Sędzia boi się o swoje życie - Andres Frisk
Zakała Futbolu
W ubiegły weekend szwedzki sędzia - Andres Frisk w wywiadzie dla gazety "Expressen" powiedział, że odchodzi z futbolu po fali pogróżek, jaka go zalała po meczu Ligi Mistrzów Barcelona - Chelsea: - Futbol nie jest wart, aby podejmować aż takie wielkie ryzyko - mówi Frisk. - Bezpieczeństwo mojej rodziny ma priorytetowe znaczenie, tymczasem w ostatnich tygodniach otrzymałem wiele telefonów, listów, maili ze śmiertelnymi pogróżkami. Mam liczną rodzinę i bardzo się boję o jej los.
Uważamy za jednego z najlepszych w swoim fachu na świecie Frsik podpadł kibicom londyńskiego klubu za decyzje podjęte na Camp Nou. Szwed usunął wtedy z boiska Didera Drogbę. Drugą zółtą kartkę pokazał mu za niebezpieczne zagranie wysoko uniesioną nogą. Ale napastnik The Blues uparcie twierdził, że nawet nie musnął bramkarza Victora Valdesa. Jednak spektaktularne wyrzucenie z boiska Drogby podziałało na Mourinho jak płachta na byka. Po meczu wypalił do dziennikarzy, że widział jak trener gospodarzy Frank Rijkaard w przerwie rozmawiał w tunelu z Friskiem, a potem nawet wchodzili do szatni sędziowskiej, co przecież jest surowo zakazane. - Jestem na tyle doświadczonym arbitrem, żeby nie dopuścić do wizyty w szatni osób postronnych, w tym trenerów obu drużyn - twierdzi Frisk. - W głowie mi się nie mieści, ze słusznie pokazana kartka oraz uścisk dłoni z trenerem gospodarzy może wywołać aż taką fale nienawiści.
Volker Rorh - szef komisji sędziowskiej UEFA natychmiast oskarżył Mourinho o podżeganie do niewybrednych ataków Friska. - To trenerzy podburzają masy, które potem straszą śmiercią niewinnych ludzi. To skandal, ze jeden z najlepszych arbitrów świata rezygnuje z prowadzenia meczów, gdyż obawia się o życie. Tacy ludzie jak Mourinho są zakałą futbolu.
Wywołany do tablicy boss Chelsea zagroził, że poda szefa europejskich arbitrów do sądu.
Kariera 42-letniego Friska to pasmo sukcesów, ostatnio jednak przelatane kontowersjami. Już mając 26 lat prowadził zawody w szwedzkiej ekstraklasie. Dwa lata pózńiej znalazł się na liście sędziów FIFA. Złośliwcy komentowali, że za tą nominacją stał jego rodak - prezydent UEFA Lennart Johansson. Tak czy inaczej Szwed od początku bardzo dbał o swój image. Kibice i zawodnicy zapamiętali rozjaśnione farbą, wiecznie zmierzwione włosy i pokrytą warstwą kremu do opalania twarz. Brał nawet lekcje gry aktorskiej, aby gesty, mimka miały bardziej wyraziste przesłanie. Prowadził 132 mecze na arenie międzynarodowej, był na mistrzostwach Europy 1996, 2000 i 2004 roku oraz mistrzostwach świata w 2002.
Nie zawsze jednak uczestnicy meczów podzielali jego punkt widzenia. W 1995 roku podczas nudnego jak flaki z olejem spotkania w lidze szwedzkiej nie wytrzymał nerwowo jeden z kibiców, który wybiegł na murawe i kopniakiem kung-fu zaatakował Friska. A w 2002 roku w czasie meczu Ligi Mistrzów AS Roma - Galatasaray Stambuł doszło do bójki pomiędzy piłkarzami, policją i działaczami. W tym samym roku w trakcie ligowej batalii prezes Malmoe FF - Bengt Madsen wbiegł na plac gry i oskarżył Andresa F. o rujnowanie futbolu i chorobliwe bycie w centrum zainteresowania.
W obecnym sezonie Friskowi też zdarzało się wyprowadzić z równowagi kibiców i zawodników. We wrześniu ubiegłego roku musiał przedwcześnie zakończyć mecz Ligi Mistrzów AS Roma - Dynamo Kijów, gdy zrzucona z loży VIP-ów moneta rozcięła mu łuk brwiowy. Skandalem zakończył się jego następny mecz w lidze szwedzkiej Helsingborgs - Landskrona, gdy musiał się salwować ucieczką do szatni obrzucony butelkami przez wściekłych kibiców. Na tym nie koniec - w grudniu 2004 roku stracił panowanie nad sytuacją w Lidze Mistrzów i spotkanie Valencia - Werder Brema zakończyło się bójką zawodników obu drużyn.
Frisk nie jest pierwszą ofiarą nienawiści skierowanej przeciwko arbitrom. W lipcu ubiegłego roku Szwajcar Urs Meier pozostawał kilka tygodni pod ochroną policji, gdy angielscy kibice bombardowali go listami z pogróżkami po meczu Euro 2004, w którym ich reprezentacja przegrała z Portugalią.
- Przez kilka tygodni moje życie było piekłem - mówi Meier. - Byłem śledzony przez dziennikarzy brytyjskich brukowców, grożono moim dzieciom. Dlatego w grudniu ostatecznie dałem sobie spokój z sędziowaniem. Chociaż jestem o kilka lat starszy od Andresa, popieram jego decyzje. Rodzina jest ważniejsza niż futbol i daje więcej, a co najważniejsze - znacznie dłużej radość.
Małe podsumowanie:
Jose Mourinho wygryzł z futbolu jednego z najlepszych arbitrów świata - Andresa Friska. Wszystkie zarzuty przeciw sędziemu jak i szkoleniowcowi Blaugrany były fałszywe - tak uznała UEFA. Trener londyńskiej Cheslea nie mógł znieść porażki w pierwszym meczu 1/8 Ligi Mistrzów na Camp Nou. Barca pokonała jego zespół 2 : 1. Każdy trener ma prawo przywitać się z arbitrem meczu i nie jest to żadne przestępstwo. Mourinho oskarżał Friska jak i F.C. Barcelonę, że mecze są ustawiane! Przez szkoleniowca klubu z Londynu bardzo dobry sędzia zakończył swoją karierę. Powodem był strach o życie własne oraz rodziny. Czekamy na decyzje UEFA w sprawie kary jaką otrzyma Jose Mourinho.
[źródło: Piłka Nożna]
W ubiegły weekend szwedzki sędzia - Andres Frisk w wywiadzie dla gazety "Expressen" powiedział, że odchodzi z futbolu po fali pogróżek, jaka go zalała po meczu Ligi Mistrzów Barcelona - Chelsea: - Futbol nie jest wart, aby podejmować aż takie wielkie ryzyko - mówi Frisk. - Bezpieczeństwo mojej rodziny ma priorytetowe znaczenie, tymczasem w ostatnich tygodniach otrzymałem wiele telefonów, listów, maili ze śmiertelnymi pogróżkami. Mam liczną rodzinę i bardzo się boję o jej los.
Uważamy za jednego z najlepszych w swoim fachu na świecie Frsik podpadł kibicom londyńskiego klubu za decyzje podjęte na Camp Nou. Szwed usunął wtedy z boiska Didera Drogbę. Drugą zółtą kartkę pokazał mu za niebezpieczne zagranie wysoko uniesioną nogą. Ale napastnik The Blues uparcie twierdził, że nawet nie musnął bramkarza Victora Valdesa. Jednak spektaktularne wyrzucenie z boiska Drogby podziałało na Mourinho jak płachta na byka. Po meczu wypalił do dziennikarzy, że widział jak trener gospodarzy Frank Rijkaard w przerwie rozmawiał w tunelu z Friskiem, a potem nawet wchodzili do szatni sędziowskiej, co przecież jest surowo zakazane. - Jestem na tyle doświadczonym arbitrem, żeby nie dopuścić do wizyty w szatni osób postronnych, w tym trenerów obu drużyn - twierdzi Frisk. - W głowie mi się nie mieści, ze słusznie pokazana kartka oraz uścisk dłoni z trenerem gospodarzy może wywołać aż taką fale nienawiści.
Volker Rorh - szef komisji sędziowskiej UEFA natychmiast oskarżył Mourinho o podżeganie do niewybrednych ataków Friska. - To trenerzy podburzają masy, które potem straszą śmiercią niewinnych ludzi. To skandal, ze jeden z najlepszych arbitrów świata rezygnuje z prowadzenia meczów, gdyż obawia się o życie. Tacy ludzie jak Mourinho są zakałą futbolu.
Wywołany do tablicy boss Chelsea zagroził, że poda szefa europejskich arbitrów do sądu.
Kariera 42-letniego Friska to pasmo sukcesów, ostatnio jednak przelatane kontowersjami. Już mając 26 lat prowadził zawody w szwedzkiej ekstraklasie. Dwa lata pózńiej znalazł się na liście sędziów FIFA. Złośliwcy komentowali, że za tą nominacją stał jego rodak - prezydent UEFA Lennart Johansson. Tak czy inaczej Szwed od początku bardzo dbał o swój image. Kibice i zawodnicy zapamiętali rozjaśnione farbą, wiecznie zmierzwione włosy i pokrytą warstwą kremu do opalania twarz. Brał nawet lekcje gry aktorskiej, aby gesty, mimka miały bardziej wyraziste przesłanie. Prowadził 132 mecze na arenie międzynarodowej, był na mistrzostwach Europy 1996, 2000 i 2004 roku oraz mistrzostwach świata w 2002.
Nie zawsze jednak uczestnicy meczów podzielali jego punkt widzenia. W 1995 roku podczas nudnego jak flaki z olejem spotkania w lidze szwedzkiej nie wytrzymał nerwowo jeden z kibiców, który wybiegł na murawe i kopniakiem kung-fu zaatakował Friska. A w 2002 roku w czasie meczu Ligi Mistrzów AS Roma - Galatasaray Stambuł doszło do bójki pomiędzy piłkarzami, policją i działaczami. W tym samym roku w trakcie ligowej batalii prezes Malmoe FF - Bengt Madsen wbiegł na plac gry i oskarżył Andresa F. o rujnowanie futbolu i chorobliwe bycie w centrum zainteresowania.
W obecnym sezonie Friskowi też zdarzało się wyprowadzić z równowagi kibiców i zawodników. We wrześniu ubiegłego roku musiał przedwcześnie zakończyć mecz Ligi Mistrzów AS Roma - Dynamo Kijów, gdy zrzucona z loży VIP-ów moneta rozcięła mu łuk brwiowy. Skandalem zakończył się jego następny mecz w lidze szwedzkiej Helsingborgs - Landskrona, gdy musiał się salwować ucieczką do szatni obrzucony butelkami przez wściekłych kibiców. Na tym nie koniec - w grudniu 2004 roku stracił panowanie nad sytuacją w Lidze Mistrzów i spotkanie Valencia - Werder Brema zakończyło się bójką zawodników obu drużyn.
Frisk nie jest pierwszą ofiarą nienawiści skierowanej przeciwko arbitrom. W lipcu ubiegłego roku Szwajcar Urs Meier pozostawał kilka tygodni pod ochroną policji, gdy angielscy kibice bombardowali go listami z pogróżkami po meczu Euro 2004, w którym ich reprezentacja przegrała z Portugalią.
- Przez kilka tygodni moje życie było piekłem - mówi Meier. - Byłem śledzony przez dziennikarzy brytyjskich brukowców, grożono moim dzieciom. Dlatego w grudniu ostatecznie dałem sobie spokój z sędziowaniem. Chociaż jestem o kilka lat starszy od Andresa, popieram jego decyzje. Rodzina jest ważniejsza niż futbol i daje więcej, a co najważniejsze - znacznie dłużej radość.
Małe podsumowanie:
Jose Mourinho wygryzł z futbolu jednego z najlepszych arbitrów świata - Andresa Friska. Wszystkie zarzuty przeciw sędziemu jak i szkoleniowcowi Blaugrany były fałszywe - tak uznała UEFA. Trener londyńskiej Cheslea nie mógł znieść porażki w pierwszym meczu 1/8 Ligi Mistrzów na Camp Nou. Barca pokonała jego zespół 2 : 1. Każdy trener ma prawo przywitać się z arbitrem meczu i nie jest to żadne przestępstwo. Mourinho oskarżał Friska jak i F.C. Barcelonę, że mecze są ustawiane! Przez szkoleniowca klubu z Londynu bardzo dobry sędzia zakończył swoją karierę. Powodem był strach o życie własne oraz rodziny. Czekamy na decyzje UEFA w sprawie kary jaką otrzyma Jose Mourinho.
[źródło: Piłka Nożna]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)