Guardiola: Kontuzja Ibiego to prawdziwy dramat
Szkoleniowiec z Santpedor uważa, że zespół Rojiblanco zrobił duży postęp w swojej grze i jutro czeka nas emocjonujące widowisko na Camp Nou.
Na dzisiejszej, przedmeczowej konferencji prasowej Pep Guardiola przyznał, że zaimponowała mu postawa najbliższego rywala ligowego Barçy - Atlético Madryt. "Wywarli na mnie bardzo dobre wrażenie. Grają zupełnie inaczej niż w poprzednich latach i dokonali dobrych transferów. Widać rękę Manzano. Chcą grać piłką i nie czekają tylko na kontrataki. Ludzie, którzy przyjdą na stadion zobaczą fantastyczne spotkanie".
"Nie byliśmy dobrzy we wszystkich aspektach" - tak odpowiedział szkoleniowiec Blaugrany na pytanie dotyczące ostatniego pojedynku na Estadio Mestalla z Valencią. Poprzez ryzykowne ustawienie (3-4-3) Barcelona została zdominowana w pierwszej części gry i dopiero późniejsze korekty w ustawieniu pozwoliły wywieźć jeden punkt z Walencji. Mister jednak bronił swojej decyzji mówiąc, że "gramy trójką obrońców z tyłu, by lepiej atakować".
Ostatnie 24 godziny przyniosły zarówno bardzo dobre jak i bardzo złe wiadomości. Dobrą jest ostateczne wyleczenie się Gerarda Piqué, który po praktycznie miesiącu walki z kontuzją wraca do składu, co Guardiola przyjął z ulgą. "To bardzo dobra wiadomość, bo to bardzo ważny zawodnik dla nas nie tylko pod względem sportowym, ale i mentalnym. Do tej pory jednak dawaliśmy sobie radę bez niego i tak samo w zeszłym sezonie kiedy brakło Puyola. Najważniejsze jest, że zyskujemy większą możliwość rotacji".
Z drugiej strony jak grom z jasnego nieba spadła wczoraj wiadomość o bardzo poważnej kontuzji Ibrahima Afellaya, który na treningu zerwał więzadła w lewym kolanie. "Kontuzja Ibiego to prawdziwy dramat i powód do wielkiego smutku. Bardzo to przeżył, bo to jego pierwszy tak poważny uraz. Jest bardzo wrażliwą osobą, ale już jest lepiej i musimy być cały czas z nim i wspierać go. Jestem pewien, że pomoże nam w końcówce sezonu".
Jednocześnie Pep zapewnił, że nie planuje żadnych dodatkowych transferów z powodu urazu Holendra: "Nie rozmawiałem z Zubim na temat żadnych transferów".
Na koniec szkoleniowiec zapytany został o swoje odczucia po pierwszy kilku meczach sezonu. "Zdobyliśmy dwa tytuły w spotkaniach z wielkimi zespołami jak Real Madryt czy Porto. Oczywiście, że popełniliśmy błędy, bo o tym świadczą wyniki. Rywale grają bez kompleksów i będą grać coraz lepiej. Od tego momentu do końca roku jestem przekonany, że możemy stracić jeszcze sześć punktów. Nie uważam, że wygramy wszystkich mecze, w końcu każdy zespół chce wygrywać" - kontynuował Guardiola. "Kiedy wygrywasz 5:0 albo 8:0 ciężko jest przekonać zawodników, że coś poszło źle, ale miejsce na poprawę jest zawsze, tak samo jak rywale, którzy mogą nam sprawić problemy" - zakończył.
[źródło: FCBarcelona.cat/Mundo Deporivo]
Na dzisiejszej, przedmeczowej konferencji prasowej Pep Guardiola przyznał, że zaimponowała mu postawa najbliższego rywala ligowego Barçy - Atlético Madryt. "Wywarli na mnie bardzo dobre wrażenie. Grają zupełnie inaczej niż w poprzednich latach i dokonali dobrych transferów. Widać rękę Manzano. Chcą grać piłką i nie czekają tylko na kontrataki. Ludzie, którzy przyjdą na stadion zobaczą fantastyczne spotkanie".
"Nie byliśmy dobrzy we wszystkich aspektach" - tak odpowiedział szkoleniowiec Blaugrany na pytanie dotyczące ostatniego pojedynku na Estadio Mestalla z Valencią. Poprzez ryzykowne ustawienie (3-4-3) Barcelona została zdominowana w pierwszej części gry i dopiero późniejsze korekty w ustawieniu pozwoliły wywieźć jeden punkt z Walencji. Mister jednak bronił swojej decyzji mówiąc, że "gramy trójką obrońców z tyłu, by lepiej atakować".
Ostatnie 24 godziny przyniosły zarówno bardzo dobre jak i bardzo złe wiadomości. Dobrą jest ostateczne wyleczenie się Gerarda Piqué, który po praktycznie miesiącu walki z kontuzją wraca do składu, co Guardiola przyjął z ulgą. "To bardzo dobra wiadomość, bo to bardzo ważny zawodnik dla nas nie tylko pod względem sportowym, ale i mentalnym. Do tej pory jednak dawaliśmy sobie radę bez niego i tak samo w zeszłym sezonie kiedy brakło Puyola. Najważniejsze jest, że zyskujemy większą możliwość rotacji".
Z drugiej strony jak grom z jasnego nieba spadła wczoraj wiadomość o bardzo poważnej kontuzji Ibrahima Afellaya, który na treningu zerwał więzadła w lewym kolanie. "Kontuzja Ibiego to prawdziwy dramat i powód do wielkiego smutku. Bardzo to przeżył, bo to jego pierwszy tak poważny uraz. Jest bardzo wrażliwą osobą, ale już jest lepiej i musimy być cały czas z nim i wspierać go. Jestem pewien, że pomoże nam w końcówce sezonu".
Jednocześnie Pep zapewnił, że nie planuje żadnych dodatkowych transferów z powodu urazu Holendra: "Nie rozmawiałem z Zubim na temat żadnych transferów".
Na koniec szkoleniowiec zapytany został o swoje odczucia po pierwszy kilku meczach sezonu. "Zdobyliśmy dwa tytuły w spotkaniach z wielkimi zespołami jak Real Madryt czy Porto. Oczywiście, że popełniliśmy błędy, bo o tym świadczą wyniki. Rywale grają bez kompleksów i będą grać coraz lepiej. Od tego momentu do końca roku jestem przekonany, że możemy stracić jeszcze sześć punktów. Nie uważam, że wygramy wszystkich mecze, w końcu każdy zespół chce wygrywać" - kontynuował Guardiola. "Kiedy wygrywasz 5:0 albo 8:0 ciężko jest przekonać zawodników, że coś poszło źle, ale miejsce na poprawę jest zawsze, tak samo jak rywale, którzy mogą nam sprawić problemy" - zakończył.
[źródło: FCBarcelona.cat/Mundo Deporivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (14)