Xavi: Davids? Z Deco nie sądzę byśmy tęsknili
Jeszcze niedawno mówiono o potrzebie zastąpienia Davidsa, natomiast teraz transfery Deco i Edmilsona, obdarzenie Motty zaufaniem Rijkaarda i dobra gra w środku pola Gio van Bronckhorsta, sprawiły iż Xavi zaczął ten sezon podobnie jak zakończył poprzedni: jako podstawowy zawodnik, grający na najwyższym poziomie.
Dodatkowo po odejściu Cocu i Luisa Enrique, awansował on na pozycje trzeciego kapitana zaraz po Puyolu i Ronaldinho. Specjalnie dla MD, Xavi opisuje swoje pierwsze odczucia z początku tego sezonu i mówi o planach na najbliższy rok.
Jak było w debiucie przeciwko Racingowi?
Bardzo dobrze, tak fizycznie jak i taktycznie.
Na azjatyckim tournee zaczynałeś jako rezerwowy. Zauważyłeś w pewnym momencie, że Twoja pozycja w podstawowym składzie jest zagrożona?
Nie, choć nigdy nie czułem się podstawowym ani rezerwowym. Jednak zarówno Rijkaard jak i Ten Cate powiedzieli natychmiast, że mi ufają.
Przy okazji, nie przeszkadzało Ci to w jaki sposób Rijkaard rozwiązał sprawę Twojego remisu z Ronaldinho w głosowaniu na kapitana?
Nie, absolutnie. Mister tak uważał a ja nie przywiązywałem do tego większej wagi. We trzech jesteśmy kapitanami I jedynie czas wpłynie na to, kto założy opaskę w danym spotkaniu.
Jak podchodzisz do nowego sezonu jako jeden z kapitanów?
Wiadomo, że z inną mentalnością i wzięciem na siebie większej odpowiedzialności, ale na razie podoba m się to. Czuję się bardzo dobrze, otoczony przez wszystkich.
Jednym z tych, którzy Ci nie ufają jest Luis Aragonés.
Wiem, że wyznaczył już zespół, powołania do kadry są bardzo cenne, ale prawda jest taka, że teraz nie myślę o tym. Luis nie ma mnie w swoim zespole, jednak dla mnie głównym celem jest dobra gra w Barçy. Jeśli wywalczę sobie pozycję w klubie, to zrekompensuję sobie wszystko powrotem do kadry narodowej.
A co z Mistrzostwami Świata?
Dla każdego zawodnika to wielkie wyzwanie.
Czy boli to, że podczas Mistrzostw Europy otoczenie domagało się umieszczenia w podstawowym składzie Xabiego Alonso, Valeróna, Joaquina i Torresa a nikt nie pamiętał o Xavim, który stał się gwiazdą końca sezonu ligwego?
Są zawodnicy bardziej i mniej medialni a madrycka prasa bardziej faworyzuje tych pierwszych. Wiemy już, że prasa ma duży wpływ na odbiorców.
Wracając do Barçy, co sądzisz o grze zespołu w Santander?
Podoba mi się taka gra. Mieliśmy piłkę, bardzo szybko wymienialiśmy ją między sobą, stwarzaliśmy wiele okazji i w ten sposób wygraliśmy. Wiemy, że grając dobrze będziemy zwyciężać. I taka jest nasza filozofia, starać się grać dobrze. Dla mnie to wielka przyjemność móc podnieść głowę i zobaczyć Ronaldinho, Eto’o, Larssona, Giuly czy Deco.
Julio Salinas napisał w MD, iż wasza przewaga była tak duża, że wyglądało to jak trening.
Nie. Oczywiście, że było trudno i nie przeważaliśmy aż tak bardzo. Wiele nas kosztowało strzelenie gola, ale 0-1 dało nam spokój, Racing się otworzył wtedy wszystko było łatwiejsze a my mieliśmy większą radość z gry.
Będziemy musieli przyzwyczaić się do uzależnienia-Ronaldinho?
W Santander pokazaliśmy, że bez niego także potrafimy wygrywać. Ronaldinho dalej jest naszym najlepszym piłkarzem i gdy wróci wniesie ekstra jakość, choć w tym roku mamy wielu zawodników mogących strzelać bramki.
Rozumiem, iż podobają Ci się dokonane wzmocnienia.
Tak, błędem w ostatnich sezonach było zatrudnianie młodych obcokrajowców. Presja wywierana w Barçy na 19 i 20-latków to bardzo duże utrudnienie a szczególnie, gdy przybywasz z daleka. W tym roku, przyszli ludzie na których opierały się ich byłe drużyny czy reprezentacje mogący wiele zmienić w zespole.
Cruyff zarzucił w La Vanguardia, że w zespole jest zbyt wielu Brazylijczyków.
Nie myślę o tym. To nie ma nic wspólnego z sytuacją, gdy prawie wszyscy Holendrzy przyszli z jednego klubu. Teraz przybyli oni z różnych stron. W dodatku, Brazylijczycy są mistrzami świata i z nimi poziom grupy ciągle się podnosi. Nie potrzeba przywiązywać do tego takiej wagi.
Panuje duża euforia. Laporta powiedział, że ta Barça znajduje się w piątce najlepszych zespołów w Europie.
Ja tak nie powiem, ale Barcelona jest jednym z najlepszych zespołów ostatniego sezonu i z tego powodu to normalne, że ze strony prezydenta płyną takie słowa a powodują one to, iż wszyscy wiele sobie obiecujemy. Łudzę się o wiele bardziej, niż w poprzednich latach.
Liga to kwestia dwójki?
Nie, Deortivo i Valencia są świetne i będą w czołówce. Być może Barça i Real mają większe gwiazdy w swych szeregach, ale obrońcy Depor i Valencii są bardzo solidni.
Nie zdobycie żadnego tytułu będzie porażką?
Nawet o tym nie myślę. Pracujemy by wygrać i nie dopuszczam domyśli byśmy mieli nie zdobyć żadnego pucharu. Mamy przed sobą wielkie wyzwanie, nie ma żadnych wymówek i chcemy zakończyć sezon z minimum jednym tytułem.
Zespół gra tym samym systemem.
To zawsze coś pozytywnego, gdyż po ostatnich sezonach zostaliśmy przyzwyczajeni do systemu nowego trenera.
Ale jest pewna różnica. Po Twojej stronie nie ma Davidsa a jest Deco.
Deco wygląda jakby nie pracował a pracuje bardzo dużo. W Santander razem z Mottą wykonaliśmy dobrą robotę.
Sądzisz, że zespół stał się lepszy po takiej zmianie?
Tak, ponieważ Deco dodatkowo bardzo dobrze panuje nad piłką, Davids nas nie potrzebował a z Deco nie sądzę byśmy za nim tęsknili.
Tym, za którym będziesz tęsknił jest Twój przyjaciel Saviola.
Na pewno. Bardzo lubię Saviolę, wiele z nim dzieliłem podczas ostatnich lat, nawet pokój. Potrzebował nas w zespole, ale to sprawa zarządu i przypuszczam, że powróci do nas. Życzę mu wszystkiego najlepszego w Monaco i sądzę, że zademonstruje iż jest świetnym piłkarzem.
Z pewnością rozmawialiście podczas ostatnich dni, co z nim?
Jestem trochę smutny, podobnie jak i on, ponieważ chciał zostać. Ale to tylko wypożyczenie i musi skorzystać z tego doświadczenia i rozwinąć się jako piłkarz by powrócić do Barçy w wielkim stylu.
[źródło: Mundo Deportivo]
Dodatkowo po odejściu Cocu i Luisa Enrique, awansował on na pozycje trzeciego kapitana zaraz po Puyolu i Ronaldinho. Specjalnie dla MD, Xavi opisuje swoje pierwsze odczucia z początku tego sezonu i mówi o planach na najbliższy rok.
Jak było w debiucie przeciwko Racingowi?
Bardzo dobrze, tak fizycznie jak i taktycznie.
Na azjatyckim tournee zaczynałeś jako rezerwowy. Zauważyłeś w pewnym momencie, że Twoja pozycja w podstawowym składzie jest zagrożona?
Nie, choć nigdy nie czułem się podstawowym ani rezerwowym. Jednak zarówno Rijkaard jak i Ten Cate powiedzieli natychmiast, że mi ufają.
Przy okazji, nie przeszkadzało Ci to w jaki sposób Rijkaard rozwiązał sprawę Twojego remisu z Ronaldinho w głosowaniu na kapitana?
Nie, absolutnie. Mister tak uważał a ja nie przywiązywałem do tego większej wagi. We trzech jesteśmy kapitanami I jedynie czas wpłynie na to, kto założy opaskę w danym spotkaniu.
Jak podchodzisz do nowego sezonu jako jeden z kapitanów?
Wiadomo, że z inną mentalnością i wzięciem na siebie większej odpowiedzialności, ale na razie podoba m się to. Czuję się bardzo dobrze, otoczony przez wszystkich.
Jednym z tych, którzy Ci nie ufają jest Luis Aragonés.
Wiem, że wyznaczył już zespół, powołania do kadry są bardzo cenne, ale prawda jest taka, że teraz nie myślę o tym. Luis nie ma mnie w swoim zespole, jednak dla mnie głównym celem jest dobra gra w Barçy. Jeśli wywalczę sobie pozycję w klubie, to zrekompensuję sobie wszystko powrotem do kadry narodowej.
A co z Mistrzostwami Świata?
Dla każdego zawodnika to wielkie wyzwanie.
Czy boli to, że podczas Mistrzostw Europy otoczenie domagało się umieszczenia w podstawowym składzie Xabiego Alonso, Valeróna, Joaquina i Torresa a nikt nie pamiętał o Xavim, który stał się gwiazdą końca sezonu ligwego?
Są zawodnicy bardziej i mniej medialni a madrycka prasa bardziej faworyzuje tych pierwszych. Wiemy już, że prasa ma duży wpływ na odbiorców.
Wracając do Barçy, co sądzisz o grze zespołu w Santander?
Podoba mi się taka gra. Mieliśmy piłkę, bardzo szybko wymienialiśmy ją między sobą, stwarzaliśmy wiele okazji i w ten sposób wygraliśmy. Wiemy, że grając dobrze będziemy zwyciężać. I taka jest nasza filozofia, starać się grać dobrze. Dla mnie to wielka przyjemność móc podnieść głowę i zobaczyć Ronaldinho, Eto’o, Larssona, Giuly czy Deco.
Julio Salinas napisał w MD, iż wasza przewaga była tak duża, że wyglądało to jak trening.
Nie. Oczywiście, że było trudno i nie przeważaliśmy aż tak bardzo. Wiele nas kosztowało strzelenie gola, ale 0-1 dało nam spokój, Racing się otworzył wtedy wszystko było łatwiejsze a my mieliśmy większą radość z gry.
Będziemy musieli przyzwyczaić się do uzależnienia-Ronaldinho?
W Santander pokazaliśmy, że bez niego także potrafimy wygrywać. Ronaldinho dalej jest naszym najlepszym piłkarzem i gdy wróci wniesie ekstra jakość, choć w tym roku mamy wielu zawodników mogących strzelać bramki.
Rozumiem, iż podobają Ci się dokonane wzmocnienia.
Tak, błędem w ostatnich sezonach było zatrudnianie młodych obcokrajowców. Presja wywierana w Barçy na 19 i 20-latków to bardzo duże utrudnienie a szczególnie, gdy przybywasz z daleka. W tym roku, przyszli ludzie na których opierały się ich byłe drużyny czy reprezentacje mogący wiele zmienić w zespole.
Cruyff zarzucił w La Vanguardia, że w zespole jest zbyt wielu Brazylijczyków.
Nie myślę o tym. To nie ma nic wspólnego z sytuacją, gdy prawie wszyscy Holendrzy przyszli z jednego klubu. Teraz przybyli oni z różnych stron. W dodatku, Brazylijczycy są mistrzami świata i z nimi poziom grupy ciągle się podnosi. Nie potrzeba przywiązywać do tego takiej wagi.
Panuje duża euforia. Laporta powiedział, że ta Barça znajduje się w piątce najlepszych zespołów w Europie.
Ja tak nie powiem, ale Barcelona jest jednym z najlepszych zespołów ostatniego sezonu i z tego powodu to normalne, że ze strony prezydenta płyną takie słowa a powodują one to, iż wszyscy wiele sobie obiecujemy. Łudzę się o wiele bardziej, niż w poprzednich latach.
Liga to kwestia dwójki?
Nie, Deortivo i Valencia są świetne i będą w czołówce. Być może Barça i Real mają większe gwiazdy w swych szeregach, ale obrońcy Depor i Valencii są bardzo solidni.
Nie zdobycie żadnego tytułu będzie porażką?
Nawet o tym nie myślę. Pracujemy by wygrać i nie dopuszczam domyśli byśmy mieli nie zdobyć żadnego pucharu. Mamy przed sobą wielkie wyzwanie, nie ma żadnych wymówek i chcemy zakończyć sezon z minimum jednym tytułem.
Zespół gra tym samym systemem.
To zawsze coś pozytywnego, gdyż po ostatnich sezonach zostaliśmy przyzwyczajeni do systemu nowego trenera.
Ale jest pewna różnica. Po Twojej stronie nie ma Davidsa a jest Deco.
Deco wygląda jakby nie pracował a pracuje bardzo dużo. W Santander razem z Mottą wykonaliśmy dobrą robotę.
Sądzisz, że zespół stał się lepszy po takiej zmianie?
Tak, ponieważ Deco dodatkowo bardzo dobrze panuje nad piłką, Davids nas nie potrzebował a z Deco nie sądzę byśmy za nim tęsknili.
Tym, za którym będziesz tęsknił jest Twój przyjaciel Saviola.
Na pewno. Bardzo lubię Saviolę, wiele z nim dzieliłem podczas ostatnich lat, nawet pokój. Potrzebował nas w zespole, ale to sprawa zarządu i przypuszczam, że powróci do nas. Życzę mu wszystkiego najlepszego w Monaco i sądzę, że zademonstruje iż jest świetnym piłkarzem.
Z pewnością rozmawialiście podczas ostatnich dni, co z nim?
Jestem trochę smutny, podobnie jak i on, ponieważ chciał zostać. Ale to tylko wypożyczenie i musi skorzystać z tego doświadczenia i rozwinąć się jako piłkarz by powrócić do Barçy w wielkim stylu.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)