Villa: Nigdy nie zapomnę tego, co stało się w sobotę
Gdy stanęliśmy naprzeciw siebie w El Clasico, nie byliśmy jednym zespołem, byliśmy Barceloną i Realem Madryt, rywalami, którzy pragnęli zwycięstwa", mówił David Villa w wywiadzie dla Marki.
Dla El Guaje nie ma tematu konfliktu pomiędzy piłkarzami Barcelony, a Realu Madryt. Po czterech Gran Derbi w odstępie 18 dni atmosfera pomiędzy piłkarzami obu klubów uległa pogorszeniu.
"Konflikt z Realem odstawiłem na bok", mówi napastnik Barçy. "To sprawa, która wzbudza wiele emocji. Doskonale zdaję sobie z tego sprawę ponieważ mecze Realu i Barcelony powodują wiele stresu, ale mogę zapewnić, że nie ma między nami problemu", dodaje.
Dla Villi, starcia pomiędzy nim, a Arbeloą czy Casillasem zostają ba boisku: "Stało się. Miałem wiele starć z Casillasem, gdy grałem dla Valencii, ale o tym nikt nie mówi. O tym, co dzieje się między Barçą, a Realem mówi się zbyt wiele."
"Gdy stanęliśmy między sobą podczas Gran Derbi nie byliśmy jednym zespołem, byliśmy rywalami, którzy chcieli pokonać siebie nawzajem. Nasze relacje na zgrupowaniu będą normalne", zapewnia snajper Dumy Katalonii.
Niezapomniany tydzień
Po wyrażeniu opinii na temat reprezentacji, Villa opowiedział o "magicznym tygodniu" w Barcelonie.
"Mam wspaniałe wspomnienia z ostatniego tygodnia. Nigdy nie zapomnę tego, co stało się w sobotę. Zagraliśmy wielki mecz, jesteśmy dumni z tego zwycięstwa. Czy było łatwo? Nie, skądże. Ale gdy ciężko pracujesz, to efekty przyjdą same. Mój gol? Czuję się zaszczycony, że stałem się historią Barçy."
"Nie wiem czy to najpiękniejsza bramka w mojej karierze, ale czuję, że to była ta najważniejsza. Początkowo chciałem podawać, ale gdy zobaczyłem, że mam trochę miejsca... zdecydowałem się strzelić. Podpisałem kontrakt na cztery lata i jestem pewien, że doświadczę tu jeszcze wiele pięknych chwil. Liga i Liga Mistrzów to dopiero początek. Mam nadzieję, ze zawsze tak będziemy grać", zakończył David.
[źródło: Marca/AS]
Dla El Guaje nie ma tematu konfliktu pomiędzy piłkarzami Barcelony, a Realu Madryt. Po czterech Gran Derbi w odstępie 18 dni atmosfera pomiędzy piłkarzami obu klubów uległa pogorszeniu.
"Konflikt z Realem odstawiłem na bok", mówi napastnik Barçy. "To sprawa, która wzbudza wiele emocji. Doskonale zdaję sobie z tego sprawę ponieważ mecze Realu i Barcelony powodują wiele stresu, ale mogę zapewnić, że nie ma między nami problemu", dodaje.
Dla Villi, starcia pomiędzy nim, a Arbeloą czy Casillasem zostają ba boisku: "Stało się. Miałem wiele starć z Casillasem, gdy grałem dla Valencii, ale o tym nikt nie mówi. O tym, co dzieje się między Barçą, a Realem mówi się zbyt wiele."
"Gdy stanęliśmy między sobą podczas Gran Derbi nie byliśmy jednym zespołem, byliśmy rywalami, którzy chcieli pokonać siebie nawzajem. Nasze relacje na zgrupowaniu będą normalne", zapewnia snajper Dumy Katalonii.
Niezapomniany tydzień
Po wyrażeniu opinii na temat reprezentacji, Villa opowiedział o "magicznym tygodniu" w Barcelonie.
"Mam wspaniałe wspomnienia z ostatniego tygodnia. Nigdy nie zapomnę tego, co stało się w sobotę. Zagraliśmy wielki mecz, jesteśmy dumni z tego zwycięstwa. Czy było łatwo? Nie, skądże. Ale gdy ciężko pracujesz, to efekty przyjdą same. Mój gol? Czuję się zaszczycony, że stałem się historią Barçy."
"Nie wiem czy to najpiękniejsza bramka w mojej karierze, ale czuję, że to była ta najważniejsza. Początkowo chciałem podawać, ale gdy zobaczyłem, że mam trochę miejsca... zdecydowałem się strzelić. Podpisałem kontrakt na cztery lata i jestem pewien, że doświadczę tu jeszcze wiele pięknych chwil. Liga i Liga Mistrzów to dopiero początek. Mam nadzieję, ze zawsze tak będziemy grać", zakończył David.
[źródło: Marca/AS]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (34)