Bliżej Final Four; Barça - THW Kiel 27:25

Gołąbka

24 kwietnia 2011, 23:47

Brak komentarzy
W pierwszym ćwierćfinałowym meczu Ligi Mistrzów, Barça Borges wywalczyła niewielką, ale cenną przewagę. W przyszłym tygodniu na parkiecie THW Kiel rozstrzygnie się spór o awans do Final Four.

Przeciwko wielkiej drużynie Kiel, przeciwko mistrzowi Europy, z dopingiem niesamowitego Palau... Barça Borges wykonała pierwszy krok, aby znaleźć się w Final Four w Kolonii. Aby stać się najlepszym, trzeba pokonać świetne zespoły, do których należy niemiecki rywal. Na półmetku batalii o awans, podopieczni Xaviego Pascuala mają małą, ale istotną przewagę, której zawzięcie będą bronić w przyszłą niedzielę.

W pierwszej części meczu było więcej napięcia niż dobrej gry. Obie ekipy włożyły w spotkanie wiele sił, jednak do przerwy to Kiel znajdował się na prowadzeniu. Druga połowa należała z kolei do Barcelony, w której spektakularny występ zaliczył Sarić.

Początek dla THW Kiel

Trzy pierwsze gole padły z rzutów karnych, co świadczyło o sile formacji defensywnych. W Barcelonie rzuty z siedmiu metrów wykonywał Rocas. W drużynie Kiel przystąpił do tego jeden z kluczowych zawodników, Filip Jícha, w przypadku którego wydawało się, że z powodu problemów z ręką nie będzie mógł kontynuować gry.

W przypadku takich drużyn jak Kiel, gdy brakuje jednego cracka, zaraz na jego miejscu pojawiają się inni. Ilic i Zeitz przejęli pałeczkę i dali swojej drużynie dwupunktową przewagę (3:5), pokazując, że ich zespół jest bardzo niebezpieczny. Od tej chwili aż do końca pierwszej połowy, podopieczni Alfreda Gislassona mieli na koncie więcej zdobytych bramek niż Katalończycy. Omeyer i defensywa niemieckiej ekipy prezentowały na parkiecie swoją najlepszą wersję. Francuski bramkarz obronił dwa strzały Juanína i pozwolił swojej drużynie utrzymać przewagę (6:8).

Dwa trafienia autorstwa Jerome zwiększyły dystans do Kiel do czterech goli (11:15). Dzięki karze dwóch minut dla wyżej wymienionego zawodnika, Barça zdołała zmniejszyć stratę i schodziła na przerwę, tracąc do rywala jednego gola (14:15). W pierwszej połowie Niemcy byli lepszą drużyną.

Osiem minut bez gola

Po wznowieniu gry Omeyer popisał się dwiema paradami, jednak za trzecim razem do bramki trafił Víctor Tomás, a jego gol dał Barcelonie remis. Daniel Sarić i Rutenka potwierdzili, że Katalończycy przejęli ster (16:15) w meczu z drużyną Kiel, która na swojego pierwszego gola w drugiej połowie musiała czekać ponad 8 minut.

Bez wątpienia mecz się wyrównał. Goście nie pozwalali Barcelonie na ucieczkę. Brakowało wykończenia, jednak to w meczu z taką ekipą jak Kiel jest prawie niemożliwe. Przy wyniku 22:21 Omeyer udaremnił Katalończykom plany zwiększenia przewagi i po kilku minutach na tablicy widniał wynik 24:23.

Drużyna Xaviego Pascuala, niesiona dopingiem zgromadzonych w Palau kibiców, zdobyła się na ostatni wysiłek i wypracowała istotną, dwubramkową przewagę przed rewanżem w Sparkassen-Arena.

FC BARCELONA BORGES, 27
THW KIEL, 25


FC Barcelona Borges (14+13): Saric (Sjöstrand), Noddesbo (5), Juanín García (1), Víctor Tomás (3), Raúl Entrerriós (2), Sorhaindo, Sarmiento, Ugalde, Iker Romero (2), Nagy (5), Jernemyr, Rutenka (6, 2p), Albert Rocas (2, 2p), Oneto, Igropulo (1).

THW Kiel (15+10): Omeyer (Palicka) Andersson (1), Dragicevic, Sprenger (2), Ahlm (3), Kubes, Reichmann, Zeitz (2), Palmarsson, Narcisse, Ilic (5, 2p), Klein (3), Jicha (5) i Jerome Fernández (4).

Wynik co 5 minut: 2-1, 4-5, 5-6, 9-11, 11-13, 14-15 (przerwa) 15-15, 18-17, 21-20, 24-21, 25-23, 27-25 (koniec)

Sędziowie: Abrahamsen (NOR) i Kristiansen (NOR)

Kary dwóch minut: Noddesbo (2 veces), Nagy i Sarmiento (FCB) oraz Sprenger, Kubes, Zeitz i Jerome Fernandez (KIE)


[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze