Strajk piłkarzy; dwie pierwsze kolejki zagrożone

Looky

11 sierpnia 2011, 18:10

30 komentarzy
Prezes Stowarzyszenia Hiszpańskich Piłkarzy, Luis Rubiales, ogłosił strajk, w wyniku którego mają nie odbyć się dwie pierwsze kolejki nowego sezonu w Primera Division.

Decyzję Rubiales ogłosił w obecności ponad stu zawodników, wśród których byli m.in. , Iker Casillas, Carlos Puyol, Xabi Alonso, Fernando Llorente, Javi Martínez, Santi Cazorla i wspierany przez prezesów stowarzyszeń piłkarzy z innych krajów, Leo Grosso. W całej sprawie chodzi o pieniądze, a konkretnie o gwarancje wypłaty wynagrodzeń w razie niewypłacalności klubów.

"Piłkarze są zjednoczeni, dlatego mówimy dość. AFE i wszyscy gracze Primera i Segunda Division podjęli ostateczną decyzję, która wiąże się ze strajkiem w pierwszych dwóch ligowych kolejkach. Liga nie rozpocznie się dopóki nie podpiszemy nowego układu zbiorowego", powiedział Rubiales. Dodał przy tym, iż taka sytuacja nie oznacza, że AFE przestanie negocjować z władzami ligi, ale będzie dążyło do osiągnięcia porozumienia "dla dobra piłki nożnej". Strajk może jednak zostać przedłużony w przypadku braku konsensusu.

"Piłkarze nie chcą więcej pieniędzy, chcą wyegzekwowania umowy, która zapewni im pokrycie zaległości z przeszłości, teraźniejszości w przyszłości. Chcą, żeby każdy mógł cieszyć się futbolem na równych prawach, by gracze traktowani byli jednakowo w tym czy innym zespole". Rubiales uważa, że "jednostronne" porozumienie podpisane przez władze ligi 3 sierpnia, na mocy którego do 2015 roku ma powstać fundusz gwarancyjny, jest niewystarczające "w celu pokrycia tegorocznych i przyszłych długów".

"Jest prawie 50 mln euro zadłużenia i 200 dotkniętych nim zawodników w tym roku. W zeszłym roku było to 12 mln i prawie stu piłkarzy (...) Zaproponowaliśmy rozwiązanie, jakie jest w Niemczech, Anglii i Holandii, tam istnieją środki zapobiegawcze. Tam klub, który nie płaci, nie może brać udziału w rozgrywkach. Wnioskowaliśmy również, aby gracze, którzy przez trzy miesiące nie otrzymują pensji, mogli zerwać umowę z klubem. Wydawało nam się, że jest porozumienie, ale sprawa została bez odpowiedzi".

Głos zabrali również piłkarze, Abraham Paz (w zeszłym sezonie grał w Hérculesie, teraz w Cartagenie i José María Movilla z Rayo Vallecano. "Hiszpański futbol dziś się zjednoczył. Każdy z nas jest tutaj i nie wyjdzie na boisko grać w piłkę, dopóki porozumienie nie zostanie podpisane", powiedział Paz. "To niedopuszczalne, że pracownik przez tyle miesięcy nie otrzymuje wynagrodzenia. Zaczyna się kolejny sezon, a my nie mamy niczego zagwarantowanego", dodał Movilla.

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (30)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze