Puyol nie zagra w finale Pucharu Króla

KeyNew

14 kwietnia 2011, 13:38

Brak komentarzy
Pomimo wcześniejszych informacji o tym, jakoby Puyol miał być gotowy na drugie z nadchodzących El Clásico, niestety nie zobaczymy kapitana Dumy Katalonii w nadchodzących meczach.

Pep Guardiola mówiąc w zeszłym tygodniu o rehabilitacji Carlesa, stwierdził, że rekonwalescencja jest skomplikowana. Mówił o niej "dwa kroki wprzód, jeden w tył, dwa wprzód, jeden w tył." W chwili obecnej wygląda na to, że sprawa jest przesądzona i kapitan nie zagra przynajmniej w następnych dwóch meczach. Przypomnijmy, że Puyol zmaga się z kontuzją już trzeci miesiąc.

Oczywiście najbliższe spotkanie z Real Madryt jest zbyt wcześnie i nikt w klubie nie myślał ostatnio o tym, aby Puyol mógł wziąć w nim udział. Jest to spore rozczarowanie, ponieważ na boisku nie zobaczymy również Mascherano - pauzującego za kartki. Pep ma zatem nie lada kłopot do rozwiązania, jeśli chodzi o zestawienie linii obronnej. Na szczęście Barça lideruje z ośmiopunktową przewagą nad Madrytem, jest więc miejsce na niewielkie błędy i nie ma konieczności zmuszania nikogo do gry, narażając go na pogłębienie się kontuzji.

Jednak kolejny mecz z Realem, 20 kwietnia, będzie już meczem o tytuł. I wtedy również nie zobaczymy Puyola na boisku. Prawdą jest, że zawodnik bardzo chciał zagrać w tym spotkaniu, ale również ma świadomość, że jego kontuzja wymaga przede wszystkim cierpliwości i spokoju. Pracując systematycznie należy mieć nadzieję, że najważniejsze mecze sezonu Duma Katalonii rozegra ze swym kapitanem w składzie.

Nie ulega wątpliwości, że ścięgna w lewym kolanie zawodnika to źródło zmartwienia. Od ostatniego meczu - 22 stycznia przeciwko Racingowi na Camp Nou - Puyol nie wrócił do gry. W sumie stracił już siedemnaście meczów, jedenaście w lidze, dwa w Pucharze Króla i cztery w Lidze Mistrzów. Jeśli dodać dwie najbliższe potyczki z odwiecznym rywalem, na pewno będzie ich dziewiętnaście.

Mimo że Carles nie zagra w finale Pucharu, pojedzie z zespołem do Walencji. Pomimo tego, że nie może pomóc kolego na boisku, pokazuje że jest prawdziwym liderem i kapitanem. A w podziękowaniu za postawę i w prezencie na 33. urodziny, klub zamieścił w internecie film mający wspomóc go w tych trudnych chwilach.



[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze