Oceny za mecz z Deportivo

Blazeq

18 maja 2011, 00:12

13 komentarzy
Przypominamy zasady, jakimi kierujemy się podczas wystawiania not: kryterium oceny graczy.

Pamiętajcie, że przekonująca argumentacja może wpłynąć na zmianę ocen. Jednocześnie pragniemy zaznaczyć, że słowa "przekonująca" i "argumentacja" nie są równoznaczne z "dla mnie Thiago 7, a Keita 5,5".



Oceniający: Blazeq.

Valdés - 7 - Przy takim ustawieniu obrony po prostu musiał być jej najpewniejszym punktem i spełnił oczekiwania w tym względzie. Dokładnie wznawiał grę (tylko jedna strata) i dobrze wyłapywał nieliczne dośrodkowania. Choć pracy nie miał specjalnie dużo, bo młodzi dublerzy skutecznie zdominowali Deportivo, to interwencją widoczną na poniżej zamieszczonym klipie pokazał niebywałe wyczucie.



Bartra - 6 - Jako prawy obrońca spisał się bardzo przeciętnie. Nie tylko dość często tracił piłkę (5 strat) i był mało aktywny w ofensywie, ale przede wszystkim dwa razy dał się w prosty sposób minąć na skrzydle. Po przerwie pełnił już jednak rolę stopera z większym powodzeniem. Łącznie w meczu uzbierał aż 9 odbiorów i oddał jeden kiepski strzał na bramkę Deportivo. Brakowało jeszcze zdecydowania, ale na słabą "szóstkę" zasłużył.

Fontás - 5 - Jego młodszy kolega z rezerw pokazał dwa oblicza, tymczasem włączony już do pierwszego składu Andreu tylko jedno, przeciętne. Jak ognia unikał gry do przodu, większość piłek oddając Mascherano, który miał odpowiadać za wprowadzanie futbolówki w środkową strefę. Odebrał pięć piłek, kilka niepotrzebnie przepuścił, z czego rywale dwukrotnie próbowali skorzystać. Na jego szczęście Deportivo nie zamierzało zbyt często go sprawdzać i z czystym sumieniem mógł świętować z kolegami z drużyny.

Mascherano - 7 - Pełni możliwości nie mógł pokazać, ponieważ to, co można bez konsekwencji robić w środku pola, to w pobliżu własnego pola karnego może kosztować wiele. Z obowiązków defensywnych wywiązywał się jednak całkiem dobrze i stanowił znaczące wsparcie dla młodszych partnerów z linii obrony. Piłkę odbierał sześciokrotnie, przy tym oddał jeden z dwóch celnych strzałów drużyny w całym meczu. Naprawdę dobre 55 minut w wykonaniu Argentyńczyka.

Abidal - 5 - Tym razem nad występem Francuza nie ma co się rozwodzić. Lewa strona boiska była pod jego kontrolą, ale wiele robić nie musiał, aby tego dokonać. Zaledwie trzy odbiory w przeciągu 53 minut gry świadczą o tym, jak często Deportivo starało się przedrzeć jego stroną. Wydawałoby się, że w takiej sytuacji Abidal będzie szalał pod polem karnym rywali, ale nic z tego. W tym meczu najwyraźniej zdrowie było na pierwszym miejscu, ale znając Francuza, w finale Ligi Mistrzów priorytety powinny się zmienić.

Dos Santos - 5 - Bardzo dużo zdrowia zostawił na boisku, walczył, pokazywał się do gry. Trochę gorzej było jednak z efektami takiej postawy. Długie rozmowy ze sztabem szkoleniowym może pomogą i Jonathan zacznie bardziej efektywnie poruszać się po boisku. Przeciwko Deportivo zdołał zanotować tylko jeden odbiór, a w ofensywie był jedynie "wyjściem awaryjnym", w które piłka była posyłana, kiedy ciekawsze rozwiązania nie wchodziły w grę. Tylko przeciętnie.

Keita - 5 - Guardiola postawił na Keitę, więc należy przypuszczać, że liczył na jego doświadczenie. Miało ono pomóc w opanowaniu środka pola i faktycznie, pomogło. Malijczyk uczestniczył w destrukcji (6 odbiorów) i stale pokazywał się do gry. W ofensywie był jednak jeszcze mniej widoczny niż Dos Santos, a to spory wyczyn. U młodego Meksykanina unikanie ryzyka to wciąż zdrowy objaw, ale od Keity oczekiwalibyśmy trochę więcej.

Thiago - 6 - Jeżeli kogoś po tym meczu należałoby rozliczać za prowadzenie gry zespołu, to byłby to właśnie Thiago. Trudno było oczekiwać, że w pełni udanie przejmie dowodzenia nad eksperymentalnie ustawionym zespołem. Młody rozgrywający jednak spróbował tego dokonać i przyzwoicie mu to wyszło. Niestety przy defensywnie ustawionym Deportivo i braku wsparcia partnerów ze środka pola, nie przyniosło to oczekiwanych efektów. Kilka jego zagrań mogło się jednak podobać, a dobra postawa również w grze obronnej daje podstawy, by uznać go najlepszym pomocnikiem pojedynku z Deportivo.

Afellay - 7 - Obok Jeffréna to Holendrowi najbardziej zależało na tym, aby piłkę przemieszczać w kierunku pola karnego rywali jak najszybciej. Przez to czasem podejmował zbyt pochopne decyzje i tracił piłki (10 strat). Należy jednak przyznać, że obrońcy Deportivo mieli z nim wiele problemów, w związku z czym często powstrzymywali go nieprzepisowo (5). Przy mało efektywnej grze całej formacji ofensywnej, Ibrahim zasłużył na wyróżnienie.

Jeffrén - 6 - Chęci młodemu skrzydłowemu odmówić nie można nigdy. Bardzo się starał przez pełne 90 minut, dryblował, strzelał, grał pressingiem. W jednej ze swoich najefektowniejszych akcji przypominał Messiego, ale zabrakło skutecznego wykończenia. Procent wygranych pojedynków i udanych dograń był jednak wciąż niewielki. Może gdyby nie kontuzje, to dziś Jeffrén nie martwiłby się o swoją dalszą karierę, ale w obecnej sytuacji powinien rozważać propozycje innych klubów. W meczu z Deportivo całkiem nieźle zareklamował swoje usługi.

Bojan - 5 - Zacznijmy od tego, że Bojan w pojedynku z Deportivo pokazał, jak powinien poruszać się po boisku środkowy napastnik Barcelony. Z nim w składzie gra drużyny trochę przypominała czasy Eto'o. Cóż jednak z tego, skoro Krkić nie oddał żadnego strzału na bramkę i nie wypracował sobie żadnej stuprocentowej sytuacji. Dużo pracy przed Bojanem, ale widać światełko w tunelu.

Rezerwowi:

Alves - 6 - Solidne 40 minut w wykonaniu Alvesa, zarówno w defensywie, jak i w ofensywie. Oddał dwa strzały, w tym jeden celny, pokazywał się na skrzydle. W jednej sytuacji powinien dokładniej dograć piłkę w pole karne, ale samą akcję trzeba pochwalić. Nowej jakości swoim wejściem z pewnością nie wprowadził i na pewno zagrał dużo poniżej swoich oczekiwań, ale jego zmianę należy uznać za udaną z dwóch powodów. Po pierwsze z prawej obrony zniknął niezbyt dobrze grający Bartra, a po drugie na środku obrony pojawił się całkiem dobry... Bartra.

Maxwell - 5 - Zastąpił Abidala i większej różnicy na boisku nie było widać. Co prawda był bardziej aktywny w rozegraniu, ale efektem była przede wszystkim większa liczba strat na lewej obronie (6). W obronie grał skutecznie (7 odbiorów) i całkiem pewnie.

Oriol Romeu - bez oceny - Trudno ocenić dziesięciominutowy występ w meczu bez historii.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (13)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze