Co Ty wiesz o Xavim?
Xavi może być maestro środka Barçy, ale czy jest coś jeszcze co wiemy o nim? Jest fanatykiem futbolu, to wiemy. Nie tylko zawodnikiem, ale koneserem historii i techniki. Jeśli nie gra lub trenuje to spędza czas na kanapie oglądając mecze. Czego się można było spodziewać? Ale jest jeszcze jedna rzecz, która jest pasją Xaviego, mniej znana - bądź w ogóle - ale nie mniej rozgrzewająca jego serce - grzybobranie!
Zanim zaczniecie naśmiewać się z niego i przyrównywać do hobbita, musicie zdać sobie sprawę, że w Katalonii jest to całkiem popularne hobby. W rzeczywistości jest ono brane bardzo poważnie przez zbieraczy grzybów, zwanych również boletaires. Istnieją strategie znalezienia najlepszego miejsca i trzymania go w sekrecie przed innymi grzybiarzami. Jeśli zostaliście zaproszeni na grzybobranie przez jakiegoś grzybiarza, prawdopodobnie jesteś jego zaufaną osoba, jako że zajęcie to w szczycie sezonu odznacza się niesamowitą wręcz rywalizacją. I oczywiście trzeba mieć olbrzymią wiedzę, aby nie zebrać grzybów mogących uśmiercić Cię w kilka chwil.
A jednak. Wydaje się, że Xavi i jego miłość do zbieractwa mają sens. Dlaczego, zapytacie? Pomyślcie o charakterystyce jaka została przedstawiona powyżej. Dobry grzybiarz musi posiadać swoją strategię, szybkość, zaufanie i być bystrym. Czy dobry piłkarz nie powinien posiadać tych samych przymiotów? Kiedy gra, Xavi jest rozgrywającym, mózgiem opracowującym każdy atak. Podaje zanim ktokolwiek, czasem nawet jego koledzy, zorientują się do kogo owo podanie jest adresowane. Jest dyrygentem, po prostu.
Jest jakiś związek między, wydawało by się, niewinnym hobby Xaviego, a jego umiejętnościami na boisku. Czy gra bo zbiera grzyby, czy też zbiera grzyby bo gra; nigdy się nie dowiemy, problem nie do rozstrzygnięcia. Ale nie ma to większego znaczenia, ponieważ jest fenomenem tak czy inaczej. Napastnicy są zbyt niecierpliwi by przyglądać się grze przez pryzmat zwycięskiej taktyki czy grzybobrania. Obrońcy nie podejmą ryzyka dającego wielką wygraną.
Dla Xaviego jest to naturalne, ma "tę samą pasje do zbierania grzybów jak do zdobywania bramek." Nawet Pep Guardiola popiera pasję Xaviego. "Kiedy ma wolne, idzie i zbiera setas (grzyby - przyp. red.) na wsi, a ktoś kto zbiera grzyby nie może być złym kumplem."
Jeśli szukacie jakiegoś potwierdzenia na tę tezę to polecam obejrzenie poniższego filmu. W programie Hat Trick Xavi bierze udział w quizie grzybowym. Wspomina równiez o żeglowaniu na swej łodzi Pelopina.
Aby obejrzeć film z napisami należy kliknąć przycisk "cc" w panelu
[źródło: TotalBarca]
Zanim zaczniecie naśmiewać się z niego i przyrównywać do hobbita, musicie zdać sobie sprawę, że w Katalonii jest to całkiem popularne hobby. W rzeczywistości jest ono brane bardzo poważnie przez zbieraczy grzybów, zwanych również boletaires. Istnieją strategie znalezienia najlepszego miejsca i trzymania go w sekrecie przed innymi grzybiarzami. Jeśli zostaliście zaproszeni na grzybobranie przez jakiegoś grzybiarza, prawdopodobnie jesteś jego zaufaną osoba, jako że zajęcie to w szczycie sezonu odznacza się niesamowitą wręcz rywalizacją. I oczywiście trzeba mieć olbrzymią wiedzę, aby nie zebrać grzybów mogących uśmiercić Cię w kilka chwil.
A jednak. Wydaje się, że Xavi i jego miłość do zbieractwa mają sens. Dlaczego, zapytacie? Pomyślcie o charakterystyce jaka została przedstawiona powyżej. Dobry grzybiarz musi posiadać swoją strategię, szybkość, zaufanie i być bystrym. Czy dobry piłkarz nie powinien posiadać tych samych przymiotów? Kiedy gra, Xavi jest rozgrywającym, mózgiem opracowującym każdy atak. Podaje zanim ktokolwiek, czasem nawet jego koledzy, zorientują się do kogo owo podanie jest adresowane. Jest dyrygentem, po prostu.
Jest jakiś związek między, wydawało by się, niewinnym hobby Xaviego, a jego umiejętnościami na boisku. Czy gra bo zbiera grzyby, czy też zbiera grzyby bo gra; nigdy się nie dowiemy, problem nie do rozstrzygnięcia. Ale nie ma to większego znaczenia, ponieważ jest fenomenem tak czy inaczej. Napastnicy są zbyt niecierpliwi by przyglądać się grze przez pryzmat zwycięskiej taktyki czy grzybobrania. Obrońcy nie podejmą ryzyka dającego wielką wygraną.
Dla Xaviego jest to naturalne, ma "tę samą pasje do zbierania grzybów jak do zdobywania bramek." Nawet Pep Guardiola popiera pasję Xaviego. "Kiedy ma wolne, idzie i zbiera setas (grzyby - przyp. red.) na wsi, a ktoś kto zbiera grzyby nie może być złym kumplem."
Jeśli szukacie jakiegoś potwierdzenia na tę tezę to polecam obejrzenie poniższego filmu. W programie Hat Trick Xavi bierze udział w quizie grzybowym. Wspomina równiez o żeglowaniu na swej łodzi Pelopina.
Aby obejrzeć film z napisami należy kliknąć przycisk "cc" w panelu
[źródło: TotalBarca]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (10)