Taktyka w meczu o Superpuchar Europy

KeyNew

29 sierpnia 2011, 10:49

20 komentarzy
Portal zonalmarking.net tradycyjnie już poświęcił obszerny artykuł na temat taktyki zastosowanej przez Pepa Guardiolę. Tym razem pod obserwację wzięto mecz z Porto.
Zapraszamy do lektury.


Zwykle zonalmarking.net przygląda się wyjściowym jedenastkom na poszczególne mecze, biorąc pod uwagę również przebieg spotkania i zmiany jakich dokonują trenerzy w trakcie starcia.

Ten artykuł będzie nieco inny, ponieważ niezwykle interesującą rzeczą w zwycięstwie Barcelony - w meczu o Superpuchar Europy - z Porto, było to, jak się on zakończył, z sześcioma pomocnikami pośród dziesięciu zawodników z pola.

Przybycie Ceska Fábregasa zrodziło wiele pytań o to, gdzie będzie on pasował, w zespole Guardioli. Prawdziwą odpowiedzią na to pytanie jest - rotacja. Fábregas spędził na boisku, w ostatnich trzech sezonach, około 60% ligowego czasu, a Xavi potrzebuje coraz więcej wolnych dni, nie jest to wielka niespodzianka i zaskoczenie, jak niektórzy sugerują.

Pomimo tego co powiedziano, interesujące jest to, że Pep Guardiola próbuje wzmocnić swój zespół w pomocy (oraz atak, dzięki przyjściu Alexisa Sáncheza). Trudno to zrozumieć mając na uwadze, że Barcelona wygrała Ligę Mistrzów, a jej trzej napastnicy strzelili bramki oraz trzej pomocnicy zaliczyli asysty.

To czego Guardiola naprawdę potrzebował to środkowy obrońca. W kluczowym momencie zeszłego sezonu miał on spore problemy na tej pozycji i zmuszony był do przekwalifikowania Sergio Busquetsa i Javiera Mascherano. Powrót Abidala do zdrowia dał nieco swobody, ale kilkutygodniowe urazy Puyola i Piqué spowodowały, że Abidal stał się jedynym nominalnym obrońcą, który pasował na pozycję środkowego obrońcy. Gabriel Milito opuścił klub, pomijając jego brak szybkości, kompletnie nie pasował do barcelońskiej, wysoko grającej, obrony. Dwudziestojednoletni Fontás awansował do pierwszego składu, ale w tej chwili nic nie wskazuje na to, aby Guardiola widział go, jako regularnie grającego w tym sezonie zawodnika.

O ile Busquets i Mascherano łatali dziury w obronie, w zeszłym sezonie, to wydaje się, że w obecnym funkcja ta będzie ich podstawową. Piqué, Puyol, Abidal dalej będą zawodnikami pierwszego wyboru, ale decyzje Guardioli o wydaniu ponad 50 milionów euro na pomocnika i napastnika, wskazują, że jest on więcej niż zadowolony z gry pomocników w formacji obronnej.

Pod wieloma względami ma to sens. Barcelona jest w posiadaniu piłki przez większość meczu, a umiejętność dokładanego podania staje się dla środkowych pomocników znaczenie bardziej istotna. Guardiola potrzebuje dobrej cyrkulacji piłki, a posiadanie dwóch pomocników w obronie w prosty sposób podnosi zdolność jego zespołu do efektywnego wykonania tego założenia.

W zespole, tak wysoko grającym, środkowi obrońcy będą prawdopodobnie i tak grali na podobnych, do swych nominalnych, pozycjach, operując w miejscu, w którym zwykle operują defensywni pomocnicy. Marcelo Bielsa, przyjaciel Guardioli i inny trener hołdujący wysoko grającym formacjom, z sukcesem ustawiał środkowych pomocników z tyłu, w reprezentacji Chile - Garyego Medela i Arturo Vidala. I wygląda na to, że ten sam manewr zastosuje w Athletic Bilbao z Javim Martínezem i Carlosem Gurpegim.

Zonalmarkig.net często wskazywał na to - nazywając taki styl gry zawodnika jako "nowoczesny środkowy grający na całej połowie", który w zależności od przebiegu meczu może cofnąć się do obrony. Busquets grał tak wielokrotnie.

Wskazuje to na wymieszanie, ujednolicenie gry środkowych obrońców wypełniających rolę pomocników, a kolejnym unowocześnieniem może być gra trzema zawodnikami - dwoma środkowymi i defensywnym pomocnikiem - którzy mogą grać na każdej z tych pozycji. Trio, Mascherano, Busquets i Piqué pasują jak ulał do takiego systemu, a Piqué mógłby grać jako defensywny pomocnik.

We wspomnianym meczu, poprzez wprowadzenie trzech dodatkowych pomocników, Guardiola użył Iniesty na lewej stronie - w końcowych minutach - i nie było to niczym niezwykłym, ponieważ grywał on na tej pozycji całkiem często. Był szóstym nominalnym środkowym pomocnikiem w systemie 4-3-3, jakim grała Barça.

Czy to może ewoluować? Całkiem możliwe. Messi, poza wszystkim, gra coraz głębiej - grając początkowo na pozycji prawego napastnika, potem środkowego pomocnika, fałszywej dziewiątki czy pełniąc role dziesiątki w kilku meczach. Interesujące, że w pre-sezonie Guardiola wypróbował i Fábregasa i Thiago na pozycji Messiego, sugerując, że pomocnik mógłby czasami pełnić i tę rolę.

Guardiola swą ideologię posuwa o krok do przodu z każdym rokiem. Jego wpływ na futbol jest bardzo znaczący, podczas ciągle jeszcze krótkiego czasu, jaki spędził w Barcelonie. Będąc zmuszonym do zakończenia kariery piłkarskiej stosunkowo wcześnie, ponieważ trener nie chciał podającego pomocnika, on sam stworzył - jako trener - środek składający się z podających pomocników. Z jaki skutkiem, wiemy.

Kolejnym krokiem będzie próba wprowadzenia na boisko tak wielu podających pomocników, jak to tylko możliwe.

[źródło: zonalmarking.net]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (20)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze