Femenía: Hércules zawsze będę nosił w sercu
Świeżo upieczony zawodnik Barcelony - Francisco Femenía - wziął udział w pożegnalnej konferencji prasowej. Podziękował podczas niej wszystkim osobom związanym z poprzednią drużyną, począwszy od zawodników, po fanów. W Hérculesie Alicante spędził siedem lat.
Hiszpański pomocnik został najdrożej sprzedanym piłkarzem w historii klubu. Konto zespołu z Alicante zostało zasilone kwotą dwóch milionów euro. Dodatkowe półtora miliona to tzw. zmienne, czyli suma, która zależy od dalszego rozwoju zawodnika. Z Barçą związał się trzyletnim kontraktem.
Femenía podczas konferencji prasowej skupił się na pożegnaniu przyjaciół i podziękowaniu za wszystkie lata spędzone w klubie. Nie odpowiadał na pytania związane z przyszłością w Barcelonie.
"Chciałem pożegnać moich przyjaciół podczas tej konferencji. Osiągnąłem porozumienie z Barceloną, lecz Hércules zawsze będę nosił w sercu", oznajmił Femenía.
"Na początek chciałbym życzyć Hérculesowi wszystkiego najlepszego. Zasłużyli na to, by ich najpierw wymienić. Bez nich nie byłbym taki szczęśliwy", powiedział piłkarz drugiego zespołu Barcelony. Nie zapomniał podziękować również wszystkim fanom. "Dla mnie są najlepsi na świecie".
"Dzięki Hérculesowi dostałem szanse na grę w Barcelonie. Podejmuję wyzwanie".
Femenía miło będzie wspomniał czas spędzony w drużynie z Alicante, z którą występował w najwyższej klasie rozgrywkowej w Hiszpanii. "Ja i wszyscy zawodnicy zapisaliśmy się w historii klubu. Teraz oczekuję niezwykle interesującego etapu w mojej karierze", oznajmił.
Dyrektor sportowy Hérculesa - Sergio Fernández - oświadczył, że ma "mieszane uczucia". Jest "smutny", gdyż "klub stracił bardzo ważnego piłkarza", lecz "szczęśliwy", ponieważ ich "wychowanek zasili zespół wielkiego wymiaru".
"Kiko osiągnął wszystko dzięki wysiłkowi, zaangażowaniu, pokorze i poświęceniu. Dostał propozycję, której trudno się oprzeć. Jego kariera nabiera obrotu, o jakim każdy piłkarz marzy. Nie możemy blokować jego rozwoju", zakończył Fernández, który podziękował Femeníi za spędzone lata oraz wręczył mu puchar upamiętniający awans wywalczony wraz z zespołem do Primera División.
[źródło: Mundo Deportivo]
Hiszpański pomocnik został najdrożej sprzedanym piłkarzem w historii klubu. Konto zespołu z Alicante zostało zasilone kwotą dwóch milionów euro. Dodatkowe półtora miliona to tzw. zmienne, czyli suma, która zależy od dalszego rozwoju zawodnika. Z Barçą związał się trzyletnim kontraktem.
Femenía podczas konferencji prasowej skupił się na pożegnaniu przyjaciół i podziękowaniu za wszystkie lata spędzone w klubie. Nie odpowiadał na pytania związane z przyszłością w Barcelonie.
"Chciałem pożegnać moich przyjaciół podczas tej konferencji. Osiągnąłem porozumienie z Barceloną, lecz Hércules zawsze będę nosił w sercu", oznajmił Femenía.
"Na początek chciałbym życzyć Hérculesowi wszystkiego najlepszego. Zasłużyli na to, by ich najpierw wymienić. Bez nich nie byłbym taki szczęśliwy", powiedział piłkarz drugiego zespołu Barcelony. Nie zapomniał podziękować również wszystkim fanom. "Dla mnie są najlepsi na świecie".
"Dzięki Hérculesowi dostałem szanse na grę w Barcelonie. Podejmuję wyzwanie".
Femenía miło będzie wspomniał czas spędzony w drużynie z Alicante, z którą występował w najwyższej klasie rozgrywkowej w Hiszpanii. "Ja i wszyscy zawodnicy zapisaliśmy się w historii klubu. Teraz oczekuję niezwykle interesującego etapu w mojej karierze", oznajmił.
Dyrektor sportowy Hérculesa - Sergio Fernández - oświadczył, że ma "mieszane uczucia". Jest "smutny", gdyż "klub stracił bardzo ważnego piłkarza", lecz "szczęśliwy", ponieważ ich "wychowanek zasili zespół wielkiego wymiaru".
"Kiko osiągnął wszystko dzięki wysiłkowi, zaangażowaniu, pokorze i poświęceniu. Dostał propozycję, której trudno się oprzeć. Jego kariera nabiera obrotu, o jakim każdy piłkarz marzy. Nie możemy blokować jego rozwoju", zakończył Fernández, który podziękował Femeníi za spędzone lata oraz wręczył mu puchar upamiętniający awans wywalczony wraz z zespołem do Primera División.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (26)