Messi i Ronaldo kończą złą passę
Leo Messi i Cristiano Ronaldo, rywalizujący wczoraj na Santiago Bernabéu, strzelili po jednej bramce i zakończyli tym samym fatalną dla siebie passę.
Argentyńczykowi w końcu udała się sztuka strzelenia bramki zespołowi prowadzonemu przez José Mourinho, natomiast Ronaldo zdobył gola w meczu przeciwko Barcelonie, co nie udało mu się nigdy wcześniej. Przed wczorajszym spotkaniem, Messi siedem razy mierzył się z drużynami prowadzonymi przez Mourinho: czterokrotnie przeciwko Chelsea, dwukrotnie przeciwko Interowi i raz w meczu z Realem. W ósmym spotkaniu w końcu trafił do siatki i mógł cieszyć się z gola. Warto zaznaczyć, że na chwilę przed wykonaniem jedenastki, sympatycy Realu starali się zdekoncentrować strzelca, rażąc go światłem lasera.
Messi trafił z karnego, który podyktowany został po faulu Albiola na Villi. Tym samym zdobył 30 bramkę w lidze oraz osiągnął wspaniały wynik 49 trafień w obecnym sezonie. Messiego goni Ronaldo, który również zdobył bramkę z rzutu karnego, wykorzystując jedenastkę podyktowaną 10 minut przed końcem spotkania. Portugalczyk starał się cały mecz, jednak na jego drodze stanął najpierw Adriano, wybijając piłkę z linii bramkowej, później zaś słupek, po uderzeniu z rzutu wolnego.
Mecz ostatecznie zakończył się podziałem punktów, a obaj piłkarze mogli się cieszyć z faktu przełamania złej passy. Jednak z wyniku bardziej zadowolony powinien być Argentyńczyk. Remis sprawia, że Barcelona znacznie przybliżyła się do zdobycia tytułu Mistrza Hiszpanii. Jeden więcej puchar dla Messiego, jeden mniej dla Ronaldo. Portugalczyk okazję do zemsty będzie miał już w środę, kiedy obie ekipy zmierzą się w finale Pucharu Króla. O wszystkim zadecyduje jednak Liga Mistrzów.
[źródło: Sport]
Argentyńczykowi w końcu udała się sztuka strzelenia bramki zespołowi prowadzonemu przez José Mourinho, natomiast Ronaldo zdobył gola w meczu przeciwko Barcelonie, co nie udało mu się nigdy wcześniej. Przed wczorajszym spotkaniem, Messi siedem razy mierzył się z drużynami prowadzonymi przez Mourinho: czterokrotnie przeciwko Chelsea, dwukrotnie przeciwko Interowi i raz w meczu z Realem. W ósmym spotkaniu w końcu trafił do siatki i mógł cieszyć się z gola. Warto zaznaczyć, że na chwilę przed wykonaniem jedenastki, sympatycy Realu starali się zdekoncentrować strzelca, rażąc go światłem lasera.
Messi trafił z karnego, który podyktowany został po faulu Albiola na Villi. Tym samym zdobył 30 bramkę w lidze oraz osiągnął wspaniały wynik 49 trafień w obecnym sezonie. Messiego goni Ronaldo, który również zdobył bramkę z rzutu karnego, wykorzystując jedenastkę podyktowaną 10 minut przed końcem spotkania. Portugalczyk starał się cały mecz, jednak na jego drodze stanął najpierw Adriano, wybijając piłkę z linii bramkowej, później zaś słupek, po uderzeniu z rzutu wolnego.
Mecz ostatecznie zakończył się podziałem punktów, a obaj piłkarze mogli się cieszyć z faktu przełamania złej passy. Jednak z wyniku bardziej zadowolony powinien być Argentyńczyk. Remis sprawia, że Barcelona znacznie przybliżyła się do zdobycia tytułu Mistrza Hiszpanii. Jeden więcej puchar dla Messiego, jeden mniej dla Ronaldo. Portugalczyk okazję do zemsty będzie miał już w środę, kiedy obie ekipy zmierzą się w finale Pucharu Króla. O wszystkim zadecyduje jednak Liga Mistrzów.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)