Ludzie, którzy ocalili klub - część II
Po tym, jak pracownicy klubu utworzyli Komitet, w celu ochrony FC Barcelony przed konfiskatą - w chwili wybuchu wojny domowej w Hiszpanii, latem 1936 roku - stanęło przed nim jeszcze wiele innych zadań do wykonania.
Pierwszym był kontakt z graczami i przekazanie im informacji, że będą musieli zaakceptować zmiany w umowach w świetle owej sytuacji. W ślad za tym 20 sierpnia Komitet zorganizował spotkanie z zawodnikami, na którym poproszono ich o zrozumienie konieczności zmniejszenia korzyści, wynikających z ich umów. Gracze nie mieli żadnych zastrzeżeń.
Kolejnym zadaniem było znalezienie rozwiązania i stworzenie jakiejś formy reprezentacji socios w klubie. Ponieważ "demokratyczne" głosowanie nie było możliwe, ze względu na okoliczności, członkowie klubu mieli oddać swój głos na zwykłej kartce, jako sposób na zapewnienie tymczasowości wyboru.
Biorąc pod uwagę, jak trudno było znaleźć i wskazać nowy Zarząd, Komitet uznał, że najlepiej będzie wybrać trzech przedstawicieli klubu z ostatniego zarządu - wyłonionego przed wybuchem wojny domowej. Byli to: Xavier Casals, Agustí Bo i Pauli Carbonell.
Stosując takie, a nie inne środki, Komitet zrealizował to, co postanowił, w ciągu zaledwie piętnastu dni; uformowanie pełnego Komitetu - w którego skład wchodzili - wcześniej wybrani Rossend Calvet, Josép Farre i Josép Pujol oraz byli członkowie zarządu i osiągnięcie porozumienia z zawodnikami.
W tym czasie trudno było zaprojektować spójny harmonogram gier, a większość środków uzyskanych z rozgrywek kierowana była do ofiar bojówek wspieranych przez rząd nacjonalistyczny, banków krwi i "Antyfaszystowskich jednostek Komitetu Centralnego".
Rozgrywki La Liga zostały zawieszone w podzielonej wojną domową Hiszpanii. Obszary niepodlegające nacjonalistom - znajdujące się ciągle jest w rękach wybranego rządu hiszpańskiego - stworzyły własną ligę. Zespoły leżące wzdłuż wybrzeża Morza Śródziemnego stworzyły Campeonato Levante, natomiast te z regionu katalońskiego grały w Campionat de Catalunya, który rozpoczął start w październiku tego roku w nadziei, że może pomóc dostarczyć nieco ulgi ludności. Ale panująca sytuacja niepewności zmuszała ludzi do większej ostrożności. Dlatego też na mecze nie przychodziło zbyt wielu widzów.
Jako alternatywa dla La Liga, dla klubów z obszaru kontrolowanego przez republikanów, zostały zorganizowane - choć na krótko - konkurencyjne rozgrywki: Lliga Mediterrania lub Liga Mediterranea (Liga Śródziemnomorska - przyp. red.). Jej zadaniem było wyłonienie mistrza spośród dwóch niezależnych lig. Początkowo obejmowała wszystkie dwanaście klubów, ale musiały zostać zredukowane do ośmiu (po cztery najlepsze kluby). Pozostałe kluby wycofały się z powodu bombardowania ich miast. Rozgrywki trwały od stycznia do maja 1937 roku i wygrała je Blaugrana.
Ponieważ obszar Levante wpadł w ręce nacjonalistycznego rządu Franco, kolejne edycje rozgrywek się nie odbyły. Stworzono ligę katalońską (Lliga Catalana) - składającej się tylko z klubów katalońskich - której rozgrywki nigdy nie zostały dokończone z powodu eskalacji wojny, a FC Barcelona ogłoszona została zwycięzcą. Barça wygrała również, w sezonie 1937/38, Campionat de Catalunya, zdobywając tytuł z tylko kilkoma podstawowymi piłkarzami w zespole. Spowodowane było to ubieganiem się o azyl, przez pozostałych, w Meksyku i we Francji, podczas gdy zespoły z tych państw przyjechały na tournee.
Kłopoty finansowe, z zachowaniem równowagi wydatków i przychodów klubu, zmusiły Komitet do zgody na tournee - od maja do września 1937 roku - a klub został okrzyknięty oficjalnym ambasadorem Drugiej Republiki Hiszpańskiej.
Krajobraz polityczny w Katalonii jesienią 1937 był inny, niż jesienią 1936 roku. Wojska prowadzone przez nacjonalistów rewolucji pochłaniały republikańską ziemię, a wraz z nią strefę wpływów CNT. Ze względu na trudności ze zorganizowaniem jakichkolwiek zawodów, a więc po zakończeniu trasy w Ameryce, zespół miał zostać rozwiązany. W związku z tym Komitet Tymczasowy zdał sobie sprawę, że jego zdolność do rozwiązywania problemów zniknęła i postanowił przywrócić klubowi jego przedstawicieli prawnych. Tak zakończyła się krótka działalność Komitetu, który odegrał kluczowa rolę, w ratowaniu FC Barcelony latem 1936 roku. Prowadzenie klubu zostało przekazane pierwotnemu Zarządowi - wybranemu przed wojną - oczywiście bez jego przewodniczącego Josépa Sunyola, który został zamordowany na początku konfliktu. Mimo to był nadal traktowany jako prezydent-zaoczny. Jego stanowisko nie zostało nikomu przydzielone.
[źródło: TotalBarca]
Pierwszym był kontakt z graczami i przekazanie im informacji, że będą musieli zaakceptować zmiany w umowach w świetle owej sytuacji. W ślad za tym 20 sierpnia Komitet zorganizował spotkanie z zawodnikami, na którym poproszono ich o zrozumienie konieczności zmniejszenia korzyści, wynikających z ich umów. Gracze nie mieli żadnych zastrzeżeń.
Kolejnym zadaniem było znalezienie rozwiązania i stworzenie jakiejś formy reprezentacji socios w klubie. Ponieważ "demokratyczne" głosowanie nie było możliwe, ze względu na okoliczności, członkowie klubu mieli oddać swój głos na zwykłej kartce, jako sposób na zapewnienie tymczasowości wyboru.
Biorąc pod uwagę, jak trudno było znaleźć i wskazać nowy Zarząd, Komitet uznał, że najlepiej będzie wybrać trzech przedstawicieli klubu z ostatniego zarządu - wyłonionego przed wybuchem wojny domowej. Byli to: Xavier Casals, Agustí Bo i Pauli Carbonell.
Stosując takie, a nie inne środki, Komitet zrealizował to, co postanowił, w ciągu zaledwie piętnastu dni; uformowanie pełnego Komitetu - w którego skład wchodzili - wcześniej wybrani Rossend Calvet, Josép Farre i Josép Pujol oraz byli członkowie zarządu i osiągnięcie porozumienia z zawodnikami.
W tym czasie trudno było zaprojektować spójny harmonogram gier, a większość środków uzyskanych z rozgrywek kierowana była do ofiar bojówek wspieranych przez rząd nacjonalistyczny, banków krwi i "Antyfaszystowskich jednostek Komitetu Centralnego".
Rozgrywki La Liga zostały zawieszone w podzielonej wojną domową Hiszpanii. Obszary niepodlegające nacjonalistom - znajdujące się ciągle jest w rękach wybranego rządu hiszpańskiego - stworzyły własną ligę. Zespoły leżące wzdłuż wybrzeża Morza Śródziemnego stworzyły Campeonato Levante, natomiast te z regionu katalońskiego grały w Campionat de Catalunya, który rozpoczął start w październiku tego roku w nadziei, że może pomóc dostarczyć nieco ulgi ludności. Ale panująca sytuacja niepewności zmuszała ludzi do większej ostrożności. Dlatego też na mecze nie przychodziło zbyt wielu widzów.
Jako alternatywa dla La Liga, dla klubów z obszaru kontrolowanego przez republikanów, zostały zorganizowane - choć na krótko - konkurencyjne rozgrywki: Lliga Mediterrania lub Liga Mediterranea (Liga Śródziemnomorska - przyp. red.). Jej zadaniem było wyłonienie mistrza spośród dwóch niezależnych lig. Początkowo obejmowała wszystkie dwanaście klubów, ale musiały zostać zredukowane do ośmiu (po cztery najlepsze kluby). Pozostałe kluby wycofały się z powodu bombardowania ich miast. Rozgrywki trwały od stycznia do maja 1937 roku i wygrała je Blaugrana.
Ponieważ obszar Levante wpadł w ręce nacjonalistycznego rządu Franco, kolejne edycje rozgrywek się nie odbyły. Stworzono ligę katalońską (Lliga Catalana) - składającej się tylko z klubów katalońskich - której rozgrywki nigdy nie zostały dokończone z powodu eskalacji wojny, a FC Barcelona ogłoszona została zwycięzcą. Barça wygrała również, w sezonie 1937/38, Campionat de Catalunya, zdobywając tytuł z tylko kilkoma podstawowymi piłkarzami w zespole. Spowodowane było to ubieganiem się o azyl, przez pozostałych, w Meksyku i we Francji, podczas gdy zespoły z tych państw przyjechały na tournee.
Kłopoty finansowe, z zachowaniem równowagi wydatków i przychodów klubu, zmusiły Komitet do zgody na tournee - od maja do września 1937 roku - a klub został okrzyknięty oficjalnym ambasadorem Drugiej Republiki Hiszpańskiej.
Krajobraz polityczny w Katalonii jesienią 1937 był inny, niż jesienią 1936 roku. Wojska prowadzone przez nacjonalistów rewolucji pochłaniały republikańską ziemię, a wraz z nią strefę wpływów CNT. Ze względu na trudności ze zorganizowaniem jakichkolwiek zawodów, a więc po zakończeniu trasy w Ameryce, zespół miał zostać rozwiązany. W związku z tym Komitet Tymczasowy zdał sobie sprawę, że jego zdolność do rozwiązywania problemów zniknęła i postanowił przywrócić klubowi jego przedstawicieli prawnych. Tak zakończyła się krótka działalność Komitetu, który odegrał kluczowa rolę, w ratowaniu FC Barcelony latem 1936 roku. Prowadzenie klubu zostało przekazane pierwotnemu Zarządowi - wybranemu przed wojną - oczywiście bez jego przewodniczącego Josépa Sunyola, który został zamordowany na początku konfliktu. Mimo to był nadal traktowany jako prezydent-zaoczny. Jego stanowisko nie zostało nikomu przydzielone.
[źródło: TotalBarca]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)