Eusebio: Szkoda ostatecznego rezultatu
Szkoleniowiec Barçy B - Eusebio Sacristán - nie jest zadowolony z wymiaru kary zadanej przez Espanyol. Według niego "zespół włożył zbyt wielki wysiłek i nie zasłużył na taką porażkę".
Trener Blaugrany wyjaśnił, że "pierwsza połowa była jeszcze wyrównana. Nie byliśmy w stanie narzucić swojego stylu, gdyż Espanyol świetnie zagrał pressingiem. Zawodnicy pokazali się jednak z dobrej strony".
Eusebio nie narzekał jednak na zły wynik, a starał się spojrzeć na wszystko z dobrej strony. "Warunki były takie jakie były. Nie mogliśmy skorzystać z usług wielu zawodników, gdyż powrócili oni z tournee lub ze zgrupowań. Włożyli jednak w to wiele wysiłku i serca, szkoda ostatecznego rezultatu", zakończył Eusebio.
Mauricio Pochettino, trener Espanyolu Barcelona z kolei oznajmił, że "zespół świetnie zagrał, mieli na to wpływ wszyscy zawodnicy. Gole Thievy były tylko zwieńczeniem ciężkiej pracy". Szkoleniowiec przyznał również, że "Barcelona ma świetne zaplecze. Na boisku widać było, iż gra sprawia wszystkim radość. Mimo wszystko my mieliśmy podwójną motywację, po pierwsze: chcieliśmy zdobyć to trofeum a po drugie - graliśmy z Barceloną, lokalnym rywalem".
[źródło: Sport / Mundo Deportivo]
Trener Blaugrany wyjaśnił, że "pierwsza połowa była jeszcze wyrównana. Nie byliśmy w stanie narzucić swojego stylu, gdyż Espanyol świetnie zagrał pressingiem. Zawodnicy pokazali się jednak z dobrej strony".
Eusebio nie narzekał jednak na zły wynik, a starał się spojrzeć na wszystko z dobrej strony. "Warunki były takie jakie były. Nie mogliśmy skorzystać z usług wielu zawodników, gdyż powrócili oni z tournee lub ze zgrupowań. Włożyli jednak w to wiele wysiłku i serca, szkoda ostatecznego rezultatu", zakończył Eusebio.
Mauricio Pochettino, trener Espanyolu Barcelona z kolei oznajmił, że "zespół świetnie zagrał, mieli na to wpływ wszyscy zawodnicy. Gole Thievy były tylko zwieńczeniem ciężkiej pracy". Szkoleniowiec przyznał również, że "Barcelona ma świetne zaplecze. Na boisku widać było, iż gra sprawia wszystkim radość. Mimo wszystko my mieliśmy podwójną motywację, po pierwsze: chcieliśmy zdobyć to trofeum a po drugie - graliśmy z Barceloną, lokalnym rywalem".
[źródło: Sport / Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (5)