Przed El Clásico w finale Pucharu Króla
Kibice FC Barcelony i Realu Madryt nie zdążyli jeszcze ochłonąć po ostatnim ligowym Gran Derbi, a już czekają ich kolejne wielkie emocje. Los chciał, że cztery dni po meczu na Santiago Bernabéu, obu ekipom przyjdzie ponownie skrzyżować miecze, tym razem w meczu finałowym Copa del Rey na Estadio Mestalla w Walencji. Dla piłkarzy Dumy Katalonii środowe spotkanie będzie 35 meczem finałowym. Do tej pory Barcelona wygrała Puchar Króla 25 razy i jest najbardziej utytułowanym zespołem tych rozgrywek. Drugi pod względem zwycięstw jest Athletic Bilbao, który zwyciężał 24-krotnie. Real Madryt z 17 wygranymi finałami zamyka pierwszą trójkę.
Sytuacje kadrowe
Zarówno Blaugrana jaki i Królewscy nie mogą narzekać na swoje sytuacje kadrowe przed decydującym starciem w Pucharze Króla. Pep Guardiola postanowił, że do Walencji pojadą wszyscy zawodnicy (również kontuzjowani Bojan i Abidal). Mimo pewnych obaw o zdrowie Carlesa Puyola, który w sobotę opuścił boisko na noszach, wszystko wskazuje na to, że kapitan Barçy wrócił na czas do pełni sił i będzie mógł zagrać od pierwszych minut. "Zielone światło" na występ otrzymał również Adriano, który podobnie jak Puyol, nie ukończył ostatniego spotkania. Inną dobrą informacją jest powrót do składu Javiera Mascherano, który nie mógł zagrać w sobotę ze względu na nadmiar żółtych kartek.
José Mourinho na pewno nie będzie mógł skorzystać z usług Lassany Diarry i Fernando Gago (kontuzje) oraz Raula Albiola (zawieszony za czerwoną kartkę w meczu ligowym). Decyzją Portugalczyka, w kadrze Blancos na mecz z Barçą zabrakło miejsca dla Sergio Canalesa oraz Pedro Leóna.
Mimo że w Madrycie ostatni remis świętowano niczym zwycięstwo, w środę faworytem znów będzie Barcelona. Za każdą złotówkę postawioną na wycięstwo zespołu Guardioli otrzymać można 1,45 zł. Kurs na triumf Realu wynosi za to aż 2,5.
Nieudane kampanie 2009/10
Ostatnia edycja rozgrywanego od 1902 roku Pucharu Króla, nie była udaną dla obu tegorocznych finalistów. Barça już w 1/8 finału musiała uznać wyższość Sevilli, która wyeliminowała Katalończyków dzięki bramkom strzelonym na wyjeździe. Na Camp Nou zespół prowadzony wówczas przez Manolo Jiméneza sensacyjnie wygrał 2:1, natomiast w rewanżu, głównie dzięki wyśmienitej dyspozycji Palopa stracił tylko jednego gola i tym samym znalazł się w ćwierćfinale. Jak się później okazało, wyrzucenie za burtę rozgrywek Barcelony było kluczowe i to właśnie pogromcy zawodników Guardioli sięgnęli ostatecznie po Puchar Króla. W finale rozgrywek Andaluzyjczycy po bramkach Capela i Navasa pokonali Atlético Madryt 2:0.
O ile w przypadku wyeliminowania Barcelony możemy mówić o sporej niespodziance, występ madrytczyków w Copa del Rey w sezonie 2009/10 można określić tylko jednym słowem - blamaż. Real Madryt pod wodzą Manuela Pellegriniego w katastrofalnym stylu odpadł z rozgrywek już przy pierwszej możliwej okazji. Trzecioligowy Alcorcón, zespół złożony z całkowicie anonimowych zawodników sprawił srogie lanie gwiazdom Realu, wygrywając w dwumeczu 4:1 (4:0; 0:1).
Droga do finału: FC Barcelona
1/16 finału:
26.10.2010 - Ceuta - FC Barcelona 0:2 (Maxwell, Pedro)
10.11.2010 - FC Barcelona - Ceuta 5:1 (Nolito, Milito, Pedro, Bojan, Messi - Guzman)
1/8 finału:
21.12.2010 - FC Barcelona - Athletic Bilbao 0:0
05.01.2011 - Athletic Bilbao - FC Barcelona 1:1 (Llorente - Abidal)
1/4 finału:
12.01.2011 - FC Barcelona - Betis Sevilla 5:0 (Messi x3, Pedro, Keita)
19.01.2011 - Betis Sevilla - FC Barcelona 3:1 (Molina x2, Arzu - Messi)
1/2 finału:
26.01.2011 - FC Barcelona - Almería 5:0 (Messi x2, Villa, Pedro, Keita)
02.02.2011 - Almería - FC Barcelona 0:3 (Adriano, Thiago, Afellay)
Droga do finału: Real Madryt
1/16 finału:
26.10.2010 - Real Murcia - Real Madryt 0:0
10.11.2010 - Real Madryt - Real Murcia 5:1 (Granero, Higuaín, Ronaldo, Benzema, Alonso - Pedro)
1/8 finału:
22.12.2010 - Real Madryt - Levante 8:0 (Ronaldo x3, Benzema x3, Özil, Pedro León)
06.01.2011 - Levante - Real Madryt 2:0 (Xisco, Sergio)
1/4 finału:
13.01.2011 - Real Madryt - Atlético Madryt 3:1 (Ramos, Ronaldo, Özil - Forlán)
20.01.2011 - Atlético Madryt - Real Madryt 0:1 (Ronaldo)
1/2 finału:
26.01.2011 - Sevilla - Real Madryt 0:1 (Benzema)
02.02.2011 - Real Madryt - Sevilla 2:0 (Özil, Adebayor)
5 ostatnich El Clásico:
16.04.2011 - Real Madryt - FC Barcelona 1:1
29.11.2010 - FC Barcelona - Real Madryt 5:0
10.04.2010 - Real Madryt - FC Barcelona 0:2
29.11.2009 - FC Barcelona - Real Madryt 1:0
02.05.2009 - Real Madryt - FC Barcelona 2:6
Sezon 2010/11 obfituje w klasyki ligi hiszpańskiej. Dominacja Barcelony i Realu nad resztą zespołów na krajowym podwórku oraz wynik losowania par półfinałowych Ligi Mistrzów sprawiły, że wszystkie mecze odwiecznych rywali mają w tym sezonie rangę jeszcze bardziej wyjątkową. Tylko i wyłącznie od wyników bezpośrednich spotkań zależeć będzie podział laurów w bieżących rozgrywkach. Sytuacja w lidze dla wszystkich racjonalnie myślących kibiców jest już praktycznie jasna - to Barcelona na 6 kolejek przed zakończeniem zmagań w Primera Division ma 8 punktów przewagi i tylko kataklizm może odebrać piłkarzom Guardioli trzecie Mistrzostwo Hiszpanii z rzędu. W Lidze Mistrzów, nawet potknięcie w pierwszym spotkaniu nie przekreśli szans na końcowy triumf. Mecz na Mestalla będzie szczególny - tam o zdobyciu trofeum zadecyduje wynik jednego meczu. 90 minut (ewentualnie dogrywka/rzuty karne) i poznajemy zdobywcę pucharu. Margines błędu został więc ograniczony do minimum, przez co nawet chwilowe rozluźnienie nie wchodzi w grę. Pep Guardiola poprowadził Barcelonę już do 6 finałów różnych rozgrywek. Zawsze był górą, a jako trener nigdy nie przegrał z Królewskimi. Fakty te są niezbitymi dowodami na to, że właśnie Barcelona będzie faworytem. Podobno wszystkie serie mają swój koniec. Uwierzmy jednak, że koniec dominacji Dumy Katalonii nad piłkarzami ze stolicy nie nadejdzie w tą środę. Jeszcze nie teraz.
Przewidywany skład Barçy: Pinto - Alves, Piqué, Puyol, Adriano - Busquets - Xavi, Iniesta - Messi, Villa, Pedro
Sędzia: Alberto Undiano Mallenco (Nawarra)
Stadion: Mestalla
Mecz finałowy Pucharu Króla transmitowany będzie od godziny 21:30 w programie TVP1.
Obejrzyj ten mecz na żywo i za darmo na bet-at-home.com. Kliknij tutaj...
Ostatni mecz finałowy pomiędzy Barçą i Realem:
Sytuacje kadrowe
Zarówno Blaugrana jaki i Królewscy nie mogą narzekać na swoje sytuacje kadrowe przed decydującym starciem w Pucharze Króla. Pep Guardiola postanowił, że do Walencji pojadą wszyscy zawodnicy (również kontuzjowani Bojan i Abidal). Mimo pewnych obaw o zdrowie Carlesa Puyola, który w sobotę opuścił boisko na noszach, wszystko wskazuje na to, że kapitan Barçy wrócił na czas do pełni sił i będzie mógł zagrać od pierwszych minut. "Zielone światło" na występ otrzymał również Adriano, który podobnie jak Puyol, nie ukończył ostatniego spotkania. Inną dobrą informacją jest powrót do składu Javiera Mascherano, który nie mógł zagrać w sobotę ze względu na nadmiar żółtych kartek.
José Mourinho na pewno nie będzie mógł skorzystać z usług Lassany Diarry i Fernando Gago (kontuzje) oraz Raula Albiola (zawieszony za czerwoną kartkę w meczu ligowym). Decyzją Portugalczyka, w kadrze Blancos na mecz z Barçą zabrakło miejsca dla Sergio Canalesa oraz Pedro Leóna.
Mimo że w Madrycie ostatni remis świętowano niczym zwycięstwo, w środę faworytem znów będzie Barcelona. Za każdą złotówkę postawioną na wycięstwo zespołu Guardioli otrzymać można 1,45 zł. Kurs na triumf Realu wynosi za to aż 2,5.
Nieudane kampanie 2009/10
Ostatnia edycja rozgrywanego od 1902 roku Pucharu Króla, nie była udaną dla obu tegorocznych finalistów. Barça już w 1/8 finału musiała uznać wyższość Sevilli, która wyeliminowała Katalończyków dzięki bramkom strzelonym na wyjeździe. Na Camp Nou zespół prowadzony wówczas przez Manolo Jiméneza sensacyjnie wygrał 2:1, natomiast w rewanżu, głównie dzięki wyśmienitej dyspozycji Palopa stracił tylko jednego gola i tym samym znalazł się w ćwierćfinale. Jak się później okazało, wyrzucenie za burtę rozgrywek Barcelony było kluczowe i to właśnie pogromcy zawodników Guardioli sięgnęli ostatecznie po Puchar Króla. W finale rozgrywek Andaluzyjczycy po bramkach Capela i Navasa pokonali Atlético Madryt 2:0.
O ile w przypadku wyeliminowania Barcelony możemy mówić o sporej niespodziance, występ madrytczyków w Copa del Rey w sezonie 2009/10 można określić tylko jednym słowem - blamaż. Real Madryt pod wodzą Manuela Pellegriniego w katastrofalnym stylu odpadł z rozgrywek już przy pierwszej możliwej okazji. Trzecioligowy Alcorcón, zespół złożony z całkowicie anonimowych zawodników sprawił srogie lanie gwiazdom Realu, wygrywając w dwumeczu 4:1 (4:0; 0:1).
Droga do finału: FC Barcelona
1/16 finału:
26.10.2010 - Ceuta - FC Barcelona 0:2 (Maxwell, Pedro)
10.11.2010 - FC Barcelona - Ceuta 5:1 (Nolito, Milito, Pedro, Bojan, Messi - Guzman)
1/8 finału:
21.12.2010 - FC Barcelona - Athletic Bilbao 0:0
05.01.2011 - Athletic Bilbao - FC Barcelona 1:1 (Llorente - Abidal)
1/4 finału:
12.01.2011 - FC Barcelona - Betis Sevilla 5:0 (Messi x3, Pedro, Keita)
19.01.2011 - Betis Sevilla - FC Barcelona 3:1 (Molina x2, Arzu - Messi)
1/2 finału:
26.01.2011 - FC Barcelona - Almería 5:0 (Messi x2, Villa, Pedro, Keita)
02.02.2011 - Almería - FC Barcelona 0:3 (Adriano, Thiago, Afellay)
Droga do finału: Real Madryt
1/16 finału:
26.10.2010 - Real Murcia - Real Madryt 0:0
10.11.2010 - Real Madryt - Real Murcia 5:1 (Granero, Higuaín, Ronaldo, Benzema, Alonso - Pedro)
1/8 finału:
22.12.2010 - Real Madryt - Levante 8:0 (Ronaldo x3, Benzema x3, Özil, Pedro León)
06.01.2011 - Levante - Real Madryt 2:0 (Xisco, Sergio)
1/4 finału:
13.01.2011 - Real Madryt - Atlético Madryt 3:1 (Ramos, Ronaldo, Özil - Forlán)
20.01.2011 - Atlético Madryt - Real Madryt 0:1 (Ronaldo)
1/2 finału:
26.01.2011 - Sevilla - Real Madryt 0:1 (Benzema)
02.02.2011 - Real Madryt - Sevilla 2:0 (Özil, Adebayor)
5 ostatnich El Clásico:
16.04.2011 - Real Madryt - FC Barcelona 1:1
29.11.2010 - FC Barcelona - Real Madryt 5:0
10.04.2010 - Real Madryt - FC Barcelona 0:2
29.11.2009 - FC Barcelona - Real Madryt 1:0
02.05.2009 - Real Madryt - FC Barcelona 2:6
Sezon 2010/11 obfituje w klasyki ligi hiszpańskiej. Dominacja Barcelony i Realu nad resztą zespołów na krajowym podwórku oraz wynik losowania par półfinałowych Ligi Mistrzów sprawiły, że wszystkie mecze odwiecznych rywali mają w tym sezonie rangę jeszcze bardziej wyjątkową. Tylko i wyłącznie od wyników bezpośrednich spotkań zależeć będzie podział laurów w bieżących rozgrywkach. Sytuacja w lidze dla wszystkich racjonalnie myślących kibiców jest już praktycznie jasna - to Barcelona na 6 kolejek przed zakończeniem zmagań w Primera Division ma 8 punktów przewagi i tylko kataklizm może odebrać piłkarzom Guardioli trzecie Mistrzostwo Hiszpanii z rzędu. W Lidze Mistrzów, nawet potknięcie w pierwszym spotkaniu nie przekreśli szans na końcowy triumf. Mecz na Mestalla będzie szczególny - tam o zdobyciu trofeum zadecyduje wynik jednego meczu. 90 minut (ewentualnie dogrywka/rzuty karne) i poznajemy zdobywcę pucharu. Margines błędu został więc ograniczony do minimum, przez co nawet chwilowe rozluźnienie nie wchodzi w grę. Pep Guardiola poprowadził Barcelonę już do 6 finałów różnych rozgrywek. Zawsze był górą, a jako trener nigdy nie przegrał z Królewskimi. Fakty te są niezbitymi dowodami na to, że właśnie Barcelona będzie faworytem. Podobno wszystkie serie mają swój koniec. Uwierzmy jednak, że koniec dominacji Dumy Katalonii nad piłkarzami ze stolicy nie nadejdzie w tą środę. Jeszcze nie teraz.
Przewidywany skład Barçy: Pinto - Alves, Piqué, Puyol, Adriano - Busquets - Xavi, Iniesta - Messi, Villa, Pedro
Sędzia: Alberto Undiano Mallenco (Nawarra)
Stadion: Mestalla
Mecz finałowy Pucharu Króla transmitowany będzie od godziny 21:30 w programie TVP1.
Obejrzyj ten mecz na żywo i za darmo na bet-at-home.com. Kliknij tutaj...
Ostatni mecz finałowy pomiędzy Barçą i Realem:
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)