Rozchodzi się o 5 milionów euro

KeyNew

7 lipca 2011, 11:53

71 komentarzy
Negocjacje pomiędzy Arsenalem a Barceloną przebiegają bardzo powoli, ale powinny prowadzić do przenosin Ceska Fábregasa na Camp Nou. Po tym jak Fabs zbuntował się przeciwko Wengerowi, wyjazdowi na tourne, piłka została po stronie klubów. Podobno różnica zdań oscyluje wokół pięciu milionów euro.

Barça jest skłonna zapłacić 35 mln. euro, podczas gdy Arsenal konsekwentnie żąda czterdziestu. Wydaje się, biorąc pod uwagę wielkość transferu, że te pięć milionów nie powinno stanowić większego problemu, ale żaden z klubów nie chce ustąpić.

Katalończycy się nie spieszą, co dał jasno do zrozumienia Bartomeu. Arsenal również jest skłonny czekać mimo, że sytuacja ta zaczyna rodzić problemy w szatni. Wengerowi jest bardzo niewygodnie patrzeć, jak jego kapitan ogranicza swój trening do pobytu w szatni bądź na siłowni. Nie uczestniczy w dynamicznych zajęciach grupy.

Negocjacje między Barceloną a Kanonierami są bardzo napięte, po tym jak na wokandę powróciła sprawa Bellerína i Torala, dwóch kadetów sprowadzonych przez Wengera ze szkółki Barçy. Jednak, w ostatnim czasie podejście do transakcji nieco się zmieniło, a rolę osoby zmiękczającej i łagodzącej sytuację przyjął Darren Dein.

Ten ostatni stale odbiera telefony z innych, zainteresowanych usługami Ceska, klubów. Ostatni do walki o niego włączył się Villas-Boas, który właśnie objął stanowisko trenera Chelsea. Jednak Fábregas jest zdeterminowany by grać dla Barçy i polecił swemu agentowi odrzucanie wszelkich innych ofert. Widać, że Cesc nie wiąże swej przyszłości z klubem, który zapłaci mu najwięcej, nie chce być przedmiotem licytacji i nie przeszło mu przez głowę, aby wzmocnić lokalnego rywala. Cel jest definitywnie określony - Barça.

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (71)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze