Alves: Real nie potrafi przegrywać
Javier Mascherano jest szczęśliwy, że on i jego drużyna awansowali do finału Ligi Mistrzów. Argentyńczyk Nie ma najmniejszych wątpliwości, kto zasłużył sobie na zwycięstwo i awans.
Niemniej jednak, piłkarz stąpa twardo po ziemi. Mascherano uważa, że to dopiero początek tego, co można osiągnąć. "Ciężko sobie wyobrazić, jak trudno było dojść tak daleko". Były gracz Liverpoolu czuje się dumny z tego, że może powiedzieć, iż Barcelonie "należało się zwycięstwo. Pomimo dobrego sezonu Realu Madryt".
Barça na pozycji wygranej
Mascherano wypowiedział się także na temat czterech meczów pomiędzy hiszpańskimi drużynami. "Nie ma potrzeby, aby dyskutować na temat sędziów. Ale każdy ma możliwość powiedzenia, co mu leży na sercu. Ja uważam, że to 180 minut należało do nas". Piłkarz ucieszył się również z tego, że jego kolega z drużyny - Abidal, wrócił na boisko w trakcie tak ważnego meczu.
Krótkie wypowiedzi graczy Barcelony, po meczu:
Pedro:
"Wiedzieliśmy, że może być ciężko, ale zrobiliśmy, co w naszej mocy".
" Andrés podał mi świetną piłkę".
"Chcę podziękować wszystkim fanom".
"Mam nadzieję, że wygramy. Ale nie będzie to proste - Manchester jest dobrą drużyną".
"Zawsze jest ciężko dotrzeć do finału, ale jesteśmy szczęśliwi".
"Drużyna grała dobrze, ale było ciężko. Otrzymaliśmy jednak za to nagrodę i teraz jedziemy na Wembley".
"To były mecz pełny napięcia".
"Teraz musimy myśleć o Espanyolu".
"Dzisiaj czuję się dobrze. Prawie nie ucierpiałem w ostatnim meczu."
Iniesta:
"Zrobiliśmy coś wielkiego i teraz jesteśmy w finale. Nadal jednak musimy pracować, aby osiągnąć dobry rezultat".
Xavi:
"To niezwykły moment. Uważamy, że to był rodzaj futbolowej sprawiedliwości. Kibice byli wspaniali, a kiedy Abidal wszedł na murawę, poczułem gęsią skórkę. Wróciliśmy na Wembley".
"Jedyną drużyną, która mogła wygrać ten mecz była Barcelona."
"Manchester jest faworytem. To świetna drużyna, która także kocha grać w piłkę. Możliwe, że są oni dobrym przeciwnikiem dla nas."
Alves
"To była noc idealna. Daliśmy radę i jesteśmy w finale".
"Powinno być im wstyd, nie potrafią przegrywać z honorem. Kiedy Barça przegrała Puchar Króla, gratulowaliśmy Realowi zwycięstwa. Wczoraj, oni tego nie zrobili. To właśnie pokazało, jak bardzo się różnimy. FC Barcelona to więcej niż klub."
"W futbolu najlepsza drużyna zawsze zostaje nagrodzona".
"Real ma swój scenariusz, nie interesuje nas to".
"Nie było mnie na finale w Rzymie. Jeżeli Bóg da, będę się cieszył meczem na Wembley".
[źródło: Sport]
Niemniej jednak, piłkarz stąpa twardo po ziemi. Mascherano uważa, że to dopiero początek tego, co można osiągnąć. "Ciężko sobie wyobrazić, jak trudno było dojść tak daleko". Były gracz Liverpoolu czuje się dumny z tego, że może powiedzieć, iż Barcelonie "należało się zwycięstwo. Pomimo dobrego sezonu Realu Madryt".
Barça na pozycji wygranej
Mascherano wypowiedział się także na temat czterech meczów pomiędzy hiszpańskimi drużynami. "Nie ma potrzeby, aby dyskutować na temat sędziów. Ale każdy ma możliwość powiedzenia, co mu leży na sercu. Ja uważam, że to 180 minut należało do nas". Piłkarz ucieszył się również z tego, że jego kolega z drużyny - Abidal, wrócił na boisko w trakcie tak ważnego meczu.
Krótkie wypowiedzi graczy Barcelony, po meczu:
Pedro:
"Wiedzieliśmy, że może być ciężko, ale zrobiliśmy, co w naszej mocy".
" Andrés podał mi świetną piłkę".
"Chcę podziękować wszystkim fanom".
"Mam nadzieję, że wygramy. Ale nie będzie to proste - Manchester jest dobrą drużyną".
"Zawsze jest ciężko dotrzeć do finału, ale jesteśmy szczęśliwi".
"Drużyna grała dobrze, ale było ciężko. Otrzymaliśmy jednak za to nagrodę i teraz jedziemy na Wembley".
"To były mecz pełny napięcia".
"Teraz musimy myśleć o Espanyolu".
"Dzisiaj czuję się dobrze. Prawie nie ucierpiałem w ostatnim meczu."
Iniesta:
"Zrobiliśmy coś wielkiego i teraz jesteśmy w finale. Nadal jednak musimy pracować, aby osiągnąć dobry rezultat".
Xavi:
"To niezwykły moment. Uważamy, że to był rodzaj futbolowej sprawiedliwości. Kibice byli wspaniali, a kiedy Abidal wszedł na murawę, poczułem gęsią skórkę. Wróciliśmy na Wembley".
"Jedyną drużyną, która mogła wygrać ten mecz była Barcelona."
"Manchester jest faworytem. To świetna drużyna, która także kocha grać w piłkę. Możliwe, że są oni dobrym przeciwnikiem dla nas."
Alves
"To była noc idealna. Daliśmy radę i jesteśmy w finale".
"Powinno być im wstyd, nie potrafią przegrywać z honorem. Kiedy Barça przegrała Puchar Króla, gratulowaliśmy Realowi zwycięstwa. Wczoraj, oni tego nie zrobili. To właśnie pokazało, jak bardzo się różnimy. FC Barcelona to więcej niż klub."
"W futbolu najlepsza drużyna zawsze zostaje nagrodzona".
"Real ma swój scenariusz, nie interesuje nas to".
"Nie było mnie na finale w Rzymie. Jeżeli Bóg da, będę się cieszył meczem na Wembley".
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)