Del Bosque: Zawodnicy Realu i Barçy muszą się zjednoczyć
Trener mistrzów świata, Vincente Del Bosque mówi, że piłkarze Realu i Barcelony mają obowiązek zjednoczyć się, dla dobra zespołu narodowego, a niesnaski po El Clasico muszą pójść w niepamięć.
Zespoły spotkały się czterokrotnie, w trzech rozgrywkach, na zakończenie poprzedniego sezonu, a historyczna rywalizacja osiągnęła niespotykaną do tej pory skalę, zwłaszcza po pierwszym meczu półfinałowym Ligi Mistrzów.
Mecze pozostawiły po sobie gorzki smak; cyniczne faule, aktorstwo, chora dyscyplina i oskarżenia o rasizm, skierowane pod adresem Sergio Busquetsa.
Zaistniała obawa, że niezdrowa atmosfera przeniesie się na kadrę narodową, ale piłkarze obu klubów nie przejawiali wzajemnej niechęci, w gładko wygranych meczach z USA i Wenezuelą. Del Bosque powiedział, że było obowiązkiem piłkarzy pozytywnie "odpowiedzieć" na zgrupowaniu kadry.
"Każdy z piłkarzy przynależy do jakiegoś klubu, ale są również przedstawicielami hiszpańskiego futbolu i wszyscy oczekiwali od nich właściwej postawy", powiedział trener La Furia Roja w wywiadzie dla Gol Tv.
"Po wygraniu Pucharu Świata mieliśmy obowiązek pozostać zjednoczeni na osobistym i piłkarskim poziomie i właśnie to grupa zrobiła", dodał. "Jeśli wierzymy w to, że są idealną grupą ludzi, muszą to pokazać na boisku."
Ale mówiąc o zwycięstwie w Republice Południowej Afryki dodał, że "nie możemy żyć przeszłością, musimy spoglądać w kierunku przyszłości. Przez pięćdziesiąt dni pozostawaliśmy skoncentrowani, socjalizowaliśmy się i wszyscy żyliśmy wspólnym marzeniem o wygraniu Pucharu Świata, ale wiedzieliśmy, że będzie to trudne gdyż nigdy wcześniej nie osiągnęliśmy tego. Wygląda na to każdy z nas był pewien wygranej. To było przeznaczenie", zakończył Del Bosque.
[źródło: Goal]
Zespoły spotkały się czterokrotnie, w trzech rozgrywkach, na zakończenie poprzedniego sezonu, a historyczna rywalizacja osiągnęła niespotykaną do tej pory skalę, zwłaszcza po pierwszym meczu półfinałowym Ligi Mistrzów.
Mecze pozostawiły po sobie gorzki smak; cyniczne faule, aktorstwo, chora dyscyplina i oskarżenia o rasizm, skierowane pod adresem Sergio Busquetsa.
Zaistniała obawa, że niezdrowa atmosfera przeniesie się na kadrę narodową, ale piłkarze obu klubów nie przejawiali wzajemnej niechęci, w gładko wygranych meczach z USA i Wenezuelą. Del Bosque powiedział, że było obowiązkiem piłkarzy pozytywnie "odpowiedzieć" na zgrupowaniu kadry.
"Każdy z piłkarzy przynależy do jakiegoś klubu, ale są również przedstawicielami hiszpańskiego futbolu i wszyscy oczekiwali od nich właściwej postawy", powiedział trener La Furia Roja w wywiadzie dla Gol Tv.
"Po wygraniu Pucharu Świata mieliśmy obowiązek pozostać zjednoczeni na osobistym i piłkarskim poziomie i właśnie to grupa zrobiła", dodał. "Jeśli wierzymy w to, że są idealną grupą ludzi, muszą to pokazać na boisku."
Ale mówiąc o zwycięstwie w Republice Południowej Afryki dodał, że "nie możemy żyć przeszłością, musimy spoglądać w kierunku przyszłości. Przez pięćdziesiąt dni pozostawaliśmy skoncentrowani, socjalizowaliśmy się i wszyscy żyliśmy wspólnym marzeniem o wygraniu Pucharu Świata, ale wiedzieliśmy, że będzie to trudne gdyż nigdy wcześniej nie osiągnęliśmy tego. Wygląda na to każdy z nas był pewien wygranej. To było przeznaczenie", zakończył Del Bosque.
[źródło: Goal]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (40)