Alexis nie zgodził się na negocjacje z innymi klubami!

IceMan

29 czerwca 2011, 08:48

220 komentarzy
Alexis Sánchez zrobi wszystko by wreszcie zostać Blaugrana. Co do tego już chyba nikt nie ma najmniejszych wątpliwości. Piłkarz publicznie wypowiada się o chęci dołączenia do Barcelony, teraz zrobił kolejny krok ku Camp Nou. Chilijczyk nie zgodził się na negocjacje Udinese z innym klubem niż Duma Katalonii!

Od kilku dni głośno mówiło się o zainteresowaniu Sánchezem ze strony dwóch angielskich klubów, Manchesteru City i Chelsea Londyn, które za 22-latka oferowały nawet 45 milionów euro. Sam piłkarz zarówno w jednym jak i drugim klubie mógłby liczyć na zdecydowanie wyższy kontrakt aniżeli ten, który dostanie w Barcelonie. Anglicy mają jednak jeden problem, którego nie da się przeskoczyć.

Dla Alexisa pieniądze nie mają znaczenia dlatego ofert obu przedstawicieli Premier League nie bierze pod uwagę. Na efekty nie trzeba było długo czekać, Manchester City, który był głównym konkurentem Barçy w walce z Alexisa wycofał się z walki o snajpera. Potwierdził to szkoleniowiec zespołu, Roberto Mancini.

Sam Alexis nie wyobraża sobie odejścia do innego klubu aniżeli Barcelona i nie ma zamierza tego ukrywać: "Marzę o grze dla Barcelony, tam mam szansę wygrywać wiele tytułów", mówi w wywiadzie dla Daily Mail.

Postawa zawodnika może budzić respekt, zwłaszcza dlatego, że pomimo bardzo trudnego dzieciństwa, Chilijczyk nie interesuje się wielkimi pieniędzmi oferowanych przez szejków z City i Romana Abramowicza. Urodzony w Tocopilla skrzydłowy od pieniędzy woli grę u boku Messiego, Xaviego czy Iniesty. "Jestem jeszcze młody, ale mam ambicję by stać się najlepszym graczem na świecie", mówi o siebie. "By to osiągnąć muszę być bardzo zdecydowany. Najważniejsza cecha mojego charakteru? Pokora", dodaje.

Barcelona nie jest w stanie zaoferować Udinese kwoty jaką bez problemu może wyłożyć Manchester City czy Chelsea Londyn. Pieniądze to jednak nie wszystko o czym jednak oba kluby przekonały się tego lata. Z faktem porażki w walce o Alexisa musiał pogodzić się m.in. Roberto Mancini, który w wywiadzie dla Sky Sports Italia powiedział: "Chcieliśmy rozmawiać z Alexisem, ale on chce grać dla Barcelony".

Sánchez prezentuje postawę wobec której nie można przejść obojętnie. Jest świetnym piłkarzem, a jednocześnie doskonale wie, czego chce i nie boi się tego powiedzieć. Chilijczyk prezentuje postawę odmienną do Fábregasa wokół którego zamieszanie trwa od kilku lat.

Jedynym problemem w pozyskaniu Sáncheza wydają się być pieniądze, jednak według mediów do porozumienia Barcelony z Udinese jest coraz bliżej. Włosi zgodzili się na sprzedaż swojego cracka za kwotę 40 milionów euro. Ostatnim problemem ma być sposób płatności za transfer.

Po kilku dniach przerwy wznowiono negocjacje, włodarze katalońskiego klubu chcą zaproponować Udine 27-28 milionów euro i resztę zapisać w ewentualnych zmiennych. Barça chce także zaproponować obecnemu klubowi skrzydłowego udział w meczu o Puchar Gampera i mecze towarzyskie.

Spekuluje się, iż włodarze włoskiego klubu są gotowi przystać na ofertę Blaugrany i Sánchez po zakończeniu Copa America może dołączyć do zespołu Mistrza Hiszpanii. Sam piłkarz jest także w kontakcie z Pepem Guardiolą, który poprosił 22-latka o cierpliwość.

Katalończycy chcieli sprowadzić Alexisa jeszcze przed Copa America, ale jak się okazało nie było to możliwe. Spekulowało się, iż taki obrót sprawy może zniechęcić chilijskiego gracza do transferu na Camp Nou, nic bardziej mylnego. Sánchez zrobił wszystko by stać się Blaugrana. Czas na Bartomeu.

[źródło: Sport/Mundo Deportivo]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (220)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze