Podania Messiego bardziej wartościowe niż Özila

makaj

13 kwietnia 2011, 22:08

Brak komentarzy
Mesut Özil, piłkarz madryckiego Realu, w sobotę po raz kolejny zmierzy się z Leo Messim. Chociaż obaj piłkarze wyróżniają się sporą ilością decydujących podań, okazuje się, że jedne są bardziej wartościowe niż drugie.

Nie ma wątpliwości, że posiadający tureckie korzenie Niemiec wykonuje w Madrycie dobrą pracę. Tak jak Messi w Barcelonie. Gorszą wiadomością dla byłego gracza Werderu jest fakt, iż jego wysiłki często nie przynoszą rezultatu, co rzadziej zdarza się w przypadku Argentyńczyka. Zresztą wystarczy spojrzeć na statystyki.

Na podstawie opublikowanych przez Geca Sport danych, Özil jest zawodnikiem, po którego podaniach najczęściej padały strzały w stronę bramki rywala. W obecnym sezonie aż po 97 podaniach Niemca jego koledzy decydowali się na strzał. Na drugim miejscu plasuje się Xabi Prieto z Realu Sociedad, który wykonał takich podań 68. Trzecia lokata należy się Messiemu, po którego podaniach piłkarze 61 razy oddawali strzały.

Jednak w przypadku Özila nie wszystko toczy się po jego myśli. Spośród jego 97 podań tylko 10 zakończyło się zdobyciem gola. Pozostałe 87 strzałów albo lądowało obok bramki, albo kończyło się skuteczną interwencją bramkarza. Jeśli ten wynik przedstawimy za pomocą procentów, to tylko 10,3% ostatnich podań Özila okazuje się być tymi, po których padają bramki.

Statystyka Messiego jest znacznie lepsza. Urodzony w Rosario zawodnik lideruje nie tylko w klasyfikacji strzelców, ale także asystentów. Po ostatniej ligowej kolejce Messi ma ich na koncie aż 18, a wskaźnik skuteczności jest znacznie wyższy niż w przypadku Özila. Z 61 ostatnich podań aż 29,5% podanych do kolegów piłek znalazło się po ich strzałach w siatce.

Innymi słowy, tylko co dziesiąte ostatnie podanie Niemca kończy się w bramce, natomiast w przypadku Messiego na dziesięć prób trzy okazują się skuteczne. Zresztą dla Argentyńczyka to jeden z najlepszych sezonów w tym aspekcie. Warto przypomnieć, że w ostatnim sezonie na ławce trenerskiej Franka Rijkaarda, Messi zakończył sezon ze skutecznością na poziomie 24,4% (10 na 41 ostatnich podań jego partnerzy zamienili na bramkę).

Z pewnością za kadencji Guardioli to najlepszy okres Messiego. W całym sezonie 2008/2009 Messi wykonał 61 ostatnich podań (tyle, ile ma teraz), ale tylko 5 z nich kończyło się golami (8,2%). W minionych rozgrywkach Messi zanotował 53 takie zagrania, po których padło 9 bramek (17%).

Wobec powyższych faktów, skuteczność na poziomie 29,5% po 31 ligowych kolejkach jest spektakularna. Szczególnie, jeśli dodamy do tego 29 strzelonych bramek i prowadzenie w klasyfikacji najlepszych strzelców, zostawiając za plecami innego gracza z Madrytu, Cristiano Ronaldo. Już w sobotę wszyscy ci zawodnicy spotkają się twarzą w twarz na boisku, gdzie nadarzy się okazja do poprawiania swojego dorobku w każdej z klasyfikacji.

Alves i Pedro, inni świetni asystenci

Messi nie jest jedynym piłkarzem Barcelony z wysokim odsetkiem ostatnich podań w stosunku do bramek. Jeśli chodzi o Brazylijczyka, to 13 z 54 jego ostatnich podań kończyło się bramkami, co daje skuteczność na poziomie 24,1%. Jeszcze lepiej w tej klasyfikacji plasuje się Pedro, którego 8 z 31 decydujących podań zamienionych zostało na gole (25,8%).

Na koniec trzeba podkreślić, że spośród 12 zawodników, których ostateczne podania pozwalały kolegom na zdobycie bramki, jedynie Messi, Pedro i Alves posiadają skuteczność wyższą niż 20%. To chyba najlepsza gwarancja bramek dla ich kolegów.


[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze