Kariera Henrika Larssona jego słowami
Podczas programu, głównymi tematami w rozmowie z Henką była jego kariera oraz problemy z młodszym bratem, podczas niej. Brat Henrika - Robert - był uzależniony od alkoholu i narkotyków, a został znaleziony martwy, w swym mieszkaniu w 2009 roku. Larsson, jako starszy brat, i jego rodzice robili co w ich mocy, aby mu pomóc, ale okazało się to niemożliwe. W tej sytuacji Henrik czuł się bezsilny. Próbował pomóc na najróżniejsze sposoby i niestety doszedł do wniosku, że po prostu nie było takiej rzeczy, którą mógłby zrobić i pomogłaby.
"Zawsze, przez całe życie i karierę, wiedziałem komu mogę ufać, a kto działa tylko w swoim interesie. Ale kiedy to przytrafiło się mojemu młodszemu bratu, byłem bezsilny. On także był bezsilny w swoim uzależnieniu. My wszyscy jesteśmy ofiarami jego nałogów. To było straszne nie być w stanie mu pomóc. Pod koniec jedyną słuszną rzeczą było trzymanie go z daleka ode mnie i być spokojny,. Naprawdę chciałem go do siebie do domu i dać mu wszystko czego chciał. Na początku pomagałem mu spłacając jego kredyt, za każdym razem miał to być ostatni raz. Obiecywał, że teraz będzie lepiej. Ale to nie pomogło, długi rosły, i zrozumiałem, że tylko pogarszam sytuację. Miałem swoją własną rodzinę i doszedłem do punktu, w którym nie chciałem być w to dalej uwikłany. Zawsze był przyjmowany przez nas z radością, gdy był trzeźwy. Wiedział, że zasady się nie zmienią. Więc rzadko się widywaliśmy. Był fantastycznym facetem i ojcem. Ale ostatnie lata przeżył w odosobnieniu, kiedy nawet jego własna rodzina się od niego dystansowała. Mieszkałem zagranicą więc nie musiałem biegać za nim po ulicach miasta. Ale zawsze się bałem i ten strach zżerał mnie od środka. Co się dzieje, gdzie jest?"
Herik mówił także o tym, że dałby bratu wszystko czego chciał, wszystkie swoje pieniądze, jeśli tylko zagwarantowałoby to, że żyłby bez narkotyków. Ale to było niemożliwe. Henrik był pewien, że może rozwiązać problem, kiedy wróci do domu, ale okazało się to koszmarem.
"Mój starszy brat, mama i tata widzieli go czasem na mieście, to musiałby być straszne widzieć dziecko staczające się. Zawsze starali się mu pomóc. Dawali mu jedzenie i możliwość przespania się. Nie wiedziałem jak on się czuje. Rodzice bardzo szybko się postarzeli przez tę całą sytuację. Nie mogliśmy zrobić nic, a on wiedział, że jesteśmy i pomożemy mu, jeśli tylko zechce wyzdrowieć. Nawet gdy był wycieńczony i na głodzie, nigdy mu nic nie dałem. Mógł mieć wszystkie moje pieniądze, jeśli tylko zagwarantowałoby to, że będzie żył bez narkotyków. Ale uzależniony może obiecać wszystko. Mają tylko jeden cel i jedno się nie zmienia, brak zaufania. Miał ubrania i meble, ale kiedy je sprzedał przestałem mu pomagać. Starał się grać moim złym samopoczuciem, obwiniał mnie, ale nie ugiąłem się. Błagał mnie i błagał abym dał mu więcej. Ja, który mam tak wiele i on który jest w piekle. Pomyślałem, że uda się rozwiązać problem kiedy wrócę do domu, po tych wszystkich latach. Ale wszystko stało się jedynie bliższe, zrozumiałem, że to koszmar, nie mogłem mu pomóc. Moje wymyślone supermoce nie zwalczyły jego demonów."
Henrik w dalszym ciągu czuje się winny.
"Mimo, że nie mogłem nic zrobić, ciągle czuję się winny. Nikt z naszej rodziny nie mógł nic zrobić, aby go wyswobodzić od narkotyków. To były jego demony i sam musiał stawić im czoło. Chciałem być obok niego i pomóc mu w tej walce, czymkolwiek były i jakkolwiek mocno mogły nas skrzywdzić."
Jego brat zmienił nazwisko i odciął się, ale Henka wiedział, że i tak był dumny ze swego starszego brata. Mimo tego, uzależnienie i śmierć młodszego brata, stały się największą porażką w życiu Henrika.
"Wiem, że był dumny z mojego sukcesu. Przyszedł zobaczyć mój ostatni mecz w Celticu przeciwko Sevilli. Miał przyjechać na finał Pucharu UEFA w 2003 roku kiedy strzeliłem dwie bramki, a i tak przegraliśmy. Zaaranżowałem wszystko, bilety, hotele, samochód, ale się nie pokazał. Nie było łatwo być bratem Henrika Larssona w tych dzielnicach Helsinborga. Wszyscy wiedzieli, że należymy do siebie. Ta bezsilność przeważyła. Zdałem sobie sprawę, że to dno, moja najczarniejsza porażka."
[źródło: TotalBarca]
Komentarze (12)