Rafa Alcântara Show; Juvenil A z Copa de Campeones!
FC Barcelona ponownie lepsza od Realu Madryt. Po rozegraniu czterech El Clásico na przestrzeni niecałego miesiąca w wykonaniu drużyn seniorskich, tym razem naprzeciwko siebie stanęły zespoły Barçy i Realu do lat 19. Do konfrontacji doszło w finale młodzieżowych rozgrywek Copa de Campeones de Juvenil. Młodzi zawodnicy Blaugrany pokonali Królewskich 3:1, a bramki dla zespołu Óscar Garcíi strzelali: Rafinha (x2) oraz Ernesto. Mecz został rozegrany na stadionie w miejscowości Lepe (prowincja Huelva).
Wczorajsze spotkanie zamykało 17. edycję turnieju Copa de Campeones. Po dwóch latach bez tytułu, podopieczni Garcíi powrócili na szczyt, pokonując w świetnym stylu obrońców tytułu.
Piłkarze Dumy Katalonii zaatakowali od samego początku. Już w 6. minucie Gerard Deulofeu był bliski pokonania bramkarza Realu, Pacheco, jednak strzał młodego skrzydłowego Barcelony został zablokowany przez obrońcę, Ivana Saeza. To było pierwsze i ostatnie poważne ostrzeżenie dla piłkarzy z Madrytu. W 8. minucie gry Espinosa odzyskał piłkę w środku boiska, podał do Ernesto, który wyłożył piłkę Rafinhi, a ten bez chwili zastanowienia wpakował ją do bramki.
Po strzeleniu gola, piłkarze Garcíi nadal dzielili i rządzili na boisku. Kolejna bramka była tylko kwestią czasu. Nastała 25. minuta, kiedy grający jako fałyszwa '9' Rafinha, dostał piłkę w polu karnym, jednym zwodem ośmieszył dwóch obrońców Realu i strzałem w krótki róg pokonał bezradnego Pacheco. Do przerwy wynik spotkania nie uległ zmianie i zespoły zeszły do szatni przy stanie 2:0.
Gra nastolatków z Barcelony w pierwszej odsłonie była bardzo efektowna i do złudzenia przypominała wyczyny zawodników pierwszego zespołu Blaugrany. Już w pierwszych 45 minutach bliski strzelenia hat-tricka był Rafa Alcântara, a na skrzydle błyszczał Deulofeu, który kompletnie przyćmił swojego vis-à-vis z Realu - Jesé Rodrígueza.
Po przerwie obraz gry się nie zmienił ani trochę. Chwilę po gwizdku arbitra, oznajmiającym początek drugiej połowy, najlepszy na boisku Rafinha, został sfaulowany w polu karnym, a sędzia bez zastanowienia wskazał na 'wapno'. Do piłki podszedł Espinosa, jednak strzelił obok bramki i nadal mieliśmy 2:0. W 60. minucie, swoje nieprzeciętne umiejętności ponownie zaprezentował Rafinha. Młodszy syn Mazinho oszukał praktycznie cały blok obronny Realu po czym wyłożył piłkę Ernesto, który strzelił trzeciego gola dla Barçy.
Królewskich wczoraj stać było tylko na jedną, honorową bramkę. W doliczonym czasie gry, Fran Sol strzałem z rzutu wolnego ustalił wynik spotkania na 3:1.
Wczorajsze zwycięstwo piłkarzy Juvenil A oznacza, że mogą oni świętować zdobycie podwójnej korony, gdyż wcześniej zdobyli już Mistrzostwo Hiszpanii w swojej kategorii wiekowej. Warto przypomnieć, że zawodnicy Garcíi mają wciąż szansę na tryplet, ponieważ zagrają jeszcze w Pucharze Króla.
Bramki:
[źródło: TotalBarca]
Wczorajsze spotkanie zamykało 17. edycję turnieju Copa de Campeones. Po dwóch latach bez tytułu, podopieczni Garcíi powrócili na szczyt, pokonując w świetnym stylu obrońców tytułu.
Piłkarze Dumy Katalonii zaatakowali od samego początku. Już w 6. minucie Gerard Deulofeu był bliski pokonania bramkarza Realu, Pacheco, jednak strzał młodego skrzydłowego Barcelony został zablokowany przez obrońcę, Ivana Saeza. To było pierwsze i ostatnie poważne ostrzeżenie dla piłkarzy z Madrytu. W 8. minucie gry Espinosa odzyskał piłkę w środku boiska, podał do Ernesto, który wyłożył piłkę Rafinhi, a ten bez chwili zastanowienia wpakował ją do bramki.
Po strzeleniu gola, piłkarze Garcíi nadal dzielili i rządzili na boisku. Kolejna bramka była tylko kwestią czasu. Nastała 25. minuta, kiedy grający jako fałyszwa '9' Rafinha, dostał piłkę w polu karnym, jednym zwodem ośmieszył dwóch obrońców Realu i strzałem w krótki róg pokonał bezradnego Pacheco. Do przerwy wynik spotkania nie uległ zmianie i zespoły zeszły do szatni przy stanie 2:0.
Gra nastolatków z Barcelony w pierwszej odsłonie była bardzo efektowna i do złudzenia przypominała wyczyny zawodników pierwszego zespołu Blaugrany. Już w pierwszych 45 minutach bliski strzelenia hat-tricka był Rafa Alcântara, a na skrzydle błyszczał Deulofeu, który kompletnie przyćmił swojego vis-à-vis z Realu - Jesé Rodrígueza.
Po przerwie obraz gry się nie zmienił ani trochę. Chwilę po gwizdku arbitra, oznajmiającym początek drugiej połowy, najlepszy na boisku Rafinha, został sfaulowany w polu karnym, a sędzia bez zastanowienia wskazał na 'wapno'. Do piłki podszedł Espinosa, jednak strzelił obok bramki i nadal mieliśmy 2:0. W 60. minucie, swoje nieprzeciętne umiejętności ponownie zaprezentował Rafinha. Młodszy syn Mazinho oszukał praktycznie cały blok obronny Realu po czym wyłożył piłkę Ernesto, który strzelił trzeciego gola dla Barçy.
Królewskich wczoraj stać było tylko na jedną, honorową bramkę. W doliczonym czasie gry, Fran Sol strzałem z rzutu wolnego ustalił wynik spotkania na 3:1.
Wczorajsze zwycięstwo piłkarzy Juvenil A oznacza, że mogą oni świętować zdobycie podwójnej korony, gdyż wcześniej zdobyli już Mistrzostwo Hiszpanii w swojej kategorii wiekowej. Warto przypomnieć, że zawodnicy Garcíi mają wciąż szansę na tryplet, ponieważ zagrają jeszcze w Pucharze Króla.
Bramki:
[źródło: TotalBarca]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)