Gran Derbi, odsłona druga

Looky

17 sierpnia 2011, 10:30

192 komentarze
FC Barcelona rozegra dziś pierwszy oficjalny mecz na Camp Nou w sezonie 2011/12. Pep Guardiola może wystawić swój "galowy" skład, ma bowiem już do dyspozycji wszystkich zawodników. Kibice liczą, że zespół zaprezentuje się lepiej niż trzy dni temu w Madrycie, gdzie zaprezentował się bardzo słabo.

Gran Derbi zawsze budzą emocje, choć wokół tych w Superpucharze brakuje takiej otoczki, jaka zazwyczaj towarzyszy starciom Barçy i Realu. Może to i lepiej, bo José Mourinho znów nie pojawił się na konferencji prasowej, nie było więc słownych zaczepek i prowokacji. Sezon dopiero się rozpoczyna, a dwaj odwieczni rywale startują z "wysokiego c". Na dodatek spotkanie rozpocznie się dopiero o godzinie 23, a to dlatego, że UEFA nie dopuściła możliwości rozgrywania tego pojedynku w tym samym czasie, co meczów eliminacji Ligi Mistrzów.

Najlepszą wiadomością dla Guardioli jest fakt, że wyzdrowiał już Sergio Busquets, podobnie jak Gerard Piqué i Xavi Hernández. Dwaj ostatni weszli na boisko w drugiej połowie spotkania na Santiago Bernabéu, dziś będą gotowi, aby zagrać od pierwszej minuty. Wydarzeniem może być debiut Ceska Fábregasa, który w Barcelonie odbył dopiero dwa treningi. W ciągu siedmiu lat gry w Arsenalu, kataloński pomocnik wywalczył tylko dwa tytuły; w swoim trzecim dniu po powrocie do Barçy może tymczasem zdobyć już pierwsze trofeum.

Motorem napędowym Dumy Katalonii ma być oczywiście Leo Messi, który w pierwszym meczu snuł się po boisku, ale zdobył ważnego gola. Bramka Argentyńczyka była jego szóstym trafieniem w Superpucharze, dzięki czemu wyrównał on osiągnięcie Christo Stoiczkowa. Na Camp Nou tym razem nie będzie mozaiki, tak charakterystycznej dla poprzednich Gran Derbi. Pep Guardiola jest jednak przekonany, że kibice zadbają o odpowiednią atmosferę, bo nie przypomina sobie, by w jakimkolwiek meczu z Realem kibice nie zapełnili trybun na Camp Nou.

Tymczasem w zespole Realu mocno wierzą w sukces. Aitor Karanka, zastępujący Mourinho na konferencji prasowej, powiedział: "Jeśli zagramy tak samo jak w pierwszym spotkaniu, wrócimy z pucharem". Mourinho nigdy nie wygrał z Barceloną na Camp Nou, a miał ku temu już siedem okazji. Podobnie jego rodak Cristiano Ronaldo, który nie poczuł smaku wygranej podczas żadnej z czterech wizyt na stadionie Barcelony.

Trofeum pojedzie dziś do stolicy Katalonii wraz z delegacją RFEF (Real Federación Española de Fútbol), na czele której stanie prezes Ángel María Villar. Dla Barçy może to być dziesiąty w historii Superpuchar, dla Realu Madryt ósmy taki tytuł. Historia mówi jednak, że Barcelonie nigdy nie udało się pokonać odwiecznego rywala w walce o to trofeum. Pep Guardiola ma szansę na jedenasty tytuł w roli trenera pierwszej drużyny, ale w przypadku jego zdobycia, wielkiego święta nie będzie - za dziewięć dni Barçę czeka bowiem walka o Superpuchar Europy. Poza tym kolekcjonowanie trofeów to dla Dumy Katalonii w ostatnich latach chleb powszedni.

Według bukmacherów faworytem jest Barcelona - kurs na jej zwycięstwo wynosi 1,8, zaś na na wygraną Realu - 3,95. Typując natomiast konkretny wynik można zarobić dużo więcej - za każdą złotówkę postawioną na rezultat 2:1 otrzymamy 7 zł, a za 3:1 aż 20 zł.

[źródło: FCBarca.com/Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (192)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze