FC Barcelona wygrała drugie derby Barcelony w tym sezonie i praktycznie zapewniła sobie mistrzostwo Hiszpanii w sezonie 2010/11! Zespół Pepa Guardioli zwyciężył po golach Andrésa Iniesty (29') i Gerarda Piqué (48').
Barcelona zasłużenie wygrała z przeciwnikiem, który przyjechał na Camp Nou, aby kurczowo się bronić i liczyć na kontrataki. Zespół gospodarzy wystąpił w najsilniejszej jedenastce z wyjątkiem jednej niespodzianki, na lewej obronie od pierwszych minut wystąpił Andreu Fontàs. Piłkarze Guardioli kontrolowali przebieg spotkania, a Espanyol w pierwszej połowie nie oddał ani jednego celnego strzału na bramkę Víctora Valdésa. W drugiej połowie goście zagrali troszkę odważniej i stworzyli sobie kilka dogodnych sytuacji do zmiany wyniku, jednak to podopieczni Pepa rządzili dzisiejszego wieczoru.
Pierwsze minuty w wykonaniu obu drużyn były bardzo nerwowe. Już w 25. sekundzie Espanyol miał dogodną sytuację, ale z rzutu wolnego z odległości około 20 metrów pomylił się Callejón. Po kilku minutach chaosu, Barcelona uspokoiła grę i w swoim stylu rozgrywała piłkę. Pierwszy groźny strzał ze strony Dumy Katalonii miał miejsce w 20. minucie. Pedro z szesnastu metrów mocno uderzył na bramkę gości, ale dobrze spisujący się tego wieczoru Kameni sparował uderzenie. Po minucie kolejną dobrą sytuację mieli zawodnicy Pepa, tym razem Xavi podał do Iniesty, a ten popisał się technicznym strzałem, lecz ponownie bramkarz gości wybronił uderzenie.
Dwie minuty później goście mieli dogodną sytuację do zdobycia bramki. Osvaldo podał do wbiegającego w pole karne Callejóna, a ten zamiast uderzyć na bramkę, zagrał do środka, gdzie świetnie interweniował Dani Alves i wybił piłkę na aut. W 29. minucie pod swoim polem karnym błąd popełnił Galan, co wykorzystał Andrés Iniesta, który minął jeszcze po drodze jednego obrońcę i świetnym strzałem w krótki róg nie dał szans Kameniemu! Po pół godzinie gry, Barça prowadziła 1:0.
Po 37 minutach meczu Barcelona powinna wygrywać już 2:0, ale fatalnie zachował się Villa. Po pięknej wymianie piłki między Messim i Xavim, ten drugi wypuścił Asturyjczyka sam na sam z bramkarzem, niestety Villa nawet nie trafił w znakomitej sytuacji w światło bramki. Chwilę później Villa nie zdążył do podania Messiego i piłkę wyłapał Kameni, który przy tej interwencji ucierpiał. W doliczonym czasie gry na zdobycie gola miał jeszcze Messi, ale jego strzał zablokowali obrońcy.
Po przerwie na boisku pojawił się Luis García, zastępując Ivána Alonso. Pierwszą dogodną sytuację Barça miała już po dwóch minutach drugiej połowy. Iniesta minął dwóch zawodników i podał na środek, a z piłką minął się obrońca Espanyolu i ta doszła pod nogi Pedro. Hiszpan uderzył w długi róg, a Kameni wyciągnął się jak struna i zdołał wybić piłkę. Minutę później Kameruńczyk jednak nie miał nic do powiedzenia, Xavi dośrodkował z rzutu rożnego, a najwyżej w polu karnym wyskoczył Piqué, który skierował piłkę do siatki i FC Barcelona prowadziła już 2:0!
Po kilku minutach Espanyol miał doskonałą sytuację do zmiany rezultatu, ale Luis García po ograniu Piqué i Mascherano niedokładnie dośrodkowywał do wbiegającego kolegi. Chwilę po tym García zagrał do Osvaldo, któremu obrócić pozwolił się Mascherano, ale strzał powędrował wprost w Valdésa. W 55. minucie na stadionie rozległa się wielka wrzawa; z ławki rezerwowych wstał Abidal, który rozpoczął rozgrzewkę. Zaraz po tym goście stworzyli sobie kolejną dobrą sytuację, Osvaldo wykorzystał poślizgnięcie się w polu karnym Piqué i oddał mocny strzał, ale po raz kolejny wprost w ręce Víctora.
Pięć minut później Messi w swoim stylu ruszył wzdłuż szesnastki, ale został powstrzymany wślizgiem przez Amata i Barcelona miała rzut wolny z 20 metrów. Przed wykonaniem stałego fragmentu gry, arbiter spotkania ukarał trzech zawodników żółtymi kartonikami; Pedro i Luisa García zobaczyli kartoniki za przepychanki w murze, a Kameni za dyskusje z sędzią. Do piłki podszedł Messi, ale trafił prosto w mur i piłka powędrowała na rzut rożny. W 71. minucie po raz kolejny wrzawa na Camp Nou; Abidal zmienił Fontàsa.
Następna świetna sytuacja piłkarzy Pepa Guardioli miała miejsce w 74. minucie meczu, kiedy Messi zagrał do wbiegającego w pole karne Iniesty, ten jednak nie uderzył i próbował dograć na piąty metr, ale zagranie przeciął Raúl Rodríguez. Chwilę później na bramkę próbował uderzyć Pedro, jednak obrońcy zdołali zablokować ten strzał. Najlepszą sytuację w meczu piłkarze Pochettino mieli w 80. minucie, ale to nie był dzień Osvaldo, dostał prostopadłą piłkę i znów zachował się fatalnie, nie trafiając nawet w światło bramki. Do końca meczu Duma Katalonii kontrolowała poczynania na boisku. Pod bramką Kameniego nie było już wielkiego zamieszania, ponieważ na swojej połowie zostali piłkarze Espanyolu, którzy w tym spotkaniu nie mieli wielkiej ochoty na grę.
FC Barcelona wygrała z Espanyolem Barcelona i od mistrzostwa dzieli ją już tylko jeden punkt. Piłkarze Guardioli w tym spotkaniu nie forsowali tempa, bo po prostu nie musieli. Nawet przy wyniku 0:2 zawodnicy Mauricio Pochettino nie chcieli podjąć walki i bronili się na własnej połowie czekając na błędy Barçy. Miejmy nadzieję, że już w środę zespół z Katalonii przypieczętuje trzeci z rzędu tytuł mistrzowski!
Statystyki:
2 Gole 0
14(6) Strzały (celne) 6(2)
13 Faule 14
8 Rzuty rożne 3
5 Spalone 2
71% Posiadanie piłki 29%
1 Żółte kartki 3
0 Czerwone kartki 0
Bramki:
1:0 Iniesta 29'
2:0 Piqué 48'
FC Barcelona: Valdés, Alves, Piqué, Mascherano, Fontàs (71' Abidal), Busquets, Xavi (89' Keita), Iniesta, Pedro (84' Afellay), Villa, Messi
Rezerwowi: Pinto, Bartra, Abidal, Keita, Thiago, Afellay, Jeffrén
Espanyol Barcelona: Kameni; Galán, Amat, Raúl Rodríguez, Chica; Javi Márquez, Javi López (77' Isaías), Verdú, Iván Alonso (46' Luís García), Callejón (59' Álvaro); Osvaldo.
Żółte kartki: Pedro (62') - Kameni (62'), Luis García (61'), Isaías (85').
Sędzia: Fernández Borbalán
Stadion: Camp Nou
Widzów: 89 994
[źródło: Własne]
Komentarze (0)