Jak zwykle po każdym z meczów, tak i po spotkaniu ze Sportingiem Gijón, dziennikarze Sportu krótko opisali najlepszy i najgorszy aspekt starcia na El Molinón, w którym zwycięstwo Katalończykom zapewnił Adriano, a kontuzji nabawił się Abidal.
Najlepsze: decydujący Adriano
Spotkanie na El Molinón nie przjedzie do historii chociażby ze względu na eksperymentalne ustawienie zespołu przez Pepa Guardiolę, ale przez pierwszą ligową bramkę Adriano w barwach Barcy. To nie był piękny gol, ale decydujący, dający Barcelonie upragnione trzy punkty. Adriano wrócił do pierwszej jedenastki, korzystając ze swojego ofensywnego ustawienia.
Najgorsze: kontuzja Abidala
Kiedy Francuz upadł na murawę, rozbrzmiał alarm. I słusznie. Barcelona w tym sezonie zdecydowanie przegrywa z kontuzjami mięśniowymi. Niedawno do gry wrócili Puyol i Pique, a z urazami mięśni zmagają się na obecną chwilę Iniesta, Alexis, Cesc, no i teraz Abidal. Trzeba znaleźć, jak najszybciej rozwiązanie na epidemie, która może stanowić zagrożenie dla aktualnego lidera La Liga.
[Źródło: Sport]
Komentarze (18)