Dídac Lee o internetowym sukcesie Barcelony

Gołąbka

30 lipca 2011, 18:53

8 komentarzy
Jest jednym z najbardziej znanych przedsiębiorców w kraju. Niestrudzony, nieustępliwy i obdarzony niezwykłym zmysłem do działania w branży internetowej. Dídac Lee, członek zarządu odpowiedzialny za innowacje technologiczne w klubie, opowiada jak Barça zdominowała w Internecie futbolowy świat.

Jaka była Barcelona w lipcu 2010 roku, a jaka jest obecnie z punktu widzenia portali społecznościowych?
W ciągu roku na Facebooku zanotowaliśmy wzrost liczby użytkowników o 700%, a na Twitterze o około 800%.

Istnieje profil użytkownika zainteresowanego Barceloną?
Jest to zróżnicowana, globalna rzecz. Notujemy wejścia ze wszystkich krajów świata, z pięciu kontynentów. Pomaga w tym fakt, że docieramy do ludzi w sześciu językach: katalońskim, hiszpańskim, angielskim, japońskim, chińskim i arabskim.

Możemy powiedzieć, że Barça to światowy fenomen?
Bez wątpienia. Dowodem na to jest fakt, że 74% kibiców Barçy wchodzących na nasze profile na portalach społecznościowych pochodzi spoza Hiszpanii.

Nie licząc Katalończyków i Hiszpanów, skąd pochodzi najwięcej osób śledzących Barcelonę (na portalach społecznościowych - przyp. red.)?
Ze Stanów Zjednoczonych. Prawie 10% wizyt na naszej stronie pochodzi z tego kraju. Następnie, w tej kolejności, z Wielkiej Brytanii, Niemiec, Meksyku, Francji, Szwecji, Kolumbii i Wenezueli. Nasze dane i zapisy pokazują nam, że Barça ma wielu zwolenników w Ameryce i Azji. Afryka i Ocenia są z tyłu, ale będziemy pracować nad tym, żeby ludzie z tej części świata więcej się angażowali.

Nad jakimi projektami pracuje obecnie Barcelona?
W tym roku stworzyliśmy dział online. Osiągnęliśmy pozycję światowego lidera w serwisach społecznościowych, zawarliśmy przełomowe porozumienie z Telefonica I+D, aby zawsze mieć najlepszą technologię. Ta strategiczna umowa pozwala zapewnić lepsze usługi na Camp Nou i zwiększa innowacyjność kraju, a także wzmacnia sieci społeczne Barcelony. Nie chciałbym również zapomnieć powołania komisji technologicznej.

Mam rozumieć, że wkrótce FC Barcelona uruchomi nową, lepszą, bardziej wydajną stronę internetową?
Tak, tak, pracujemy nad nową platformą internetową, na której w najbliższych miesiącach będzie można zobaczyć pewne nowości. Platforma internetowa jest częścią majątku klubu w XXI wieku i oznacza źródło dochodów w krótkim i średnim okresie. To narzędzie, które pozwoli nam dotrzeć na nowe rynki, wzmocni naszą katalońską tożsamość i pozwoli na lepszą odpowiedź wszystkim kibicom Barçy na całym świecie.

Jak przekłada się ekonomicznie cała praca, którą wykonujecie?
W najbliższych latach Internet będzie ważnym źródłem dochodów dla klubu. Wierzę w to mocno, bo gdybym nie wierzył, to bym się temu nie poświęcił. Obecnie najważniejsze jest stworzenie podstaw, aby było to możliwe. W świecie e-commerce i dóbr cyfrowych mamy przed sobą dużo pracy. To wyzwanie, ponieważ to coś pionierskiego i nikt tego nie zrobił. Mamy wielką szansę!

Warto przypomnieć, że w marcu, przy okazji meczu Barcelony z Arsenalem w Lidze Mistrzów, Dídac Lee udzielił ekskluzywnego wywiadu dla FCBarca.com.

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (8)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze