Stoiczkow: Barça już wygrała ligę
Jak to często bywa przed Gran Derbi, głos zabrał Christo Stoiczkow. Były zawodnik Barcelony udzielił wywiadu dla katalońskiego Don Balón.
Bułgar jest przekonany, że jutrzejsze Gran Derbi nie mają większego znaczenia, ponieważ "Barça już wygrała ligę". "Spotkanie 16 kwietnia będzie jak mała bezkofeinowa. Liga jest już rozstrzygnięta, panowie, nie warto robić matematycznych obliczeń! Nawet jeśli Madryt by wygrał przez goleadę, to może jedynie wpłynąć na morale Barçy przed następnymi meczami", powiedział.
Następnie Stoiczkow uniknął kontrowersji mówiąc iż "Mourinho to wspaniała osoba" i że uważa go za swojego "przyjaciela". "Mam z nim fantastyczne relacje i wszystko mi jedno, że jest trenerem Madrytu. José pokazał mi wiele rzeczy, kiedy byliśmy razem w Klubie i mogę powiedzieć, że to miły facet. To wspaniały człowiek, dobry przyjaciel i dobrze wykonuje swoją pracę", wyznał.
Kolczyki i tatuaże
Christo Stoiczkow wspominał jego słynną 'pieczęć' kosztem arbitra Urízara Arpitarte podczas Gran Derbi w Superpucharze Hiszpanii w czasach Dream Teamu. "Kiedy spotkaliśmy się niedawno z Urízarem, to śmialiśmy się z tego. To jest część spektaklu piłki nożnej, coś co wychodzi z serca. Dziś nie znajdziesz już piłkarzy chętnych do zrobienia czegoś takiego. Teraz piłkarze ważną trzy kilo więcej przez kolczyki i tatuaże", ironizował.
"Powitanie kwiatami"
Bułgarski napastnik sarkastycznie odnosił się również do jego wizyt na Santiago Bernabéu. "Witali mnie kwiatami, pięknymi słowami i darzyli mnie miłością", ironizował. "Śmieszy mnie jak słyszę teraz narzekania piłkarzy, że ktoś ich obraził. Jak myślisz, co mówili do mnie?", zakończył.
[źródło: Sport]
Bułgar jest przekonany, że jutrzejsze Gran Derbi nie mają większego znaczenia, ponieważ "Barça już wygrała ligę". "Spotkanie 16 kwietnia będzie jak mała bezkofeinowa. Liga jest już rozstrzygnięta, panowie, nie warto robić matematycznych obliczeń! Nawet jeśli Madryt by wygrał przez goleadę, to może jedynie wpłynąć na morale Barçy przed następnymi meczami", powiedział.
Następnie Stoiczkow uniknął kontrowersji mówiąc iż "Mourinho to wspaniała osoba" i że uważa go za swojego "przyjaciela". "Mam z nim fantastyczne relacje i wszystko mi jedno, że jest trenerem Madrytu. José pokazał mi wiele rzeczy, kiedy byliśmy razem w Klubie i mogę powiedzieć, że to miły facet. To wspaniały człowiek, dobry przyjaciel i dobrze wykonuje swoją pracę", wyznał.
Kolczyki i tatuaże
Christo Stoiczkow wspominał jego słynną 'pieczęć' kosztem arbitra Urízara Arpitarte podczas Gran Derbi w Superpucharze Hiszpanii w czasach Dream Teamu. "Kiedy spotkaliśmy się niedawno z Urízarem, to śmialiśmy się z tego. To jest część spektaklu piłki nożnej, coś co wychodzi z serca. Dziś nie znajdziesz już piłkarzy chętnych do zrobienia czegoś takiego. Teraz piłkarze ważną trzy kilo więcej przez kolczyki i tatuaże", ironizował.
"Powitanie kwiatami"
Bułgarski napastnik sarkastycznie odnosił się również do jego wizyt na Santiago Bernabéu. "Witali mnie kwiatami, pięknymi słowami i darzyli mnie miłością", ironizował. "Śmieszy mnie jak słyszę teraz narzekania piłkarzy, że ktoś ich obraził. Jak myślisz, co mówili do mnie?", zakończył.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)