Zdjęcie Abidala z opaską kapitana wznoszącego Puchar Ligi Mistrzów jest już na zawsze częścią historii Barçy. Kiedy wpadłeś na ten pomysł?
Chciałem mu oddać zasłużony hołd. Zresztą z chęcią zrobiłbym to jeszcze razc. Myślałem o tym już na dwa tygodnie przed finałem. Jednak dopiero kiedy pod koniec spotkania na Wembley wszedłem na boisko, zapadła ostateczna decyzja. Najpierw dałem opaskę kapitana Xaviemu, żeby to on podniósł trofeum, ale Xavi odmówił i chciał, żebym to ja zrobił. Wtedy przypomniałem sobie o tym, co planowałem przed dwoma tygodniami.
Jak zareagował Abidal?
Powiedziałem mu: „Abi, chcę, żebyś to ty wzniósł Puchar”. A on zapytał czy jestem tego pewien. Odpowiedziałem mu, że jak najbardziej, że Puchar jest jego i oddałem mu opaskę kapitana.
À propos Xaviego. Pamiętasz stare czasy, kiedy kompletnie nic nie wygrywaliście?
Tak, od czasu do czasu o tym rozmawiamy. Przeżyliśmy pięć trudnych lat, ale teraz żyjemy w zupełnie innej rzeczywistości. Mieliśmy okazję poznać dwie strony medalu.
Czy dzięki temu potraficie o wiele bardziej doceniać zdobywane trofea?
Jestem pewien, że teraz wszystko bardziej doceniamy. Bardziej niż młodzi zawodnicy, którzy poznali jedynie smak zwycięstwa.
Skoncentrujmy się na obecnym sezonie. W jakiej jesteś formie?
W świetnej, łapię rytm. A najważniejsze jest to, że po zagranym meczu, następnego dnia, czuję się dobrze.
Na razie to Mascherano gra jako środkowy obrońca i w dodatku wychodzi mu to znakomicie. Tobie często pozostaje ławka rezerwowych…
Tutaj nie ma znaczenia kto wychodzi w pierwszym składzie, a kto siedzi na ławce. Najważniejsze to być przygotowanym, kiedy trener nas potrzebuje. Mascherano jest niesamowity, to zawodnik z najwyższej półki. Zasłużył sobie, żeby zagrać w finale Ligi Mistrzów.
Jednak ustawienie 3-4-3 uniemożliwia nam oglądanie najprawdopodobniej najlepszej pary obrońców w historii – Ciebie i Piqué...
Obydwaj byliśmy kontuzjowani, ale czasu wystarczy dla wszystkich. Oprócz tego system 3-4-3 sprawdza się bardzo dobrze, tak więc nie ma żadnego problemu.
Tak bardzo się wszyscy staraliście, żeby sprowadzić Cesca. Tymczasem jego powrót spowodował, że zniknął jeden z obrońców..., ach ci przyjaciele...
Nie, to nie tak (śmiech). Thiago też jest bardzo wszechstronny. Fakt, że mamy u siebie takich świetnych zawodników, to wielkie szczęście. Nie łączę powrotu Cesca z system 3-4-3. Kiedy ten był kontuzjowany graliśmy przecież w ten sam sposób.
Wracając do Thiago. Rozwija się w niesamowitym tempie…
Thiago ogromnie wydoroślał. Mamy zawodnika na kolejne dziesięć lat.
Czy ta Barça jest lepsza od tej z zeszłego sezonu?
Pojawili się nowi zawodnicy. Teraz zespół ma nową jakość i konkurencja jest większa, ale trudno o porównania. Zobaczymy, jak to będzie. W zeszłym roku wygraliśmy najważniejsze trofea. W tym roku tylko dwa Superpuchary. Tak więc wszystko przed nami.
A Madryt? Są lepsi niż w zeszłym roku?
Na pewno przez ostatni rok lepiej się zgrali. Poza tym to jedna z najlepszych drużyn w Europie. Będą walczyć do końca.
Jak myślisz, dlaczego Mourinho zachował się w taki sposób wobec Tito Vilanova?
Mecze z Madrytem to zawsze wielka presja, która czasami wybucha...Jednak dla jego zachowania nie ma kompletnie usprawiedliwienia. W każdym razie, najlepsze co możemy zrobić, to zapomnieć o tym i skupić się na naszej grze.
Czy dla wygranej można zrobić wszystko?
Zależy z jakiej strony na to spojrzeć. Należy zrobić wszystko, jeśli nie naruszamy przy tym podstawowych zasad.
Co się musi zdarzyć, żeby został odgwizdany karny na Messim?
Nie wiem. Jeśli istnieje zawodnik, który się nigdy nie podkłada, to jest to właśnie Leo. Jednak sędziowanie to trudna sprawa. Wszyscy powinniśmy lepiej współpracować z arbitrami.
Czy jest coś, co nie zostało jeszcze powiedziane na temat Messiego?
To najlepszy piłkarz w historii futbolu. Trudno mi sobie przypomnieć kogoś lepszego. Wiem, że nie jestem obiektywny. W przeszłości futbol widział niejedno i trudno jest porównywać. On jest po prostu z innej planety.
I mówi to ten, który dzielił szatnię z Ronaldinho, Rivaldo, Eto'o...
Messi sprawia, że wszystko jest łatwiejsze. Może to kwestia jego charakteru. Leo ma zawsze apetyt na grę, jest ambitny, chce wygrywać.
Co Ci najbardziej u niego imponuje?
Przede wszystkim skromność. To normalny chłopak, który uwielbia futbol. Jest trochę nieśmiały, choć powoli się „rozkręca”. Z tym co osiągnął mógłby zachowywać się zupełnie inaczej, ale nie. On się nie zmienił. To właśnie pokazuje jaki jest wielki.
[Źródło: Mundo Deportivo]
Komentarze (23)