Tako rzecze Hristo: Miłość do 10

Lichy

9 maja 2006, 21:55

Brak komentarzy
Nadal mam gęsią skórkę. Pomimo, że nie mogę cieszyć się z reakcji mojego organizmu, obrazy, które zobaczyłem w telewizji zdumiały mnie kompletnie. Ponad milion osób wyszło na ulice by złożyć hołd mistrzom i okazać miłość do "10" Barçy. W niektórych momentach przypominałem sobie piękne chwile, które przeżywałem stojąc na balkonach Ajuntamentu i la Generalitatu, na zupełnie zatłoczonym Plaça de Sant Jaume.

Zobaczyć piłkarzy, którzy dzięki swojej ciężkiej pracy przez cały sezon, mogą uszczęśliwić tak wielu ludzi, to coś bardzo przyjemnego. Dzieci, dorośli, wszyscy bez względu na rasę, oszaleli z radości i świętowali drugie mistrzostwo z rzędu wywalczone przez Barçę. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić, co się stanie, jeśli po 17-ym, Barça wróci z Paryża jako zwycięzca. Trzeba będzie wymyśleć coś zupełnie nowego, by móc świętować, ponieważ w porównaniu z tym inne dni w mieście będą po prostu nieważne.

Przez długi czas będziemy o tym opowiadać, na pewno, aż do poniedziałkowego wyjazdu do Paryża, ale piłkarze tuż po celebracji muszą wrócić do rutyny, do ciężkiej pracy, aby odpowiednio przygotować się do tego, co czeka ich na koniec. Na szczęście mają aż dziesięć dni na przygotowanie się do finału z Arsenalem. Jestem pewien, że nie powtórzą tego, co przydarzyło się nam w Atenach, kiedy mieliśmy zaledwie trzy dni na przygotowanie się do potyczki z Milanem. Poprzednie celebracje nie przeszły wobec nas bezszelestnie i trzeba to mieć na uwadze.

Choć wszyscy wieszają plakaty swoich ulubieńców, Barçy na ścianie, każdy przyzna mi rację, że nie można dopuścić by jakikolwiek piłkarz dostał się pod wpływ tej atmosfery. W tej godzinie trzeba się kompletnie odizolować o pochlebnych komentarzy i myśleć tylko o fantastycznej możliwości zapisania się obecnej drużyny na trwałe w historii Barçy poprzez zdobycie drugiego Pucharu Europy.

Podobnie jak w zeszłą niedzielę w Barcelonie, zwolennicy drużyny będą ją wspierać w Paryżu. Niestety tylko 21.000 szczęśliwców będzie mogło towarzyszyć Barçy na stadionie, choć chętnych do zakupu wejściówek było 100.000 osób, choć 100.000 Culés chciało być na Saint Denis. Teraz musi przyjść tylko wynik. Podkreślę jeszcze raz, że nie mogę sobie wyobrazić jak huczne będzie świętowanie, jeśli 18-ego Barça wróci z Paryża z Pucharem Mistrzów.

[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze