Barça B przegrała z Betisem
Betis Sewilla przerwał passę dziewięciu kolejnych meczów bez porażki Barçy B. W niedzielę lider Segunda Division 3:0 pokonał gospodarzy na Miniestadi.
Spotkanie na szczycie (Betis zajmuje pierwsze miejsce, Barça B jest czwarta) oglądało ponad 11 tysięcy kibiców. Niestety drużyna Luisa Enrique musiała uznać wyższość rywala, który jest coraz bliżej powrotu do la Liga.
Gospodarze rozpoczęli ambitnie i z dużym animuszem. Już w 2. minucie Nolito domagał się rzutu karnego, co wiązałoby się również z wykluczeniem obrońcy gości. Z czasem jednak przewagę zyskiwał Betis, który mógł objąć prowadzenie za sprawą Rubéna Castro (19 min.) i Pereiry (24 min.). Barcelona B najlepszą szansę zmarnowała w 28. minucie, gdy bliski szczęścia był Jonathan Soriano.
Mecz mógł się podobać, spotkały się zespoły prezentujące podobny styl, grające piłką po ziemi. To Juanma uczynił jednak różnicę i lider Segunda Division jeszcze przed przerwą wyszedł na dwubramkowe prowadzenie. Dogrania prawoskrzydłowego Betisu wykończyli Castro i Jorge Molina.
W przerwie Luis Enrique wpuścił Tello, aby wzmocnić siłę ataku. W 54. minucie strzał z rzutu wolnego Jonathana Soriano zatrzymał się na słupku bramki Casto. Wkrótce po tym, goście pozbawili Barçę B złudzeń, a do siatki strzałem zza pola karnego trafił Iriney.
Trzy punkty sprawiły, że Betis nadal zajmuje pozycję lidera, mając tyle samo punktów co Rayo Vallecano. Barcelona B jest na wysokim, czwartym miejscu.
BARÇA B - BETIS 0:3
Barça B: Oier, Bartra, Edu Oriol, Nolito (Saul, min 74), Vázquez, Jonathan Soriano, Ilie (Tello, min 46), Armando, Sergi Roberto, Abraham, Jonathan dos Santos (Carmona, min 67).
Betis: Casto, Gold, Roversio, Juanma (Israel, min 54), Pereira (Cañas, min 83), Beñat, Iriney, Jorge Molina, Nacho, Rubén Castro (Ezequiel, min 75), Miguel.
Gole: 0:1 Rubén Castro (min 40), 0:2 Jorge Molina (min 45), 0:3 Iriney (min 64)
Sędziował: Pino Zamorano.
Galeria z meczu
[źródło: FCBarcelona.cat]
Spotkanie na szczycie (Betis zajmuje pierwsze miejsce, Barça B jest czwarta) oglądało ponad 11 tysięcy kibiców. Niestety drużyna Luisa Enrique musiała uznać wyższość rywala, który jest coraz bliżej powrotu do la Liga.
Gospodarze rozpoczęli ambitnie i z dużym animuszem. Już w 2. minucie Nolito domagał się rzutu karnego, co wiązałoby się również z wykluczeniem obrońcy gości. Z czasem jednak przewagę zyskiwał Betis, który mógł objąć prowadzenie za sprawą Rubéna Castro (19 min.) i Pereiry (24 min.). Barcelona B najlepszą szansę zmarnowała w 28. minucie, gdy bliski szczęścia był Jonathan Soriano.
Mecz mógł się podobać, spotkały się zespoły prezentujące podobny styl, grające piłką po ziemi. To Juanma uczynił jednak różnicę i lider Segunda Division jeszcze przed przerwą wyszedł na dwubramkowe prowadzenie. Dogrania prawoskrzydłowego Betisu wykończyli Castro i Jorge Molina.
W przerwie Luis Enrique wpuścił Tello, aby wzmocnić siłę ataku. W 54. minucie strzał z rzutu wolnego Jonathana Soriano zatrzymał się na słupku bramki Casto. Wkrótce po tym, goście pozbawili Barçę B złudzeń, a do siatki strzałem zza pola karnego trafił Iriney.
Trzy punkty sprawiły, że Betis nadal zajmuje pozycję lidera, mając tyle samo punktów co Rayo Vallecano. Barcelona B jest na wysokim, czwartym miejscu.
BARÇA B - BETIS 0:3
Barça B: Oier, Bartra, Edu Oriol, Nolito (Saul, min 74), Vázquez, Jonathan Soriano, Ilie (Tello, min 46), Armando, Sergi Roberto, Abraham, Jonathan dos Santos (Carmona, min 67).
Betis: Casto, Gold, Roversio, Juanma (Israel, min 54), Pereira (Cañas, min 83), Beñat, Iriney, Jorge Molina, Nacho, Rubén Castro (Ezequiel, min 75), Miguel.
Gole: 0:1 Rubén Castro (min 40), 0:2 Jorge Molina (min 45), 0:3 Iriney (min 64)
Sędziował: Pino Zamorano.
Galeria z meczu
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)