Bojan: Byłem, jestem i zawsze będę Barcelonistą

IceMan

22 lipca 2011, 15:32

153 komentarze
Bojan Krkic dzisiejszą konferencją prasową pożegnał się z FC Barceloną. W nadchodzącym sezonie wychowanek Dumy Katalonii będzie występował w AS Romie, prowadzonej przez Luisa Enrique.

Na konferencji młody piłkarz był zmieszany mówiąc, iż:"Negocjacje na temat mojego odejścia trwały już od jakiegoś czasu. Dzisiaj ogłaszam to oficjalnie, ale decyzję podjąłem kilka dni temu. To nie jest dla mnie łatwa sytuacja, opuszczam klub w którym spędziłem wiele lat, opuszczam ludzi, którzy mnie kochali, wspierali, dawali pewność siebie. Czuję słodko-gorzki smak, ale to moja decyzja."

"Od dzieciństwa chciałem odnosić sukcesy w Barcelonie, jestem szczęśliwy, że teraz inny zespół mi zaufał i dał szansę. Chcę być szczęśliwy znów grając w piłkę", dodał.

Powrót do Barçy? Wszystko jest możliwe

Krkic nie chciał mówić na temat ewentualnego powrotu: "W futbolu wszystko może się wydarzyć. Jak wszyscy dobrze wiecie w ostatnich latach nie miałem odpowiednio dużego zaufania by móc pokazać pełnię swoich możliwości. To boli, ale uważam, że bycie częścią najlepszego zespołu świata to zaszczyt. Są rzeczy, które mnie bolą, ale wszystko będę wspominał pozytywnie. Będę pamiętał o wspaniałych relacjach z kolegami, zdobywanych pucharach, debiucie, pierwszym golu na Camp Nou...", mówił wyraźnie wzruszony.

"Bardzo bolało mnie to, że nie było mi dane zagrać choćby minuty w żadnym z finałów Ligi Mistrzów, ale jestem jeszcze młody i jeszcze wystąpię w tak wielkim meczu", dodał.

"Jako członek zespołu Guardioli uważam, że jest najlepszym trenerem dla Barcelony, ale jako piłkarz nie zgadzałem się w nim w kilku kwestiach, uważam, że pewne rzeczy były złe. Nie rozmawiał ze mną od finału Ligi Mistrzów. Nie rozumiałem tego, to sprawiło, że nie byłem szczęśliwy."

Bojan przyznał, że osoba Luisa Enrique była kluczowa w podjęciu decyzji o przeprowadzce do Rzymu: "Oczywiście, to był bardzo ważny aspekt mojej decyzji. Okazał mi wiele miłości i zaufania. Jestem mu bardzo wdzięczny."

Na koniec Bojan powiedział kilku słów zaadresowanych do ludzi związanych z katalońskim klubem,: "Chcę podziękować wszystkim ludziom, za to, że jako młody, 9-cio letni chłopiec mogłem spełnić swoje marzenie i dołączyć do Barçy. Dziękuję Loberze, Rudolphowi, wszystkim trenerem i kolegom z drużyny, zwłaszcza Xaviemu i Puyolowi. Chciałbym również podziękować wszystkim członkom klubu, a także fanom. Bez Was nie mógłbym spełnić swojego marzenia. Czuję się zaszczycony."

Bojan zakończył słowami: Byłem, jestem i zawsze będę Barcelonistą. Visca el Barça y Visca la Roma."

[źródło: Sport/Mundo Deportivo/ona.fm]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (153)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze