Podsumowanie marca: atak i statystyki

Hering, Szafarz

7 maja 2011, 02:30

Brak komentarzy
Po wyjątkowo długich zmaganiach zamieszczamy ostatnią część podsumowania marca, pragnąc jednocześnie wyrazić szczere zapewnienie poprawy na przyszłość. Opóźnienie pogłębiło się też przy edycji z winy lekkiego zamieszania okołomajówkowego. Tytułem zadośćuczynienia - większa niż zwykle ilość "bonusów miesiąca":)

Autor: Hering (niektóre "------- miesiąca", w tym Cytaty miesiąca: challenger)

Edycja: challenger



ATAK

I cóż mogę napisać o postawie graczy ofensywnych w marcu, skoro tak złe okazały się moje lutowe proroctwa? Były "Nietoperz" miał stabilizować dyspozycję, a młody wychowanek zachowywać siły na końcówkę sezonu i zamykać usta niedowiarkom. O ile w przypadku Bojana sprawdziło się po japońsku, czyli jako-tako (dość zaskakująco wskoczył na drugie miejsce wśród strzelców miesiąca - oczywiście, nie pozostaje to bez związku ze strzelecką posuchą jaka dotknęła resztę drużyny), o tyle Villi nie udało się ustabilizować formy ani na średnim poziomie... ani na żadnym. Asturyjski napastnik w całym miesiącu nie trafił ani razu do siatki rywali.

Dodajmy do tego statystyczną bezproduktywność i kontuzję Pedro oraz kompletną niemal rezygnację Guardioli z rezerwowych innych niż Krkić, i otrzymamy niemal pełny obraz barcelońskiej formacji ataku w marcu 2011. Niemal, bo wciąż niezawodny był Messi, zabójczo skuteczny mimo przełączenia się w tryb oszczędzania energii. Szczegóły poniżej.

Ustawienia ataku:
02.03.11 Valencia CF (wyjazd): Messi, Villa; 62' Pedro* - wygrana 0:1
05.03.11 Real Saragossa (dom): Messi, Bojan (65' Villa), Pedro (85' Iniesta) - wygrana 1:0
08.03.11 Arsenal Londyn (dom): Messi, Villa (81' Afellay), Pedro - wygrana 3:1
12.03.11 Sevilla CF (wyjazd): Messi, Villa (84' Keita), Pedro (13' Bojan) - remis 1:1
19.03.11 Getafe CF (dom): Messi, Villa (89' Jeffrén), Bojan (67' Keita) - wygrana 2:1
* wprowadzony w miejsce zawodnika innej formacji

MVP:

Messi - ocena: 7.0; na boisku: 450 min., gole: 3, asysty: 2, żółte kartki: 1
Villa - ocena: 4.4; na boisku: 369 min., asysty: 1, żółte kartki: 1
Pedro - ocena: 6.0; na boisku: 216 min.

Od czego by tu zacząć? No to może od początku. Jedyna w meczu, dająca trzy punkty bramka w meczu z Valencią, asysta przy zwycięskim golu przeciwko Saragossie i oczywiście dwa trafienia gwarantujące ćwierćfinał Ligi Mistrzów! Do tego pod koniec miesiąca, w spotkaniu z Getafe, kolejna asysta, w ostatecznym rozrachunku również decydująca. Leo Messi niewątpliwie był strażakiem Barçy w marcu, ratującym zespół z większości opresji, będących skutkiem obniżki formy u podopiecznych Guardioli w minionym miesiącu.

Na Mestalla Leo oprócz solidnej porcji oklasków otrzymał również napomnienie za prześladowanie baskijskiego arbitra Iturralde Gonzáleza przez co znalazł się o jeden słoneczny kartonik od jednomeczowego zawieszenia. Ale o to mniejsza - ważniejsze, że po raz trzeci w tym roku Argentyńczyk okazuje się najskuteczniejszym strzelcem miesiąca, chociaż jego dorobek zmniejsza się proporcjonalnie do zdobyczy bramkowych drużyny (10 goli w styczniu; 6 w lutym; wspomniane 3 marcowe). Z równie skromnymi, choć jakże ważnymi, dwoma ostatnimi podaniami został też najskuteczniejszym marcowym asystentem.

I jak tu ocenić klasowego napastnika, który przez cały miesiąc, występując we wszystkich pięciu spotkaniach nie zdobywa żadnej bramki? Davida Villi nie ratuje w tym przypadku nawet widniejąca w statystykach asysta, bo jest ona czysto symboliczna - fakt, był ostatnim, który dotknął piłki przed Xavim w meczu z Arsenalem, dziewięćdziesiąt procent pracy wykonał jednak Iniesta.

Asturyjczyk kończył luty serią czterech meczów z golem, jednak w meczu z Valencią, swoją poprzednią drużyną, karabin barcelońskiego snajpera zaciął się... i to na dobre. Jakby braku trafień do siatki było mało, jedynym meczem, w którym El Guaje spisywał się powyżej przeciętnej, było wspomniane już spotkanie z "Kanonierami". Być może u podstaw blokady Villi leżała frustracja, wywołana z kolei zauważalnym egoizmem argentyńskiego kolegi z linii ataku (głównie na Mestalla), fakty są jednak wobec Davida brutalne: średnia postawa w Valencii, dosyć słaba zmiana przeciwko Saragossie, mizerna forma strzelecka w Lidze Mistrzów i dwie kolejne tragedie odegrane na koniec miesiąca na krajowym podwórku, kolejno z Sevillą i Getafe. Wiele ze zmarnowanych sytuacji z pewnością długo jeszcze śniło się po nocach najskuteczniejszemu napastnikowi La Roja.

Pedro Rodriguez zaczął marzec od pół godziny z ławki w meczu na Mestalla i nie była to dobra zmiana - dużo strat, niewiele inwencji, skuteczności brak. Przeciwko Saragossie spisywał się już nieco lepiej, udanie nawiązując współpracę z Alvesem i Messim, przede wszystkim zaś bardzo dobrze utrzymując się przy piłce. Miał swój udział w awansie do ćwierćfinału Ligi Mistrzów - ciężko pracował dla drużyny przez pełne dziewięćdziesiąt minut i to po faulu na nim sędzia podyktował decydujący ostatecznie o wyniku rzut karny. Po trzynastu minutach meczu z Sevillą chłopak z Teneryfy nabawił się kontuzji, która wykluczyła go także z ostatniego spotkania marca. Cóż, dla niego również był to miesiąc bramkowej posuchy, choć karny z Arsenalem wynagradza wiele.

Rezerwiści:

Bojan - ocena: 5.67; na boisku: 209 min; bramki: 2
Afellay - ocena: brak; na boisku: 19 min.
Jeffrén - ocena: brak; na boisku: 1 min.

Czy to ptak? A może nisko przelatujące frisbee?

Nie, to tylko Bojan Krkić, w mocno niekonwencjonalny sposób strzelający gola zespołowi Sevilli. Należy mu jednak oddać, że brał udział w akcji bramkowej od początku do końca, a mimo nie najlepszej dyspozycji w przekroju całego spotkania, zanotował trafienie na wagę punktu.

Oprócz występu na Ramón Sánchez Pizjuán, wychowanek Blaugrany zaliczył jeszcze dwa, również w niepełnym wymiarze czasowym, za to w podstawowym składzie. W spotkaniu z Saragossą miał kilka szans i nie był jedynym, którego powstrzymywał świetnie dysponowany tego dnia Doblas. Zaś ładny gol (odnotujmy wszak skorzystanie z opcji rykoszetu) w meczu z Getafe ponownie zadecydował o wyniku i trzy punkty zostały na Camp Nou. W przeciwieństwie do dwóch z kolegów linii ataku, dla Bojana marzec był miesiącem przełamania się po trzech miesiącach bez bramki, aczkolwiek jego formę w przekroju kolejnego miesiąca wciąż trudno by nazwać zachwycającą.

Po uciułaniu wcale godnej ilości minut i kilku całkiem niezłych występach w lutym Ibrahim Afellay miał przypuszczalnie nadzieję na więcej. Mister uznał jednak za stosowne wpuścić go tylko na dziewięć i dziesięć minut kolejno z Arsenalem i z Getafe, co nie pozwoliło Holendrowi zaznaczyć swojej obecności w statystykach. O ile zmianę w meczu przeciwko Kanonierom można uznać za wręcz zaskakująco udaną (miał nawet dwie okazje bramkowe), o tyle w lidze krajowej nie było już tak różowo - Ibi ma wyraźny problem z dostosowaniem się do wysoko grającego Alvesa.

Symboliczna minuta przy nazwisku Jeffréna Suareza mówi chyba sama za siebie. Oby brak zaufania Guardioli nie zniechęcił hiszpańskiego Wenezuelczyka do bordowo-granatowych barw.


GARŚĆ STATYSTYK:

Strzelcy:
3 - Messi
2 - Bojan
1 - Alves, Keita, Xavi;

Asystenci:
2 - Messi
1 - Alves, Adriano, Mascherano, Villa;

Żółte kartki:
2 - Xavi
1 - Alves, Milito, Adriano, Busquets, Messi, Villa;

Czerwone kartki:
Brak

Najdłużej na boisku:
450 min. - Alves, Xavi, Messi;
369 min. - Villa
360 min. - Valdés, Piqué;
351 min. - Iniesta
337 min. - Adriano

Bilans lutego: 4-1-0; bramkowy: 8:3.
W marcu Barça strzeliła 8 bramek w 5 spotkaniach, czyli średnio 1,6 gola na mecz.
Bilans meczów na Camp Nou: 3-0-0; bilans bramkowy: 6:2.
Bilans meczów wyjazdowych: 1-1-0; bilans bramkowy: 2:1.

Gracz miesiąca: Javier Alejandro Mascherano; średnia ocen: 8.0




Zdjęcie miesiąca: Z drogi, Kapitan Katalonia nadlatuje! [KLIK!]

Zagranie miesiąca: 13.03.2011 - Wybór może być tylko jeden. "Wślizg" niecodzienną częścią ciała Króla Abidala!




Akcja miesiąca: 08.03.2011 - 16 podań i gol. Takie akcje tylko na Camp Nou.




Bramka i asysta miesiąca: 08.03.2011 - Mr. PlayStation zdobywa z Arsenalem bramkę po asyście... o jakich nie śniło się filozofom:




Co zrozumiałe ze względu na walory estetyczne w obu przypadkach, w tym miesiącu w drodze wyjątku zdecydowaliśmy się wyróżnić więcej niż jedno trafienie.
Wice-bramka miesiąca: 19.03.2011 - Dani "Zelazne Płuca" niemal od niechcenia częstuje Codinę soczystą bombą z woleja.




Objawienie miesiąca: Objawień w marcu brak. Była wyłącznie ciężka harówa o przysłowiową "jedną bramkę więcej" i każde zwycięstwo.

Interwencja miesiąca: 08.03.2011 - Oglądać można bez końca... Javier "Szefo" Mascherano kosztem własnego zdrowia bezlitośnie miażdży wątłe nadzieje Arsenalu na prześlizgnięcie się do ćwierćfinału:




Wpadka miesiąca większa: Prowadząca do akcji z filmiku powyżej okropna strata Adriano.

Wpadka miesiąca mniejsza: "Swojak" Sergiego Busquetsa z tego samego meczu. Powiedzmy, że z litości...




Cytaty miesiąca:

Myślałem, że ten pociąg już mi odjechał. - David Villa o swoich odczuciach na rok przed przyjściem do Barcelony w wywiadzie dla El Periódico. (2.03.2011)

Messi is van een andere plaanet. - Afellay w mix-zonie po meczu z Arsenalem. (9.03.2011) Niderlandzki jest tylko głos, na szczęście nie napisy:




Van Persie? Wyrzuciłbym go z boiska już w pierwszej połowie za uderzenie mnie w twarz. - Dani Alves zapytany o pracę arbitra w rewanżu z Arsenalem. (9.03.2011)

Jeśli dostanę ofertę z Liverpoolu - odrzucę ją. Ajax to właściwy klub dla mnie, na dziś i parę kolejnych lat. Jeśli miałbym potem odejść - to tylko do Barcelony. - Obiecujący 19-letni pomocnik Ajaksu, Duńczyk Christian Eriksen, o plotkach na temat zainteresowania nim ze strony Liverpoolu i Arsenalu. (9.03.2011)

Wenger ma pełne prawo do własnej opinii, ale statystyki nie pozostawiają wątpliwości, że byłoby niesprawiedliwe gdybyśmy odpadli nie otrzymując ani jednego strzału na swoją bramkę. Wenger wie, jak wyglądał ten mecz. Nigdy nie przegrywa się łatwo i nikt nie lubi odpadać na tym etapie rozgrywek. Ale graliśmy jak Barça i dlatego zdołaliśmy awansować. - na konferencji prasowej po rewanżu z Arsenalem Bohater Mascherano w rzeczowy, kulturalny i dyplomatyczny sposób radzi Wengerowi i wszystkim innym deprecjonującym awans Barçy, by się z godnością odsmerfowali. Po konferencji pełnej absolutnie historycznych już słów argentyński pomocnik w przebraniu obrońcy otrzymał od większości zgromadzonych dziennikarzy owację na stojąco. (9.03.2011)

Barcelona dała jeden z najlepszych występów, jakie ostatnio widziałem. To inny poziom. - Harry Redknapp, trener Tottenhamu, chyba też oglądał rewanż z Arsenalem. (10.03.2011)

Oglądałem ten mecz. Podobał mi się. Oczywiście, ten styl gry i cała filozofia wokół niego są dla mnie znajome, bo sam tam grałem... Mecz - tak, podobało mi się. Zaskoczyło mnie, że Arsenal nie gra swojej gry. Nie wiem, może za bardzo obawiali się, że obróci sie to przeciwko nim. Za łatwo tracili piłki, bronili mnóstwem zawodników. Nie byli sobą, nie grali jak Arsenal, który oglądamy na co dzień w lidze. Fani z Wysp, czy konkretnie fani Arsenalu, mogą mieć pretensje o tę drugą żółtą kartkę, ale prawda jest taka, że do tego momentu na boisku również istniała tylko jedna drużyna. - Boudewijn Zenden dla regionalnego angielskiego dziennika Northern Echo. (11.03.2011)

[W szatni] Bierzemy Mourinho za komedianta. Przecież tego się nie da traktować poważnie. - Dani Alves w wywiadzie dla Sportu, który tak zirytował portugalskiego szkoleniowca. (12.03.2011)

Barça nie może już grać lepiej - Fernando Torres w wywiadzie dla El Confidencial. (13.03.2011) Przy najbliższej okazji Barça może z nim o tym porozmawiać na boisku:)

Barcelona była o klasę lepsza. - Kenny Dalglish, legenda i obecny trener Liverpool CF w swoim cotygodniowym felietonie dla Daily Mail. (14.03.2011).

Każdego dnia na każdy trening idę po naukę - i jest to zasługą wyłącznie trenera, jakiego mamy. - Víctor Valdés w wywiadzie dla BBC, Canal+ Szwecja i Al Dżaziry. (16.03.2011)

Na tym etapie sezonu każdy mecz jest jak finał. - Víctor Valdés na konferencji prasowej. (17.03.2011)

Marzec to czas rozstrzygnięć. Drużyna wchodzi w okres z gatunku "wszystko albo nic" (...) Doping? Pytajcie Cadena COPE i Péreza. - Pep Guardiola na konferencji przed meczem z Getafe. (18.03.2011)

Ogladam Barçę z radością, tak, jak każdy sympatyk futbolu. (...) Dwa lata temu mówiłem, że Guardiola wyprzedzi swój czas. Jak kiedyś Sacchi. Hmm, no i proszę. - Michel, obecny trener Getafe i były członek słynnej Piątki Sępa w barwach Realu, w wywiadzie dla El Pais. (19.03.2011)

W życiu bym nie pomyślał, że mogę otrzymać od ludzi tyle miłosci. - Éric Abidal podczas pobytu w szpitalu. (21.03.2011)

Nie ma większego profesjonalisty nad Carlesa Puyola.
Pep Guardiola to nie tylko trener. To przyjaciel.
Messi... on jest niesamowity! Na treningu zachowuje się jak zostawiony bez opieki nastolatek, który wychodzi z domu, mówiąc swojej Mamie: "Tylko pogram trochę z kolegami i będę za dwie godzinki." Taki już jest...
- Dmytro Czyhrynski w wywiadzie dla oficjalnej strony Szachtara. (21.03.2011)

Madryt powinien przeprosić. - Johan Cruyff w swoim cotygodniowym felietonie dla El Periódico. (21.03.2011)

To oczywiste, że za aferą dopingową stoi [Real] Madryt. - Nie tylko Joan Laporta swoje wie, ale Ty nie występujesz na okładce Sportu. (22.03.2011)

Xavi jest jednym z najlepszych piłkarzy w całej historii hiszpańskiej piłki. (...) Oglądanie go na boisku to przyjemność. Poza tym utrzymuje wielką formę już tyle lat... A poza boiskiem, jako osobie - dałbym mu 11-kę w 10-stopniowej skali." - Fernando Llorente na zgrupowaniu kadry przed meczami z Czechami i Litwą. (23.03.2011)

Alves to najlepszy prawy obrońca, jaki jest dziś w grze. - James Martín, dziennikarz ESPN.com w swoim felietonie nt. pewnego Brazylijczyka. (23.03.2011)

Jestem szczęśliwszy niż po podpisaniu mojej pierwszej umowy! - Dani Alves dla Sportu po zakończeniu medialnej epopei związanej z przedłużeniem jego kontraktu. (24.03.2011)

Czuję się dobrze i jestem gotowy by grać w każdym meczu. - zdrowy Xavi w wywiadzie dla Mundo Deportivo (25.03.2011)

Nigdy nie podpiszę kontraktu z José Mourinho.
Nie zapłacimy za Ceska 50 milionów euro.
Będziemy bronić dobrego imienia Klubu.
- prezydent FC Barcelony, Sandro Rosell, w wywiadzie dla Sportu. (27.03.2011)

Barça jest obecnie najlepszą drużyną świata bez cienia wątpliwości. Indywidualnie i zespołowo stanowią wielkie zagrożenie dla każdego rywala. Lubię oglądać ich styl gry: bez pośpiechu, ciągle w ruchu, na jeden kontakt, oszczędzając siły, pięknie i prosto. Do tego strzelają mnóstwo bramek... Cóż, sfera, w której zostawiają "Nietykalnych" daleko w tyle - to liczba trofeów. Barcelona Guardioli wygrywa wszystko. I naprawdę mam na myśli: wszystko! Tamten sezon z Arsenalem był dla mnie magiczny. Każdy mecz był rozkoszą... Gdy grasz z pełną pewnością siebie, praktycznie nikt nie może Cię pokonać. Obserwujemy to w tej chwili w Barcelonie. - Robert Pires w wywiadzie dla FIFA.com zapytany, czy obecną drużynę Barçy można porównywać ze słynnym "Nietykalnym" Arsenalem z 2004 roku. (28.03.2011)

Barcelonie się nie odmawia. - Agent Giuseppe Rossiego o plotkach dotyczących przejścia swojego klienta do Barcelony najbliższego lata. (28.03.2011)

Nie możesz grać tak, jak Barcelona, jeśli nie masz tak znakomitych piłkarzy - Dario Gradi, dobry znajomy Sir Bobby'ego Robsona, który opiekuje się od 1983 zasłużonym angielskim klubem, Crewe Alexandra, w wywiadzie dla Guardiana o tym, że kopiowanie stylu Barçy jest sprawą co najmniej skomplikowaną. (28.03.2011)

Jesteśmy przecież piłkarzami. Naszą ambicją jest, by wygrać wszystko. - Seydou Keita w wywiadzie dla Barça TV i oficjalnej strony Klubu, zaprzeczając, że słowo "Tryplet" nie stanowi w szatnie tabu, lecz cel. (28.03.2011)

Jestem gotowy. Mam pewność, że moje umiejętności pozwalają mi podjąć wyzwanie. - Andreu Fontàs po przesunięciu do składu pierwszej drużyny dla Barça TV i oficjalnej strony Klubu. (29.03.2011)

Jestem bardzo szczęśliwy. Chciałem tu zostać.
Prawda jest taka, że przychodziłem do Barcelony na 6 miesięcy - co było dla mnie bardzo klarowne - ale od samego początku miałem ogromną motywację i chęć, by zostać tu dłużej... Od tego dnia nic się nie zmieniło. Wciąż chcę tu być. Ja i moja rodzina jesteśmy w Barcelonie bardzo szczęśliwi.
Cieszę się, że w tym sezonie gram więcej, cieszę się, że mogę udowadniać swą wartość w trakcie spotkań. Czasem przydajesz się drużynie na treningach i to też jest ważne, ale regularne występy sprawiają, że czuję się bardziej doceniany. Mam dzięki temu okazję pomagać drużynie nie tylko poza boiskiem, ale także w grze - i daje mi to ogromną radość.
- José Manuel Pinto po przedłużenie kontraktu do 2012 roku. (30.03.2011)


Klip miesiąca: Afellay na korepetycjach u Valdésa, że w Barcelonie przy pressingu rywali zamiast obijać trybuny - podaje się do bramkarza. Javier Mascherano ujawnił kolejny talent: tłumacza.




Żart miesiąca: Zamieszanie z tym, czy piosenki Shakiry zostały zabronione na Bernabéu, czy jednak nie. Swoją drogą, kolumbijska piosenkarka od jakiegoś tygodnia nie figuruje też już w wikipedii w cnym gronie najsłynniejszych kibiców Realu. Jak dotąd, nie potwierdzono informacji, czy stoi za tym Florentino Pérez i zamiary pozwania Fundacji Wikipedia.



JEDENASTKA MIESIĄCA: Valdés - Alves, Piqué, Abidal, Adriano - Mascherano, Xavi, Iniesta - Bojan, Messi, Pedro


I z rozmysłem na końcu, jako to, co w marcu dla Barcelonismo prawdziwie najważniejsze:


Wydarzenie miesiąca: 15.03.2011
Diagnoza, która zepchnęła sport na bardzo daleki plan. Na szczęście dzień, w którym Éric Abidal wrócił na boisko - jest już za nami.







Ànims, Éric!



[źródło: własne; TotalBarca; youtube.com]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze