Międzynarodowa prasa o meczu Barça - Real
Po tym jak Barça zakwalifikowała się do finału Ligi Mistrzów, prasie międzynarodowej nie pozostało nic tylko chwalić drużynę Guardioli za grę przeciwko Realowi Madryt.
Informacja o powrocie Barcelony na Wembley znalazła się na pierwszych stronach sportowych dzienników na całym świecie. Niektóre gazety wyróżniają szczególną pochwałą Abidala, Guardiolę, Messiego i Pedro, po meczu, który dał klubowi siódmy finał najważniejszych rozgrywek europejskich. Francuskie dzienniki nagradzają brawami futbol Barcelony, a we Włoszech La Gazzetta dello Sport podkreśla, że cały zespół przyczynił się do awansu do Londynu, gdzie będzie szansa na powtórkę z Rzymu 2009, przeciwko Man United.
Bohater Abidal
L'Equipe rozpoczyna frazą "gra wygrała", ze zdjęciem Messiego mijającego Kakę. Artykuł mówi dalej, że "nie było cudu" dla Realu Madryt, że Éric Abidal dostał "owację wieczoru od katalońskich kibiców". W podobny sposób odnosi się Le Parisien, dedykując Francuzowi nagłówek.
The Perfect Storm
W Wielkiej Brytanii zwycięstwo Barcelony w deszczową noc nazwano "The Perfect Storm" (Sztorm Doskonały, nawiązując do wydarzeń z listopada 1991 roku na Atlantyku - przyp. red.) podkreślając, że nawet zła pogoda nie może zatrzymać Blaugrany i rozkoszujących się widowiskiem 95 701 widzów. Daily Mirror poświęca wielostronicową sekcję zatytułowaną "The Road to Wembley". The Guardian opisuje w jaki sposób "Barcelona powstrzymała zagrożenie ze strony Realu Madryt, aby dotrzeć do finału Ligi Mistrzów", zaś The Times uważa, że FC Barcelona sprawiła, że mniej prawdopodobne staje się odejście José Mourinho do Anglii.
The Sun ostrzega Alexa Fergusona, menedżera Manchesteru United. Angielskie gazety już przed rewanżowym meczem z Schalke były pewne, że Czerwone Diabły zagrają w finale i wiedzą, że Barcelona to nie tylko Messi, ale Iniesta i Villa.
Porównania z Santosem i Pele
Argentyna naturalnie koncentruje się na Leo Messim. Clarín uważa "Messi chce więcej", a sportowy Olé wspomina, że "nie trafił tym razem, ale był tego bliski" i zwraca uwagę na komentarz Guardioli o porównaniach z Santosem i Pele: "Barcelona ma Messiego" . Pep był chwalony także w Chinach, gdzie Xinhua (agencja informacyjna - przyp. red.) chwaliła go za jego drugi finał w ciągu trzech lat.
Cudów nie ma
Rosyjski Sport-Express pisze o "genialnym podaniu" Iniesty do Pedro. Tymczasem Gazeta.ru opowiada, że "cudów nie ma" i pisze, że chociaż na początku Madryt spowodował zagrożenie dla bramki Valdésa, to "natychmiast stracił siły."
[źródło: FCBarcelona.cat]
Informacja o powrocie Barcelony na Wembley znalazła się na pierwszych stronach sportowych dzienników na całym świecie. Niektóre gazety wyróżniają szczególną pochwałą Abidala, Guardiolę, Messiego i Pedro, po meczu, który dał klubowi siódmy finał najważniejszych rozgrywek europejskich. Francuskie dzienniki nagradzają brawami futbol Barcelony, a we Włoszech La Gazzetta dello Sport podkreśla, że cały zespół przyczynił się do awansu do Londynu, gdzie będzie szansa na powtórkę z Rzymu 2009, przeciwko Man United.
Bohater Abidal
L'Equipe rozpoczyna frazą "gra wygrała", ze zdjęciem Messiego mijającego Kakę. Artykuł mówi dalej, że "nie było cudu" dla Realu Madryt, że Éric Abidal dostał "owację wieczoru od katalońskich kibiców". W podobny sposób odnosi się Le Parisien, dedykując Francuzowi nagłówek.
The Perfect Storm
W Wielkiej Brytanii zwycięstwo Barcelony w deszczową noc nazwano "The Perfect Storm" (Sztorm Doskonały, nawiązując do wydarzeń z listopada 1991 roku na Atlantyku - przyp. red.) podkreślając, że nawet zła pogoda nie może zatrzymać Blaugrany i rozkoszujących się widowiskiem 95 701 widzów. Daily Mirror poświęca wielostronicową sekcję zatytułowaną "The Road to Wembley". The Guardian opisuje w jaki sposób "Barcelona powstrzymała zagrożenie ze strony Realu Madryt, aby dotrzeć do finału Ligi Mistrzów", zaś The Times uważa, że FC Barcelona sprawiła, że mniej prawdopodobne staje się odejście José Mourinho do Anglii.
The Sun ostrzega Alexa Fergusona, menedżera Manchesteru United. Angielskie gazety już przed rewanżowym meczem z Schalke były pewne, że Czerwone Diabły zagrają w finale i wiedzą, że Barcelona to nie tylko Messi, ale Iniesta i Villa.
Porównania z Santosem i Pele
Argentyna naturalnie koncentruje się na Leo Messim. Clarín uważa "Messi chce więcej", a sportowy Olé wspomina, że "nie trafił tym razem, ale był tego bliski" i zwraca uwagę na komentarz Guardioli o porównaniach z Santosem i Pele: "Barcelona ma Messiego" . Pep był chwalony także w Chinach, gdzie Xinhua (agencja informacyjna - przyp. red.) chwaliła go za jego drugi finał w ciągu trzech lat.
Cudów nie ma
Rosyjski Sport-Express pisze o "genialnym podaniu" Iniesty do Pedro. Tymczasem Gazeta.ru opowiada, że "cudów nie ma" i pisze, że chociaż na początku Madryt spowodował zagrożenie dla bramki Valdésa, to "natychmiast stracił siły."
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)