z Messim udawały się rzadziej, niż zwykle. Kilkakrotnie spóźniony do podań, jak na efektywność swoich poczynań zdecydowanie zbyt wiele piłek tracił. Najważniejszy błąd popełnił w 50. minucie, a Almería wyprowadziła bramkowy kontratak. Ocenę wyrównują dwa bardzo dobre podania do Villi (49' & 56') oraz kilka typowych dla Andrésa rajdów przy linii bocznej.

Messi - 7 - Nie ma co ukrywać, że Leo nie zagrał dobrych zawodów. Brzmi to niczym herezja patrząc jedynie na listę strzelców i asystentów w spotkaniu z Almeríą, ale dla postronnego obserwatora gra Messiego musiała wyglądać eufemistycznie rzecz ujmując "niezbyt okazale". Również nawet najbardziej zapatrzony w Argentyńczyka Culé widział jego ciągłe straty oraz długim fragmentami gry nieudane próby poderwania drużyny. Jednak właśnie w takich spotkaniach Leo udowadnia jak wielkim jest piłkarzem. Nawet będąc w słabszej dyspozycji zdobył dwie bramki (cóż z tego, że jedna z 11-stu metrów, a druga po błędzie obrońcy?) oraz asystował przy pięknym strzale głową Thiago. Można by rzec, iż w zasadzie w pojedynkę rozstrzygnął losy meczu. Wielki pokłon po raz n-ty w historii!

Bojan - 6 - Kiedy już wydawało się, że po nieudanym sezonie Bojan zaczynał widzieć światełko w tunelu, okazało się że był to nadjeżdżający pociąg z napisem "kontuzja". Dobrze zaczął spotkanie notując dwie interwencje w defensywie po rzutach wolnych dla Almeríi (12' i 19'). Popisał się świetnym zrywem prawym skrzydłem w 16. minucie i niewiele brakowało, by po tej akcji padła bramka. Minutę później zarobił żółtą kartkę za zagranie ręką. W 25' ładnym prostopadłym podaniem szukał Messiego, któremu nie udało się wygrać pojedynku z obrońcą Almeríi. Kilka chwil później uraz spowodowany ostrą interwencją przeciwnika wyeliminował notującego w ostatnich spotkaniach wyraźny progres młodziana już do końca sezonu. Szkoda tym większa, że przez około 30 minut zdołał Bojan zdziałać więcej niż w większości poprzednich występów.

Rezerwowi:


Villa - 6 - Również dla Asturyjczyka nie był sobotni mecz najlepszym w bordowo-granatowych barwach. Być może nie najlepsza ostatnio forma El Guaje jest wynikiem zmęczenia, co sugerowałoby rozpoczęcie przez niego meczu na ławce rezerwowych. Oddał dwa strzały, które mogły, i powinny, zakończyć się bramkami. Pierwszy miał miejsce w 49. minucie (trafił w słupek), a w 56. minucie oddał kąśliwy strzał, który z kłopotami obronił Diego Alves. Nie można nie docenić jego wkładu w doprowadzenie do wyrównania (!), natomiast w 60. minucie powinien zdecydowanie lepiej wykorzystać podanie Messiego. Otrzymał jeszcze żółty kartonik za brzydki faul.

Keita - 5 - Wprowadzony za strzelca drugiej bramki chwilę po jej zdobyciu, miał za zadanie wesprzeć defensywę i umożliwić dłuższe utrzymywanie się przy piłce. Oprócz tego zanotował jeden niecelny strzał i raz faulował.

Pedro - 5 - Jak na ponad pół godziny spędzone na boisku był mało widoczny. Już dwie minuty po wejściu na murawę powinien wyprowadzić drużynę na prowadzenie, dobijając na pustą bramkę, trafił jednak w boczną siatkę. Oprócz tego oddał jeszcze jeden nie najlepszy strzał (62').

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze